Wybierz stronę

Księga Czwarta: Tamten szlak już nie istnieje

Księga Czwarta: Tamten szlak już nie istnieje

„Najpierw idę przez góry. Dopiero później przechodzę przez nie jeszcze raz — słowami.”

Był taki szlak, na który wracałem myślami częściej niż na wszystkie pozostałe.

Pamiętałem zapach mokrego lasu po letniej burzy. Kamień, na którym usiadłem, kiedy pierwszy raz naprawdę poczułem zmęczenie. Drzewo, pod którym schowałem się przed deszczem. Nawet zakręt, za którym nagle otworzył się widok, którego nie zapomniałem przez lata.

Wydawało mi się, że jeśli kiedyś tam wrócę, odnajdę wszystko dokładnie takie, jak zapisała to pamięć.

Minęło wiele lat.

Pewnego dnia znów stanąłem na początku tej samej ścieżki.

Las przywitał mnie ciszą.

Powietrze pachniało tak samo.

Kamienie nadal leżały tam, gdzie pozostawił je czas.

Ruszyłem powoli.

Każdy krok budził wspomnienia.

Oto miejsce, gdzie kiedyś śmiałem się z przyjaciółmi.

Tutaj przystanąłem, żeby napić się wody.

Tam, między świerkami, po raz pierwszy zrozumiałem, że góry potrafią być domem.

A jednak po kilku godzinach poczułem dziwny smutek.

Nie umiałem go nazwać.

Wieczorem usiadłem obok Ducha Gór.

Długo patrzyliśmy na zachodzące słońce.

— Duchu Gór… — odezwałem się cicho. — Wróciłem na szlak, który pamiętałem przez tyle lat.

Skinął głową.

— I co odnalazłeś?

— Wszystko.

I… nic.

Uśmiechnął się.

Tak, jak uśmiechają się góry, gdy człowiek jest już bardzo blisko odpowiedzi.

— Opowiedz.

— Kamienie były te same.

Drzewa były te same.

Widoki były równie piękne.

A jednak miałem wrażenie, że czegoś brakuje.

Duch Gór podniósł wzrok.

— Nie.

Nie brakowało niczego.

Spojrzałem na niego zdziwiony.

— Więc dlaczego czułem, jakbym nie wrócił tam, dokąd chciałem?

Przez chwilę nie odpowiadał.

Potem powiedział spokojnie:

— Bo szukałeś szlaku, którego już nie ma.

— Przecież szedłem tą samą drogą.

— Drogą tak.

Ale nie tym samym szlakiem.

Milczałem.

— Nie rozumiem.

Duch Gór podniósł z ziemi wyschnięty liść.

— Kiedy byłeś tu pierwszy raz, wszystko było pierwsze.

Pierwszy zachwyt.

Pierwszy lęk.

Pierwsza radość z dojścia na szczyt.

Pierwsze odkrycie, że góry potrafią zmieniać człowieka.

Tamten dzień odszedł razem z tamtym człowiekiem.

Spojrzałem przed siebie.

Las szumiał tak samo jak przed laty.

A jednak słyszałem go inaczej.

— Chcesz powiedzieć, że nie da się wrócić?

Duch Gór pokręcił głową.

— Nie.

Da się wracać.

Nie da się tylko wrócić jako ten sam człowiek.

To właśnie jest najpiękniejsze.

Bo gdybyś przez całe życie pozostał taki sam, żadna droga nie miałaby sensu.

Siedzieliśmy długo w milczeniu.

W końcu zapytałem:

— A więc tamten szlak…

Duch Gór spojrzał na mnie z łagodnym uśmiechem.

— Tamten szlak już nie istnieje, Marcogorze.

Istnieje nowy.

I to od ciebie zależy, czy odważysz się nim pójść.

Odwróciłem się jeszcze raz.

Patrzyłem na ścieżkę, którą przed chwilą przeszedłem.

Nagle zrozumiałem.

Nie wróciłem po to, żeby odnaleźć przeszłość.

Wróciłem po to, żeby zobaczyć, jak długą drogę sam przeszedłem.

Duch Gór wstał.

— Góry zapamiętują nasze kroki tylko na chwilę.

Ale człowiek…

Jeżeli naprawdę słucha drogi…

Nosi ją w sobie przez całe życie.


Postscriptum

Jeśli to nasza pierwsza rozmowa…

„Kroniki Ducha Gór. Rozmowy z Marcogorem” to opowieść, którą najlepiej poznawać od początku. Każda księga jest osobną rozmową, ale wszystkie razem tworzą jedną drogę.

Zapraszam Cię do przeczytania kolejnych części:

📖 Przedmowa Ducha Gór – Zanim usłyszysz drogę

📖 Księga Pierwsza – Kroniki Ducha Gór. Rozmowy z Marcogorem

📖 Księga Druga – Ślady, których nie zabiera wiatr

📖 Księga Trzecia – Najważniejsza była droga

📖 Księga Czwarta – Tamten szlak już nie istnieje

Dziękuję, że idziesz tą drogą razem ze mną.

Marcogor

Nie musisz przeczytać wszystkiego od razu. Góry również poznaje się krok po kroku… 🙂

— Mój dom nie ma jednego adresu.

Jest tam, gdzie zaczyna się górski szlak.

Postaw kawę dla Marcogor na buycoffee.to

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

2 komentarze

  1. Mariusz Grzelak

    „Kroniki Ducha Gór. Rozmowy z Marcogorem” – Całkiem fajny pomysł. Podoba mi się. Może dlatego, że wprowadzasz coś nowego i kierujesz się jakby w kierunku, którym poszedłem ja, choć raczej inną ścieżką.

    Odpowiedz
    • marcogor

      może kiedyś wyjdzie z tego książka…

      Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jeśli podoba Ci się moja twórczość i znalazłeś tu coś inspirującego oraz chcesz docenić mój wkład pracy, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

Pasma Górskie

Translate »