Odsłon: 2 232

7 komentarzy


  • Chofesz

    W pełni się zgadzam, też chodzę po górach, choć po „nieco niższych” i trochę inna jest motywacja. Szkoda, że zainteresowanie mediów przyszło głównie wtedy, gdy stała się tragedia, tak jakby wcześniej nie działo się nic wyjątkowego. A zmagania naszej piątki i pomagających im Pakistańczyków (należy również o nich pamiętać bo dołożyli do tego wejścia swoją cegiełkę) to wydarzenie z gatunku tych epokowych w Himalaizmie. Mam tylko nadzieję, że nie zaszkodzi to programowi Himalaizmu Zimowego. A Maciejowi i Tomkowi należy się pamięć i szacunek. Miałem ich okazję obu przelotnie poznać, gdzie indziej jak nie w górach, więc i ja czuję się osobiście dotknięty.

    Marzec 12, 2013
  • Iza

    Tak to już w naszym kraju bywa (a może i nie tylko w naszym), że największy szum medialny generują tragedie, a nie wielkie sukcesy. Co do słów Pani Wojciechowskiej, nic dodać, nic ująć.

    Marzec 12, 2013
  • Ewa

    Zgadzam się całkowicie z wypowiedzią Martyny Wojciechowskiej. Szkoda, że nie wszyscy tak do tego podchodzą…

    Marzec 14, 2013
  • Gomorra

    Trochę czasu minęło, emocje opadły.
    Tak, najłatwiej jest narzekać. I krytycznie oceniać.
    Kto Gór w sobie nie poczuł, nie zrozumie! Często mówi się „zdobyli, zaliczyli szczyt”. Ja… Gór „nie zaliczam”, pokochałam Je. Jestem Ich cząstką. Pozwoliły mi na to !
    Góry często potrzebują samotności, może wtedy zasłaniają się mgieł kurtyną. Mówią Tobie, „nie dziś, nie teraz”. I musisz uszanować Ich głos.
    Kiedyś spotkałam na szlaku Rodzinę, niezwykłą…Rodzice po 60 i córka około 30.Na twarzy mężczyzny siatka zmarszczek i oczy błyszczące. Kiedy opowiadał o dawnych wyprawach w góry twarz Jego się wygładzała, łagodniała. Ujrzałam mężczyznę, który pokochał Góry. To dla niego świętość, móc stąpać po tatrzańskich szlakach. I miłością ową dzielił się z bliskimi.
    Każdy z nas- świadomie, bądź nie …wchodzi na swój szczyt. Wciąż pniemy się w górę. To droga ku wieczności. Czasem się zapieramy, schodzimy w dół, ale na moment…by ponownie wrócić na życiowy szlak.
    Pasja, miłość, sposób na życie. Góry wciąż nas uczą…. jak dobrze żyć, jak kochać i być kochanym.

    Nie zrozumiesz, nie pojmiesz miłości tej i pasji…jeżeli nie odnajdziesz jej w sobie.
    Powiadają, że głupotą jest chodzić w góry.
    Skoro tak, to macie przed sobą największego głuptasa na Świecie. I dobrze mi z tym i nie chcę zmądrzeć.
    Szczęściem mnie karmią Tatry, poją łagodnością…

    Nie oskarżaj, nie naśmiewaj się… poczuj JE.
    Spakuj plecak i idź w góry. Może , kiedy poczujesz wiatr , usłyszysz mowę gór, usiądziesz na szczycie i spojrzysz na Świat -zrozumiesz mnie, NAS !

    Broad Peak? nie dla mnie. Himalaje? też nie…za mała jestem na tak wielkie wezwanie. Ale dziękować Tatrom nie przestanę. Tam poczułam smak życia…i tu …tak, tu i teraz moje życie ma smak chili w połączeniu ze słodyczą czekolady 🙂
    hm, „kulinarna odsłona miłości „. Góry tak mają, zapraszają do suto zastawionego stołu…bierz, ile zdołasz unieść!!!!

    Marzec 18, 2013
    • Gabi dzięki Twoim komentarzom, wiem, że warto było zacząć pisać tego bloga, bo nie poznałbym Ciebie i Twojej ogromnej miłości do Gór…

      Marzec 18, 2013
  • Justyna

    Słuchają medialnego szumu wokół tragedii na Broad Peak czułam się zniesmaczona. Momentami było mi wstyd za naszych dziennikarzy, którzy zapraszali wspaniałych specjalistów by potem zadawać im idiotyczne pytania w stylu – tutaj parafraza jednej z redaktorek: „czy fakt, że jeden himalaista nie czeka na drugiego schodząc ze szczytu to taki górski egoizm?” Aż się serce kraje słysząc takie rzeczy. Ja o Himalajach mogę tylko marzyć. Czasem śnić, ale dla ludzi takich jak Maciek Berbeka były one czymś zupełnie, cudownie realnym. To było ich życie, pasja, miłość. Jak można zatem w ogóle dyskutować na temat jakiejkolwiek winy? Trzeba takich ludzi podziwiać, o nich mówić i pamiętać.

    Góry to potęga. To niewyobrażalnie piękny dla mnie żywioł, który pozwala czerpać ze źródeł swojej mocy, z czego korzystam przy każdej możliwej okazji. Ostatnio przeczytałam gdzieś, że ludzi pytających o to dlaczego chodzisz po górach dzieli się na dwie grupy: tych którym nie musisz tego tłumaczyć i tych, którzy nigdy nie zrozumieją.

    Marzec 24, 2013
  • SunAge

    Rewelacyjny blog. Mamy 14 ośmiotysięczników. Gdyby ludzie inwestowali w OZE było by więcej ciekawych miejsc.

    Pozdrawiam
    Norbert
    SunAge

    Lipiec 31, 2014

Skomentuj


Imię*

Email(nie będzie opublikowany)*

Strona www

Twój komentarz*

Wyślij komentarz

© Copyright MarekOwczarz.pl – blog o turystyce górskiej - Designed by Pexeto