Górski News: Tatry, Himalaje i Alpy
Górski News zaczynamy dziś od Tatr, które znalazły się w centrum górskich wydarzeń ostatnich dni. Ratownicy TOPR i HZS prowadzili kilka poważnych akcji, doszło do śmiertelnych wypadków, ale były też historie ludzi, którzy bez wahania ruszyli z pomocą innym.
Od zatrzymania krążenia pod Grzesiem, przez wypadki na Rysach i Zawratowej Turni, aż po nocne działania na Orlej Perci i w słowackich Tatrach – końcówka tygodnia była wyjątkowo pracowita dla ratowników.
Poza Tatrami także sporo się wydarzyło. W Alpach doszło do dwóch śmiertelnych wypadków, w Nepalu nadal trwa ogromna operacja po katastrofalnej powodzi, a na Manaslu droga na szczyt została już otwarta. Są też wieści z Gangapurna West, wielkich europejskich ścian oraz zapowiedzi spotkań z Krzysztofem Wielickim.
Krótko, konkretnie i z najnowszymi informacjami na 19 września.
Tatry. Trudny tydzień, ale też wielka pomoc ludzi
13 września pod wierzchołkiem Grzesia doszło do nagłego zatrzymania krążenia u turystki. Jeszcze przed przylotem śmigłowca rozpoczęła się walka o jej życie.
Resuscytację prowadził ratownik medyczny, który był tam prywatnie na wycieczce, wspólnie z przypadkowymi turystami. TOPR podkreślił później, że RKO była prowadzona bardzo dobrze. Po dotarciu ratowników działania kontynuowano również podczas transportu do Zakopanego. Niestety, pomimo wysiłku wielu osób kobieta zmarła w szpitalu.
Tego samego dnia śmigłowiec TOPR poleciał także na Rysy po turystę z urazem głowy po upadku.
Dzień później na szlaku prowadzącym na Rysy wydarzył się kolejny poważny wypadek. Turysta spadł około 20 metrów i doznał rozległego urazu głowy. Na pomoc natychmiast ruszyli dwaj studenci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego – Michał Kula, student piątego roku, oraz Bartosz Antonik z trzeciego roku.
Udzielali pomocy do przylotu śmigłowca TOPR. Poszkodowany przeżył i dochodzi do zdrowia w szpitalu. Historia zrobiła się głośna dopiero kilka dni później, gdy uczelnia rozpoczęła poszukiwania studentów, aby im podziękować. 25 września mają spotkać się z władzami ŚUM, gdzie czekają na nich specjalne podziękowania i niespodzianki.
Sami studenci podkreślili jednak, że nie byli jedynymi bohaterami tej historii. Przypomnieli o innych turystach, którzy przekazywali apteczki, o człowieku stabilizującym głowę poszkodowanego oraz przede wszystkim o ratownikach TOPR.
15 września doszło natomiast do śmiertelnego wypadku na północnej grani Zawratowej Turni. 19-letni turysta poruszał się w trudnym terenie pomiędzy Mylną Przełęczą, a Zawratową Turnią. Spadł z grani i poniósł śmierć na miejscu.
Niebezpieczne były również późne powroty ze szlaków. Dwóch turystów utknęło w rejonie Wielkiej Buczynowej Turni na Orlej Perci z powodu zmęczenia i braku światła. TOPR wysłał w ich stronę ratowników, a dronem dostarczono im latarkę i pakiety cieplne. Akcja zakończyła się dopiero około godziny 3 w nocy.
15 września po godz. 20 pomocy potrzebował także turysta z Indii, który znalazł się w rejonie Zawratu od strony Hali Gąsienicowej bez światła i nie był w stanie kontynuować zejścia. Ratownicy ogrzali go, napoili i sprowadzili do Zakopanego. Ta wyprawa również zakończyła się dopiero po północy.
Dramatyczne wydarzenia miały miejsce także po słowackiej stronie Tatr.
13 września w Batyżowieckiej Próbie pod Gerlachem zginął 36-letni Polak. Jego 40-letni towarzysz po tragedii nie był w stanie samodzielnie zejść i został ewakuowany śmigłowcem.
18 września pod Pyšným štítem zginął 24-letni Słowak, który spadł w eksponowanym terenie. Obrażenia okazały się śmiertelne.
A w nocy z 18 na 19 września HZS ruszyła po dwoje Polaków w wieku 21 i 38 lat. Podczas zejścia z Vysokej pomylili drogę i znaleźli się w trudnym terenie w Dračej dolince, w pobliżu Dračej brány.
Ratownicy dotarli do nich nocą, zabezpieczyli przed wychłodzeniem, a następnie przeprowadzili skomplikowaną ewakuację z wykorzystaniem technik linowych. Konieczne było około 120-metrowe opuszczenie turystów. Później cała grupa dotarła do Chaty pod Rysmi. Oboje Polacy byli bez obrażeń.
Ten tydzień ponownie przypomniał o dwóch rzeczach: jesienne dni są coraz krótsze, a latarka w plecaku może zdecydować o bezpiecznym powrocie. Pokazał też coś znacznie bardziej budującego – jak wielkie znaczenie może mieć szybka i właściwa pomoc przypadkowych ludzi jeszcze przed dotarciem ratowników.
Dolomity. 300-metrowy upadek na Creste di Costabella
14 września doszło do śmiertelnego wypadku w Dolomitach.
46-letni Włoch szedł trasą P02 przez Creste di Costabella w kierunku Cima Uomo. Szlak prowadzi dalej po przejściu ferraty Bepi Zac i przeznaczony jest dla doświadczonych turystów.

Cima Uomo w Dolomitach. W tym rejonie 14 września doszło do tragicznego wypadku. Fot. Bbruno / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0
W rejonie Cima Om Gran, na wysokości około 2800 metrów, mężczyzna stracił równowagę i spadł około 300 metrów po bardzo stromym skalistym zboczu.
Lekarz opuszczony ze śmigłowca mógł jedynie stwierdzić zgon.
Stubaital. Zginął 27-letni Niemiec
Także 14 września tragicznie zakończyła się wędrówka w austriackim Stubaital.
27-letni Niemiec po noclegu w Starkenburger Hütte wyruszył około godziny 6.30 oznakowanym szlakiem w stronę Franz-Senn-Hütte.

Starkenburger Hütte w Alpach Sztubajskich. Z tego schroniska 27-letni turysta wyruszył w kierunku Franz-Senn-Hütte. Fot. The jackal100 / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0
Około godziny 11.45, na wschód od Wildkopfscharte, z nieustalonej przyczyny stracił oparcie i spadł przez bardzo stromy, częściowo skalisty teren.
Poniósł śmierć na miejscu.
Nepal. Bilans katastrofalnej powodzi nadal rośnie
Trwa dramatyczny bilans katastrofy, o której pisałem już pod koniec sierpnia.
Katastrofa w Himalajach. Setki ofiar na granicy Nepalu i Tybetu
Według najnowszej aktualizacji nepalskiej National Disaster Risk Reduction and Management Authority z 17 września potwierdzono już 1410 ofiar śmiertelnych, a 6145 osób nadal figuruje jako zaginione.

Tsho Rolpa, jedno z dużych jezior lodowcowych Nepalu. Zdjęcie ilustracyjne pokazujące krajobraz wysokogórskich jezior lodowcowych w Himalajach. Fot. Thapaliya19 / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0.
Liczby nadal są weryfikowane i mogą się zmieniać. Ogromnym problemem pozostaje identyfikacja ofiar oraz ustalenie losu tysięcy zaginionych.
Działania ratunkowe i poszukiwawcze trwają szczególnie w rejonie zniszczonych elektrowni wodnych i tuneli. Ogrom gruzu, zniszczona infrastruktura i górski teren bardzo utrudniają prace.
Manaslu. Droga na szczyt została otwarta
W dalszej części Górskiego Newsu przenosimy się w Himalaje, gdzie sytuacja na Manaslu zmieniała się w ostatnich dniach bardzo szybko.
Jeszcze kilka dni temu ponad 460 zagranicznych wspinaczy czekało na przygotowanie drogi na ósmy najwyższy szczyt świata.
17 września dziewięcioosobowy zespół poręczujący dotarł na wierzchołek Manaslu o godz. 21.25 czasu nepalskiego. Tym samym droga na szczyt została oficjalnie otwarta dla jesiennego sezonu 2026.

Manaslu, ósmy najwyższy szczyt świata. Fot. Debasish biswas kolkata / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0
Nie obyło się jednak bez problemów. Lawina powyżej obozu III zerwała około 1200 metrów poręczówek i zabrała część sprzętu. Na górę trzeba było dostarczyć około 1300 metrów nowych lin oraz dodatkowe wyposażenie.
Sezon ma już również tragiczny bilans. 17 września podczas zejścia z obozu II na wysokości około 6000 metrów zmarł 50-letni wspinacz z Singapuru Lau Wee Seng. Poczuł się źle podczas aklimatyzacji. Pomimo pomocy innych wspinaczy, w tym lekarza, nie udało się go uratować.
To druga śmierć podczas tegorocznego jesiennego sezonu na Manaslu. Wcześniej w bazie zmarł młody Tashi Sherpa. Teraz, po zakończeniu poręczowania, mogą rozpocząć się pierwsze główne ataki szczytowe.
Sytuacja zmieniła się jednak 19 września. Intensywne opady śniegu i silny wiatr zatrzymały planowane wyjścia w górę. Wszyscy wspinacze przebywający w obozach II i III zeszli do bazy, a około 480 zagranicznych uczestników wypraw czeka obecnie na poprawę pogody. Niepokój budzi również ryzyko lawin oraz możliwość uszkodzenia namiotów i poręczówek. Pierwsze korzystniejsze okno pogodowe spodziewane jest około 21–23 września, ale prognozy pozostają niepewne.
Gangapurna West nadal czeka na pierwszych zdobywców
Japończycy Hidesuke Taneishi i Tetsu Hashimoto rozpoczęli wyprawę, której celem jest pierwsze wejście na Gangapurna West, znany również jako Lachenal Peak.
Szczyt ma 7140 metrów i leży w masywie Annapurny.

Gangapurna w masywie Annapurny. W tej części Himalajów znajduje się niezdobyty Gangapurna West, cel japońskiej wyprawy. Fot. TomGonzales / Wikimedia Commons / CC BY 3.0
Według Himalayan Database góra nadal pozostaje niezdobyta. Odnotowano trzy wcześniejsze wyprawy – koreańską w 2016 roku, włoską w 2017 oraz amerykańską w 2019 roku.
Najbliżej sukcesu byli Koreańczycy, którzy w 2016 roku dotarli do grani około 100 metrów poniżej wierzchołka.
Na 19 września nie ma wiarygodnego potwierdzenia zdobycia szczytu przez Japończyków. Wyprawa jest w toku.
W czasach, gdy większość wiadomości z Himalajów dotyczy zatłoczonych ośmiotysięczników, takie przedsięwzięcia przypominają, że nadal istnieją tam góry czekające na swoich pierwszych zdobywców.
Indonezyjczycy zakończyli wielką europejską trylogię
Pięciu wspinaczy z Indonesia Bigwall Expedition zakończyło projekt „The Earth Expedition – Europe”.
12 września zespół stanął na Naranjo de Bulnes, czyli Picu Urriellu w hiszpańskich Picos de Europa.

Picu Urriellu, znany również jako Naranjo de Bulnes. To tutaj zakończył się europejski projekt Indonesia Bigwall Expedition. Fot. Evölah / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0
Wcześniej wspinali się na Le Petit Dru we Francji oraz Troll Wall w Norwegii.
Trzy zupełnie różne wielkie ściany, trzy kraje i zakończony sukcesem europejski projekt.
Po tylu trudnych wiadomościach dobrze mieć również taki finał. 🙂
Krzysztof Wielicki – kolejne spotkania „Góry i przyjaciele”
15 września Krzysztof Wielicki spotkał się z publicznością w Markach. Opowiadał nie tylko o szczytach i wyprawach, ale przede wszystkim o ludziach, zaufaniu, odpowiedzialności i przyjaźni budowanej w górach.

Krzysztof Wielicki, jeden z najwybitniejszych polskich himalaistów, podczas wydarzenia w Krakowie w 2017 roku. Fot. Jwdys / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0
Kto nie zdążył do Marek, będzie miał kolejne okazje.
22 września Wielicki wystąpi z programem „Góry i przyjaciele” w Wieleniu, a 26 września o godz. 18.30 będzie gościem finału Maratonu Podróżników w Kościańskim Ośrodku Kultury.
Karkonosze i Himalaje. Ostatni dzień wystawy już jutro
Na zakończenie spokojniejsza wiadomość i jednocześnie ostatnia szansa na ciekawą górską wystawę.
Tylko do 20 września w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze można oglądać „Artystyczną Paralelę. Karkonosze i Himalaje”.
Autorami fotografii są Kazimierz Pichlak i Rafał Fronia.

Karkonosze. To właśnie ich krajobraz zestawiono na wystawie „Artystyczna Paralela” z fotografiami Himalajów.
Fot. T. Voekler / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0.
Dwa zupełnie różne górskie światy pokazano obok siebie – kameralne Karkonosze i monumentalne Himalaje.
W niedzielę 20 września wystawę będzie można zobaczyć po raz ostatni. Muzeum jest czynne od godz. 9.00 do 17.00, a wstęp na wystawę jest bezpłatny.
I właśnie tak wolę kończyć Górski News. Po wypadkach i trudnych wiadomościach dobrze przypomnieć, że góry to również wyprawy, fotografia, spotkania i przede wszystkim ludzie. 🙂
Poprzedni Górski News znajdziesz tutaj:
Gerlach, Gasherbrum VI i Kaukaz – Górski News
Więcej najnowszych wiadomości znajdziesz w dziale:
Górski News na Blogu Marcogora
Z górskim pozdrowieniem
Marcogor


