Odsłon: 3 383

1 Komentarz


  • ewa

    Uroczo. Relacja z wycieczki piękna.Na Rusinowej Polanie byłam w lipcu 2005. W szałasie u bacy Staszka jadłam pyszne serki. Gęsią Szyję mijałam w deszczu.Pogoda poprawiła się dopiero przy Wodogrzmotach Mickiewicza. Ale i tak była to udana wycieczka.

    Kwiecień 24, 2014

Skomentuj


Imię*

Email(nie będzie opublikowany)*

Strona www

Twój komentarz*

Wyślij komentarz

© Copyright MarekOwczarz.pl – blog o turystyce górskiej - Designed by Pexeto