Wybierz stronę

Monolog na grani

Monolog na grani

Dzisiaj kilka poetyckich słów o mej największej miłości i pasji, wiersz prosto z serca Marcogora…      O moim drugim domu i świecie najbliższym!

„Znów idę sam, gdy świt z błękitu wstaje,
Gdzie flisz przydrożny twardo rzeźbi drogi,
I zostawiam w dole ludzkie obyczaje,
By pójść na szczyty, tam gdzie wiatr złowrogi.
Znam każdy piaskowiec, co pod butem pęka,
Znam zapach smreków po wiosennym deszczu,
Gdy las się budzi i w milczeniu klęka,
Szukając słońca w porannym dreszczu.

Tu czas nie goni, tu wieczność się mierzy
Rytmem oddechu i krokiem wędrowca,
W krystalicznej ciszy, gdzie horyzont leży,
A turnia w chmurach błyśnie niczym owca.
To nie jest wyścig po odznaki, trofea,
To jest rozmowa, co z duszą się plecie,
Gdy na skraju połonin rodzi się idea,
Że jesteś sam, najwolniejszy na świecie.

panorama ze szlaku na przeł. Zawory

I choć zmęczenie stopy moje pali,
A stroma ścieżka prowadzi na dziko,
To tutaj odnajduję, co skryte w tej dali,
Pomiędzy mgłą, a skalną taktyką.
Bo góry są domem, bezpieczną przystanią,
Gdzie każda kapliczka i leśne źródełko
Są drogowskazem, merytoryczną panią,
Co w sercu odkrywcy zapala światełko.”

Z górskim pozdrowieniem 🙂

Marcogor

 Postaw kawę dla Marcogor na buycoffee.to

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jeśli podoba Ci się moja twórczość i znalazłeś tu coś inspirującego oraz chcesz docenić mój wkład pracy, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

Pasma Górskie

Translate »