Spacer wokół Krynicy z wejściem na wieżę na Górze Parkowej
Tradycyjnie, jak co roku Dzień Kobiet świętowałem z moją Gorlicką Grupą Górską na górskim szlaku… Bo gdzie lepiej celebrować takie święta, gdy wszystkich nas łączy wspólna pasja? Jako, że był to zarazem rozruch po zimie wybrałem łatwą trasę niedaleko od domu! Tegoroczny marzec rozpieszcza nas pogodą i słonecznymi dniami. Zatem warunki do wędrówki mieliśmy wspaniałe, choć miejscami w lesie nadal zalega lód. Nie przeszkodziło to fantastycznej 23-os. ekipie pokonać 2o km fajnej pętli wokół Krynicy- Zdroju. Po drodze weszliśmy na sześć szczytów kończąc trasę w uzdrowisku na wspólnym obiedzie!
Kulminacją naszej eskapady było wejście na nową wieżę widokową na Górze Parkowej, skąd rozpościera się naprawdę genialna panorama… I to nic, że niebo trochę zasnuły chmury. 🙂 Ale po kolei…Spotkaliśmy się w centrum Krynicy, by zostawić auta na jednym z parkingów. Z niego od razu wyruszyliśmy pod górę zalodzoną ścieżką wyprowadzającą przez osiedle, a potem las w okolice Góry Krzyżowej. Po drodze minęliśmy pozostałości dawnej skoczni narciarskiej, jednej z pierwszych w kraju! Jest tam tablica informacyjna z opisem miejsca. Stamtąd już niedaleko było na wierzchołek mający 812 m.
Na szczycie jest górna stacja kolejki kanapowej, bowiem jest tam mały stok narciarski. Stoi też tam drewniany krzyż spod którego mamy ładną panoramę miasta w dole. Obok ustawiono także tablicę upamiętniającą ks. Józefa Andrasza- spowiednika św. Faustyny, ot taka ciekawostka… Ruszyliśmy dalej żółtym szlakiem, który prowadził nas od samego początku. Na Przeł. Krzyżowej dołączył niebieski z Krynicy oraz zielony- prowadzący w kierunki Jaworzyny Krynickiej, której widok towarzyszył nam prawie przez cały dzień! Wygodny szlak grzbietowy doprowadził nas szybko do areałów narciarskich Słotwin!
Przy nartostradach stoi górna stacja kolejki oraz słynna ścieżka w koronach drzew zwieńczona potężną wieżą widokową. Ale tym razem nie była ona naszym celem. Mieliśmy do pokonania jeszcze długi kawałek trasy… 🙂 Poza tym widoki mogliśmy podziwiać z pięknej polany chwilę wcześniej, gdzie zrobiliśmy samopas na drugie śniadanie. Idąc dalej osiągnęliśmy niewielką kulminację Drabiakówki (892 m) poniżej której było rozejście szlaków. Niebieski wraz z czerwonym odbijały w lewo w stronę Runka i Wierchomli, my skręciliśmy w prawo schodząc łagodnie na Przeł. Białą.
Z prawej strony mija się tam widokowe łąki, a potem już zaczyna się strome podejście na Jaworzynkę (898 m). Wierzchołek jest nieoznakowany, ale na drzewie usytuowano ładną kapliczkę… Na samej kulminacji zaś znaleźć możemy pozostałości starej wieży triangulacyjnej. Żółty szlak sprowadzał nas odtąd do głównej drogi prowadzącej z Nowego Sącza do Krynicy. Musieliśmy ją przeciąć koło restauracji „Cichy Kącik”, by dalej kontynuować wycieczkę już drugą stroną pasma otaczającego to uzdrowisko.
Trasa prowadziła dalej kawałek szosą, by wejść do lasu, by następnie łagodnie trawersować wierzchołek Hawrylakówki. Później trochę stromiej prowadzi zboczami Czerteża. W końcu przez ładną łąkę dochodzimy do osiedla Jakubik, na ul. Zieleniewskiego, na granicy wsi Mochnaczka. Potem droga wiedzie między zabudowaniami, by odbić znowu w las w kierunku masywu Huzarów. Stąd ostrym podejściem docieramy do dużej krzyżówki szlaków, skąd już blisko mamy na szczyt Huzary mierzący 864 m. Chwilę przed nim na kolejnym węźle szlaków opuściliśmy chwilowo naszą trasę, by zdobyć właśnie tę górę, leżącą trochę na uboczu naszej trasy.
Ale po szczytowaniu zawróciliśmy na żółty szlak kierując się w stronę krynickiego osiedla Roma. Przecięliśmy tam ul. Pułaskiego wchodząc ponownie w las. Od tego rozejścia szliśmy już po betonowych płytach, które ułożono tutaj dla wygody kuracjuszy i spacerowiczów! Bowiem ostatni odcinek naszej pętli wiódł nas na słynną Górę Parkową, górującą na uzdrowiskiem. Postawiono tu liczne altany wypoczynkowe i ławeczki, jest też zejście do źródełka miłości. Powyżej mijamy zarośnięty staw leżący już w pobliżu szczytu mającego 742m. I tak dotarliśmy całą grupą na tę obleganą górę…
Ludzi jest tutaj mnóstwo, bowiem docierają przecież znaną kolejką terenowo- linową, czy jedną z tras spacerowych bezpośrednio z centrum Krynicy. Ekipa rozbiegła się tu na wszystkie strony, tyle bowiem jest tutaj atrakcji 🙂 Leżąca w paśmie Jaworzyny Krynickiej góra jest jednym z głównych terenów rekreacyjnych, spacerowych i sportowych miasta. Na Górze Parkowej jest sześćdziesięciohektarowy Park Zdrojowy z licznymi ścieżkami spacerowymi i altankami, trzy stawy, ścieżka zdrowia. Oglądać można również pozostałości po torze saneczkarskim, gdyż znajduje się tu część starego toru o długości 500 m.
Popularnym miejscem wypoczynkowym jest Polana Michasiowa ze źródłem Bocianówka. Nieco poniżej niej jest Leśne Sanktuarium Matki Bożej Królowej Krynickich Zdrojów. Zejście pośród tych pięknych miejsc zostawiliśmy sobie na koniec wędrówki. Najpierw trzeba było odwiedzić te na rozległym wierzchołku… 🙂 Na szczycie mamy rajskie zjeżdżalnie, restaurację z kawiarnią i wyciąg narciarski przystosowany dla dzieci oraz zjeżdżalnię pontonową. Turystów zwłaszcza zimą przyciąga Polana Muzyki i Światła oraz Retro Park Światła. Ale nas najbardziej interesowała nowa potężna wieża widokowa!
Panorama z niej jest niezwykle imponująca! W 2026 roku ukończono bowiem budowę 64-metrowej wieży radiowo-obserwacyjnej. Taras widokowy, na który można dostać się schodami lub windą, znajduje się na wysokości 36 metrów! Do pokonania mamy na piechotę 216 stopni! Wstęp kosztuje 15 zł od dorosłego. Szczyt wieży składający się z zewnętrznego tarasu 360 stopni oraz przeszklonej wewnętrznej przestrzeni, umożliwiają podziwianie widoków przez cały rok i przy każdej pogodzie! Zobaczymy zatem stąd przy dobrej widoczności Tatry, Beskidy, słowacki Cergov i okolicę Krynicy- Zdroju!
Na dole sklep z pamiątkami sprzedaje gadżety firmowe w stylu retro dedykowane Kolei Góra Parkowa. Winda zatrzymuje się tylko na poziomie 0 i 6 – pośrednie piętra są niedostępne. Schody prowadzą częścią zewnętrzną trzonu wieży – warunki są więc jak na zewnątrz. Górny taras składa się z:
części wewnętrznej, oszklonej – z sofami do odpoczynku, 2 wyjść na taras zewnętrzny,
półokrągłego skywalku (2,5 m szerokości) ze szklaną podłogą i widokami dookoła. W części wewnętrznej możemy odsłuchać retro nagranie lektora z ciekawostkami o panoramie i zasadach skywalku.
Zaś na poziomie zero obchodzimy przeszkloną galerią trzon wieży, by po drodze zobaczyć 6 podświetlanych kasetonów z historycznymi zdjęciami Góry Parkowej. I po tych wszystkich emocjach mogliśmy dopiero spokojnie zejść jedną z tras spacerowych na dół, do centrum uzdrowiska. Tam wspólnym obiadem zakończyliśmy kolejne świętowanie Dnia Kobiet w gronie Gorlickiej Grupy Górskiej. Wszystkim 23 osobom bardzo dziękuję za udział w naszym corocznym górskim spotkaniu! A Was na koniec jak zawsze zapraszam drodzy czytelnicy do obejrzenia galerii zdjęć z wypadu.
A także zachęcam do czytania innych wpisów na blogu. 🙂 Powyżej zostawiam również mapkę naszej trasy na około 19 km… A jeśli ten wpis dał Ci wartość, znalazłeś u mnie potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będę wdzięczny, jeśli postawisz mi kawę przez serwis Buycoffee. Tworzę bloga z ogromną przyjemnością i pasją od ponad 14 lat. Może komuś wpadnie do głowy udać się w te rejony z gotowym planem? Z górskim pozdrowieniem
Marcogor











