Wybierz stronę

Chryszczata, Suliła i Jeziorka Duszatyńskie- nieznane cuda Bieszczadów

Chryszczata, Suliła i Jeziorka Duszatyńskie- nieznane cuda Bieszczadów

Myśląc o Bieszczadach, każdy turysta zwraca się myślami w stronę połonin, czy gniazda Tarnicy, gdzie znajdują się najwyższe szczyty polskich Bieszczadów. Oczywiście te rejony górskie są najbardziej znane i bez wątpienia najpiękniejsze. Ich sława jest wielka i dlatego są oblegane przez rzesze turystów. To już nie są dzikie góry, które przyciągały kiedyś swoją niedostępnością i brakiem udogodnień cywilizacyjnych. Obecnie, żeby zaszyć się z dala od ludzkiego zgiełku trzeba szukać innych miejsc. Przekonałem się późną wiosną tego roku, że takie enklawy wciąż istnieją. Należy jednak skierować się w mniej znane rejony tych gór i zarazem niższe oraz mniej widokowe.

Ale za to mamy gwarantowany spokój, ciszę i praktycznie brak turystów na szlakach. Odkryte przeze mnie tereny są równie atrakcyjne dla wytrawnych wędrowców i znajdziemy tam urocze niespodzianki, które zachwycą duszę spragnionego wrażeń turysty. Matka natura schowała przed nami czarowne perełki, które chce wam dzisiaj przedstawić. Ale od początku…

KOMAŃCZA

Żeby do nich trafić wystarczy dojechać do Komańczy, miejscowości znanej z tego, że przed laty był tu więziony kardynał Stefan Wyszyński. Obecnie możemy zwiedzić klasztor sióstr nazaretanek, gdzie był internowany oraz dwie piękne, zabytkowe cerkwie greckokatolickie. Tutaj rozpoczyna się czerwony szlak do wsi Duszatyn i dalej na Chryszczatą. Można jednak dojechać starą, zniszczoną drogą do tej  wioski, z czego ja skorzystałem. Dzięki temu zaoszczędziłem dwie godziny czasu, który wykorzystałem później. W Duszatynie najlepiej dojechać do baru „Dusza Jeziorek”, gdzie jest mały parking i tu zostawiłem auto. Stąd idziemy już pieszo przez tereny Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego w stronę Jeziorek Duszatyńskich. Po drodze mijamy ciekawe dzikie jary i pokonujemy kilka razy bystry potok Olchowaty, który w pobliżu ujścia do rzeki Osława tworzy ładną kaskadę. Przejście potoku w paru miejscach stanowi niezłą zabawę. Przez potężną tutaj rzekę Osławę prowadzi również droga dojazdowa do Duszatyna ze Smolnika, ale zamiast przez mosty pokonuje się ją przez brody. Za to zachowany jest interesujący most kolejki wąskotorowej, choć także zarośnięty.

REZERWAT ZWIĘZŁO

Po półtora godzinnym marszu dochodzimy do największej atrakcji tego regionu Bieszczad, czyli do Rezerwatu Zwięzło, gdzie leżą dwa urocze Jeziorka Duszatyńskie. Bardzo mnie zachwyciło to miejsce, zwłaszcza większe, górne jeziorko. Piękna przyroda otaczająca spokojną taflę jeziora działa wyciszająco i uspokajająco. Warto tam posiedzieć dłuższą chwilę i podelektować się tym niezwykłym czarem. Nad jeziorkami unosi się prawdziwa magia gór. To w takich okolicznościach natury zdajemy sobie najlepiej sprawę, jakie niezapomniane przeżycia daje nam górska wędrówka i życie na szlaku przygody, gdzie odkrywamy ciągle to nowe piękno przyrody!

JEZIORKA DUSZATYŃSKIE

Jeziorka Duszatyńskie to dwa górskie jeziora osuwiskowe, będące jedną z większych osobliwości przyrodniczych Bieszczadów. Jeziorka powstały na skutek oderwania zachodniego zbocza Chryszczatej 13 kwietnia 1907, zatamowania odpływu potoku Olchowatego w kilku miejscach przez masy ziemi i skał, tworzące naturalne zapory, a następnie napływu wody z kulminacji Chryszczatej i Mikitowej. Do osunięcia zbocza doszło po wiosennych roztopach i ulewnych deszczach. Utworzyło się też kilka oczek, rozrzuconych w zagłębieniach terenu, z czasem jednak oczka te zanikły, podobnie jak trzecie z jeziorek. W latach 20. XX wieku powierzchnia zbiorników była dwukrotnie większa, ulegały jednak stopniowemu zamulaniu przez wpływające potoczki. W 1957 teren ten uznano za obszar chroniony, tworząc rezerwat przyrody „Zwiezło” o powierzchni 2,2 ha.

Osuwisko Zwięzło  uznawane jest za największe rozpoznane w polskich Karpatach. W toni wodnej można zauważyć korzenie i kikuty pni drzew zniszczonych przez osuwisko i zalanych przez wody potoku. Powyżej zbiorników można dostrzec wyraźne, choć już zarośnięte lasem, ślady potężnej rynny osuwiskowej. Ciekawostką jest, że gazy powstające w wyniku butwienia drewna i resztek roślinności w głębi jeziorek powodują w zimie wybuchy obserwowane jako fontanny wody w miejscach rozerwania pokrywy lodowej! Miejscowa ludność uważała to miejsce za zaczarowane, a przyczyny powstania osuwiska wiązała z działaniem rozsierdzonego diabła, który rzucił ognistą kulę, czyniąc spustoszenie. Inna legenda przyczynę powstania osuwiska widziała w upadku meteorytu.

W momencie kataklizmu przerażona ludność z pobliskiej wsi Duszatyn, podejrzewając koniec świata, spakowała pośpiesznie dobytek i uciekła do pobliskich wsi Smolnika i Prełuk, gdzie w cerkwi uderzono w dzwony na trwogę, choć niektórzy też uważali, że to drżenie ziemi, spowodowane osuwaniem się mas ziemi, spowodowało bicie dzwonów w pobliskich świątyniach. Nad górnym jeziorkiem postawiono też krzyż w miejscu śmierci leśnika. Jest także tablica informacyjna i kamień upamiętniający 100-lecie powstania jeziorek.

CHRYSZCZATA

Jakby nie patrząc na legendy, miejsce to jest wyjątkowe i ma swoją magię. A do tego wyjątkowo odludne, więc spokoju nam tam nie zabraknie. Ja spotkałem zaledwie kilka osób przechodząc tamtędy dwa razy. Dalej Główny Szlak Beskidzki, który własnie szedłem wspina się dość mozolnie na przełączkę, gdzie stoi krzyż w miejscu zarośniętego cmentarza wojennego, żeby w końcu wyprowadzić mnie na szczyt Chryszczatej. Pierwsze co rzuca się w oczy na zalesionym wierzchołku to olbrzymia betonowa wieża geodezyjna z czasów zaborów. W masywie Chryszczatej znajdują się pozostałości rowów strzeleckich, bunkrów i ziemnych umocnień austriackich z roku 1914, polskich z roku 1920 oraz walk z okresu II wojny i powojennych z lat 1944–1946. Po szczególnie ciężkich walkach pozostały tu zarośnięte już cmentarze wojenne. W 2008 roku na trudno dostępnych leśnych zboczach Chryszczatej został nielegalnie postawiony pomnik poświęcony członkom UPA, rok później zniszczony przez nieznanych sprawców.

SULIŁA I TURZAŃSK

Ze szczytu z towarzyszącym mi Arkiem zbiegliśmy szybko niebieskim szlakiem na siodło, żeby po chwili osiągnąć widokowy wierzchołek Suliły. Świetnie z niego widać zwłaszcza Chryszczatą oraz całe pasmo Wysokiego Działu. To właśnie to pasmo górskie położone w zachodniej części polskich Bieszczadów, na wschód od doliny Osławy było w kręgu moich zainteresowań tego dnia. Zachwyciły mnie szczególnie bieszczadzkie łąki, które w tym czasie, w środku czerwca zakwitły dopiero w pełni. Każdy kto był w popularnych Biesach, wie jak cudna jest tam przyroda. Po nacieszeniu się doskonałymi tego dnia widokami zeszliśmy na dół do wioski Turzańsk. Wieś słynie z zespołu cerkiewnego – tj. cerkwi greckokatolickiej pw. Michała Archanioła wybudowanej w latach 1801-1803 oraz wybudowanej z 1817 r. drewnianej dzwonnicy. Świątynia jest cerkwią łemkowską typu wschodniego, który był rozpowszechniony w XIX wieku na terenie wschodniej Łemkowszczyzny (głównie w dorzeczu Osławy). W czerwcu 2013 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Na zwiedzaniu tych ładnych zabytków sakralnych zakończyła się moja wycieczka w nowe, nieznane dotychczas mi rejony Bieszczadów. Pozostało tylko dotrzeć z powrotem do auta, co wymagało niezłej zręczności i gimnastyki. Wiem jedno, nie zawsze trzeba jechać tam gdzie większość, w najbardziej oblegane miejsca, żeby zachwycić się górami i odnaleźć zadziwiające piękno. To tyle na dziś. Na koniec jak zawsze zapraszam do obejrzenia fotorelacji z wypadu. A tu znajdziecie graficzny opis wyprawy. Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

no images were found

 

 

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

3 komentarze

  1. Mikołaj

    Bardzo zachęcajacy opis. Wybiorę się tam jesienią.
    A ta droga do Duszatynu to zniszczony asfalt?

    Odpowiedz
  2. marcogor

    dokładnie tak,zniszczony asfalt

    Odpowiedz
  3. Kasia

    A jak Suliła wygląda z Kamionek, ech

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Translate »