Wybierz stronę

Abigail. Halny, bliskość i poezja gór

Abigail. Halny, bliskość i poezja gór

Wiersze o górach mogą mieć wiele twarzy. Czasem potrzeba długiej opowieści, a czasem wystarczą trzy krótkie wersy, obraz śniegu, szum wody albo halny za oknem.

Dzisiaj w Kąciku poezji górskiej wracam do twórczości Abigail. Będzie trochę zimy, trochę beskidzkich polan, sporo wiatru i tej szczególnej ciszy, którą najlepiej rozumieją chyba tylko ludzie chodzący po górach.

Na początek kilka bardzo krótkich obrazów. Takich, które przypominają zatrzymane na chwilę kadry z wędrówki.

Wiersze o górach zapisane w haiku

w drodze na babią
krople lodu na rzęsach
ciepło spojrzenia

dwoje turystów
na hali rycerzowej
kropki wśród bieli

tropy na śniegu
zwierza do wodopoju
rodzina saren

grzmoty wśród skał
para turystów zbiega
spod łap niedźwiedzia

wysoko w górach
dla swojej ukochanej
zbiera krokusy

koniec wędrówki
siedzimy nad strumieniem
tylko plusk wody

jesień tego roku
wędrowanie po górach
tysiąc kolorów

Abigail

Kilka słów, a każdy obraz zupełnie inny. Babia Góra, Rycerzowa, ślady zwierząt, burza, krokusy, jesień i na końcu zwyczajny plusk wody.

Lubię taką poezję, bo niczego nie trzeba tutaj dopowiadać na siłę. Każdy, kto chodzi po górach, może znaleźć w tych kilku wersach jakiś własny obraz.

Od tego miejsca robi się trochę bardziej zmysłowo. Halny miesza się tu z bliskością, dotykiem i emocjami. Bez dosłowności, za to z wyraźnym napięciem między dwojgiem ludzi.

GDY HALNY

Halny w górach potrafi nie tylko łamać gałęzie i przewracać ludzi na szlaku. W poezji może też stać się czymś znacznie bardziej osobistym. Tutaj wiatr miesza się z bliskością, oddechem i emocjami.

Lubię gdy jesteś
we mnie tak
blisko że nie ma
wolności między nami
a powietrze
skrapla się na słono

I lubię gdy wiatr
tylko słyszę
gdzieś w nasze oddechy
wplątany
A później
gdy tak nagle wszędzie
jest wilgotno
bo nawet twój język
moich łez nie suszy
we mnie nadal
szumią gałęzie

Abigail

Halny pozostaje gdzieś w tle, ale właściwie przez cały czas go słychać. Nie tylko za oknem. Także w człowieku.

SZTORM HALNY

W kolejnym wierszu góry nagle spotykają się z morzem.

Halny świszczy za oknem, a wyobraźnia przenosi autorkę na plażę. Wiatr staje się sztormem, szum drzew przypomina fale i przez chwilę trudno już powiedzieć, gdzie kończą się góry, a zaczyna morze.

Gdy w górach moich
tuż za oknem
halny wiatr
ja morze słyszę

I biegnę plażą
naga, tak naga
że to już bardziej
nie jest możliwe
i piasek wilgotny
czuję pod stopami
taki chłodny
gdy wiatr halny
w górach moich
tuż za oknem świszcze

I fale – te sztormowe
ja się ich nie boję
zakrywają mnie całą
gdy płynę
i mam włosy mokre
i twarz i dłonie
pełnej słonej wody
a to wiatr
halny w górach moich
tuż za oknem
drzewa aż do ziemi
kołysze

I tak szumią tak szumią
jak morze

Abigail

Bardzo plastyczny obraz. Człowiek siedzi w górach, słyszy halny, a po kilku wersach niemal czuje pod stopami mokry piasek.

I chyba właśnie za to lubię poezję. Może nas przenieść setki kilometrów bez ruszania się z miejsca.

NA POLANIE

Na zakończenie trochę ciszej.

Las, polana, słońce i drzewa poruszane wiatrem. Niby niewiele się dzieje, ale właśnie w takich chwilach podczas wędrówki człowiek czasem zatrzymuje się najdłużej.

A tam w lesie
położyły się drzewa
na polanie
w takt ruchów ziemi
i treli ptaków
we włosy wplątanych

A tam w lesie
przytulały się drzewa
na polanie
rytmem wiatru
pszczół bzyczeniem
kołysane

I słońce im ciała
ogrzało

A ja z tobą usiadłam
tuż obok
i od drzewa się uczyłam
miłości
a ty zamyślony
nie słuchałeś ich szeptów
dyskretnie
wpatrzony w obłoki

Abigail

Te wiersze o górach pokazują cztery różne światy. Od krótkich obrazów ze szlaku, przez halny i bliskość, aż po spokojną polanę.

Bez wielkich słów. Góry, wiatr, człowiek i to, co czasem trudno powiedzieć zwyczajnym zdaniem.

I może właśnie dlatego poezja tak dobrze pasuje do gór.

 

CZYTAJ DALEJ:

Góry zapisane w poezji – trzy głosy, jedna tęsknota
https://marekowczarz.pl/tatry-w-poezji-tetmajer-kasprowicz-i-nowicki/

Góry! O moje góry ukochane…
https://marekowczarz.pl/gory-o-moje-gory-ukochane/

Kącik poezji górskiej
https://marekowczarz.pl/category/relacje/kacik-poezji-gorskiej/

Do następnego spotkania w Kąciku poezji górskiej.

Z górskim pozdrowieniem
Marcogor

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

POSTAW KAWĘ AUTOROWI

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

Pasma Górskie

Translate »