Spacer ze wsi Velké Vrbno na Dalimilova rozhledne w Větrovie
Mając kiedyś wolne popołudnie podczas urlopu w Sudetach i będąc na noclegu u podnóża Masywu Śnieżnika postanowiłem odwiedzić na szybko pewne cudowne miejsce w pobliżu. Zachęciła mnie do tego informacja na nowej wieży na wierzchołku Śnieżnika Kłodzkiego na temat starej wieży, która tam stała i jej replice wybudowanej niedaleko, bo w zasięgu niecałej godziny jazdy… Tak zachęcony pojechałem przez Stare Mesto do wsi Velké Vrbno, skąd miałem najbliżej, by poznać tę niezwykłą budowlę w górach!
Wioska nie wyróżnia się niczym pośród innych w tym rejonie. Jedyną atrakcją jest tutaj areał narciarski Paprsek z licznymi wyciągami. Wyjedziemy stąd zatem do słynnej „Horskiej chaty Paprsek”, gdzie poniżej rozciąga się wspomniany snowpark. We wsi znajdziemy także kilka przydrożnych kapliczek i krzyży oraz obelisk poświęcony poległym w walkach podczas II wojny św. W sąsiedztwie jest też stary kamieniołom, który zwiedziłem podczas mej krótkiej wycieczki. Zajechałem na jeden z wielu parkingów pod kolejką, by wyruszyć na spacer. Jednak moim celem była znana wieża widokowa, o której już nadmieniłem w okolicy
Zaplanowałem spokojną pętelkę, by zdążyć przed nocą. Z płatnego parkingu obok restauracji „Chata Vindoška” wychodzi niebieski szlak na przełęcz Větrov, który okrąża z góry kamieniołom i wyprowadza szybko ponad las. Dalej idziemy już widokową dróżką przez łąki na grzbiecie góry Větrov. Krótkie podejście i osiągamy cel, który zobaczymy już dużo wcześniej. Mowa o sławnej wieży widokowej na kulminacji szczytu Větrov (918 m), nazwanej Dalimilovą Rozhledną. Obok potężnej wieży na wierzchołku stoi też gospoda niejako przyklejona do budynku wieży oraz infrastruktura do wypoczynku na zewnątrz.
Kamienny budynek jest repliką historycznej wieży widokowej, która stała na Králickim Sněžníku! Wieża na szczycie Sněžnika została zbudowana w 1899 roku z inicjatywy Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego ku pamięci cesarza pruskiego Wilhelma I. Projekt opracował wrocławski architekt Franz Henry. Posiadała dwie cylindryczne wieże o nierównej wysokości, zwieńczone blankami. Wieża widokowa mieściła Salę Pamięci Cesarza Wilhelma, ozdobioną emblematami miasta Wrocławia i miast powiatu kłodzkiego, oraz popiersie cesarza niemieckiego, które miało wysokość 1,23 metra.
U podnóża wieży zbudowano drewnianą chatę górską z werandą. W 1948 roku wieża została naprawiona, ale w kolejnych latach stopniowo popadała w ruinę i w 1973 roku podjęto decyzję o jej rozbiórce. W latach 2019–2021 na górze Větrov nad Starym Miastem poniżej Sněžníka zbudowano replikę nieistniejącej wieży widokowej. Została zbudowana przez lokalnego przedsiębiorcę, Dr. Dalimila Mikę, na pamiątkę dawnego symbolu regionu, a nowy budynek został nazwany jego imieniem. Uroczyste otwarcie nowej wieży Dalimila odbyło się 9 lipca 2021 roku, dokładnie 122 lata po otwarciu dawnej wieży!
Budynek został zaprojektowany przez Studio A Jiříego Tomečeka z Ołomuńca, korzystając z dostępnych dokumentów historycznych i fotografii. W marcu 2022 roku budynek wygrał publiczną ankietę Klubu Przyjaciół Wież Widokowych „Wieża Roku 2021”. Wieża wykonana jest z odlewanego betonu i kamienia, składa się z dwóch cylindrycznych wież o różnych wysokościach, które są blisko siebie. Wyższa wieża posiada taras widokowy na wysokości 28 m, zwieńczony blankami. By na niego wejść musimy pokonać 168 stopni. Dolna wieża ma punkt widokowy na wysokości 17 m. Wstęp na wieże jest niestety płatny.
Do gmachu wieży dobudowano duży budynek z panelami drewnianymi w stylu górskiego domku z pochylonym dachem. Dostępne są tu miejsca gastronomiczne, biznesowe i noclegowe. Cały kompleks zbudowany jest na trawiastej kulminacji Větrova, w terenie zupełnie niezalesionym. Dlatego szybko wybiegłem na taras widokowy, by podziwiać genialne widoki. Dzięki wspaniałej pogodzie mogłem zobaczyć pobliską Chatę Paprsek, masyw Králickiego Sněžníka, grzbiety Gór Rychlebskich i Hrubego Jeseníka oraz okolice Starego Miasta. Poniżej filmik z wieży… 🙂
Ale panorama sięgała tego dnia jeszcze dalej, aż po Zlatohorską Vrchovinę, czy Hanusovicką Vrchovinę! Długo delektowałem się majestatycznymi widokami, które właśnie późnym popołudniem były szczególnie malownicze… Potem zszedłem do gospody na kawę i ciasto, by wzmocniony wyruszyć na dalszy etap wędrówki. Szedłem odtąd zielonym szlakiem mijając kolejne punkty widokowe na rozległych łąkach, gdzie pasło się bydło! Tak trafiłem na następną kulminację grzbietu zwaną Starý kopec (830 m), by po zejściu z niego trafić na szutrową drogę, gdzie prowadzi trasa rowerowa oraz dołącza niebieski szlak.
Miejsce to nazwano „Pod Starým kopcem” i stąd kierowałem się znowu niebieskimi znaczkami, by wrócić do wsi. Spacerowałem łagodną dróżką podziwiając piękno krajobrazu i cudne okoliczności przyrody. Na swej trasie minąłem dwie śliczne murowane kapliczki i zbliżyłem się do terenów starej kopalni „Konstantin”. Postanowiłem zejść na dno starego wyrobiska na dziko, by obejrzeć fantastyczny pejzaż dawnego kamieniołomu. W wielu miejscach jest już zarośnięty młodymi drzewkami, ale strome, skaliste zbocze nadal są dobrze widoczne.
Na jego dole natrafiłem na starą drogę górniczą i nią zszedłem do wioski, by po chwili trafić na parking, gdzie czekał mój samochód! I tak zakończyła się moja kolejna przygoda w czeskich górach. Bo zawsze warto odkrywać nowe cuda świata… 🙂 Powyżej zostawiam mapkę mej krótkiej trasy na około 8 km.
A jeśli ten wpis dał Ci wartość, znalazłeś u mnie potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będę wdzięczny, jeśli postawisz mi kawę przez serwis Buycoffee. Tworzę bloga z ogromną przyjemnością i pasją od ponad 13 lat. Może komuś wpadnie do głowy udać się w te rejony z gotowym planem? Drukujcie śmiało i traktujcie jako mapę działań… 🙂 Z górskim pozdrowieniem
Marcogor









