Odsłon: 1 508

2 komentarze


  • Gomorra

    Piękne słowa w prawdę odziane!

    Wiesz, ostatnio znajomy zapytał mnie , co czuję jak wchodzę na szczyt.
    Jak opisać tę miłość laikowi, dla którego wypad w góry to idiotyzm?
    Piękne słowa o czystości i lekkości duszy nie są zrozumiałe.
    Powiedziałam o chwili, kiedy zaczynamy wchodzić w Nowy Rok.
    Sylwester 🙂 przygotowania…. piękna suknia, buty na szpilce. Szampan!
    To samo przygotowanie, szlak na szczyt. Dobre buty, spodnie i woda 🙂

    … a kiedy zbliża się ten moment, kiedy czas otworzyć szampana, kieliszki w dłoni przygotowane…ta radość, kiedy korek „pstryk” i słodki szampan w kieliszki lejesz. Życzenia, euforia…Nowy Rok, nowe życie!
    Mam podobnie w górach.
    Wejście na szczyt, niezwykłe doznanie i jak w owego Sylwestra- euforia. Z tą różnicą, że u mnie ten okres trwa przez cały czas pobytu.Tatry są jak noworoczne spełnienie !!!

    Czy zrozumiał?
    Czy pojedzie w góry ? czy poczuje te dreszcze emocji?
    czy Góry pozwolą Mu na miłość?
    – nie wiem

    Wiem, że moje Ich poznanie nie ma końca, bo wciąż mnie zaskakują.
    Dzięki nim małe rzeczy stają się diamentami…
    Jak dziękować za rozjaśnienie mroku?
    Za ciszę, za szept i za krzyk, kiedy złość we mnie rośnie?
    Moje wędrowanie zawsze jest w czyjeś intencji….
    Taka „wędrowna msza”, gdzie uwieńczeniem Eucharystia na szczycie.

    Tatry …. uzdrowiły moją „ślepotę duszy” !

    Pozdrawiam wszystkich… zakochanym w górach 🙂

    Kwiecień 10, 2013
    • Mirka

      Gomorra, pięknie to porównałaś! Ta uczta… Jeszcze chwilę i mnie będzie dane wznieść toast, może nie na szczycie, może gdzieś w dolinie, ale „tam”… i chociaż nie końca to będzie nowe życie, to na pewno będzie dla mnie coś nowego… coś tylko mojego… chociaż przez chwilę…
      Pozdrawiam!!

      Maj 14, 2014

Skomentuj


Imię*

Email(nie będzie opublikowany)*

Strona www

Twój komentarz*

Wyślij komentarz

© Copyright MarekOwczarz.pl – blog o turystyce górskiej - Designed by Pexeto