Jak szybko zdobyć Kłodzką i Szeroką Górę w Górach Bardzkich
Góry Bardzkie to jedno z najmniejszych pasm górskich w Polsce. Jest najdalej wysunięte na wschód w Sudetach Środkowych. Długie na 20 km i szerokie od 6 do 10 km góry ciągną się od Przełęczy Srebrnej na północnym zachodzie po Przełęcz Kłodzką na południowym wschodzie. Na północnym wschodzie opadają wyraźnym uskokiem brzeżnym ku Przedgórzu Sudeckiemu, a na południowym zachodzie przechodzą łagodnie w obniżenie Kotliny Kłodzkiej. Na północnym zachodzie graniczą z Górami Sowimi, a na południowym wschodzie z Górami Złotymi. Całe pasmo o powierzchni ok. 200 km² rozdzielone jest przełomem Nysy Kłodzkiej (Przełomem Bardzkim) na dwie części: Grzbiet Zachodni i Grzbiet Wschodni.
To tyle gwoli opisu tych gór… Byłem już tutaj kiedyś wchodząc na Kłodzką Górę w ramach zdobywania Korony Gór Polski. Kolejna wizyta była mi potrzebna, żeby wejść także na sąsiednią Szeroką Górę, która okazała się parę metrów wyższa i znalazła w nowej Koronie Polskich Gór. A że w między czasie zbudowano tutaj wieżę widokową, tym bardziej był powód, żeby powrócić na Grzbiet Wschodni, gdzie leżą wspomniane kulminacje. Za pierwszym razem z zalesionego wierzchołka przecież nic nie zobaczyłem. Wchodziłem wtedy na Kłodzką Górę od strony Przeł. Kłodzkiej, więc tym razem postanowiłem wspiąć się tam z przeciwnej strony! 🙂
Z obu kierunków zdobycie szczytu jest szybkie i łatwe, ale dla odmiany podjechałem autem na mały leśny parking na Przeł. Łaszczowa. Dojechać tam możemy z Kłodzka przez wieś Wojciechowice, kierunek Laskówka. Jako, że tą wąską i ciasną drogą wyjeżdżamy na 592 m. to zdobycie najwyższych gór pasma to bułka z masłem… 🙂 Idziemy cały czas niebieskim szlakiem łagodnie pod górkę! Przez przełęcz od dawna prowadził stary trakt handlowy zwany Drogą Graniczną, uważany za odnogę szlaku bursztynowego. Z czasem stał się jedną z ważniejszych dróg handlowych, łączących Śląsk z Czechami.
Przełęcz miała strategiczne znaczenie, prawie w każdej wojnie toczyły się o nią walki. Obecnie zaczynają się tam dwie trasy rowerowe: Pętla Łaszczowa i Pętla Kłodzka. Na początku szlaku, który dochodzi tu z Barda dostrzeżemy ładną kapliczkę. Najstromsze jest pierwsze podejście na Ostrą Górę (751 m), trzeci pod względem wysokości szczyt Gór Bardzkich, wznoszący się wyraźnie zaznaczoną kulminacją w grzbiecie głównym południowo-wschodniej części ich łańcucha. Potem idziemy prawie równym grzbietem… Ostra Góra długo (jeszcze po II wojnie światowej) uchodziła za najwyższy szczyt tych gór.
Jako „najwyższa” góra bezpośrednio dostępna z Kłodzka, była bardzo popularna. Kłodzkie Towarzystwo Górskie już na początku swego istnienia (koniec XIX wieku) wzniosło tu drewnianą wieżę widokową 17-metrowej wysokości, z dwoma pomostami widokowymi. W 1890 roku kilkadziesiąt metrów poniżej szczytu zbudowano nawet letnią restaurację, którą później przekształcono w całoroczne schronisko nazwane Hubertusbaude. Po 1945 roku utraciła swoje znaczenie turystyczne. Schroniska nie uruchomiono i z czasem popadło w całkowitą ruinę. Wieża widokowa, postawiona na nowo w roku 1927, przetrwała do połowy lat 50. XX wieku. Takie to ciekawostki można się dowiedzieć o tym terenie… 🙂
Góra porośnięta jest w całości lasem świerkowym i świerkowo-bukowym, maszerując dalej wkrótce docieramy na następną kulminację Grzbietu Wschodniego- tj. Gajnik (747 m). Wzniesienie o niewyraźnie zaznaczonym wierzchołku, wyrasta na południowy wschód od Ostrej Góry, w postaci małego, wydłużonego grzbietu. Wschodnim i zachodnim zboczem poniżej szczytu przebiegają leśne dróżki. Na południowy wschód od szczytu wzdłuż grzbietu leżą trzy stare kamienne słupki graniczne z 1786 r. sygnowane H.W. i S.C. To dawne granice posiadłości cystersów z Kamieńca Ząbkowickiego… Do dziś możemy je odkryć w terenie…
Wygodna leśna ścieżka prowadziła dalej, ale po kilku minutach musiałem odbić w lewo ze szlaku, by wspiąć się na odosobniony grzbiet Szerokiej Góry (766 m). Na szczycie znajduje się trwały znak geodezyjny świadczący o pomiarach dokonanych przez geodetów. Ciekawa jest też tutaj tabliczka szczytowa… 🙂 I tym sposobem kolejny szczyt do KPG został zaliczony. Wzniesienie o niewyraźnie zaznaczonym wierzchołku, wyrasta na północny wschód od Kłodzkiej Góry, w postaci małego, rozległego grzbietu o stromo opadających południowych i północnych zboczach.
Wznosi się w masywie Kłodzkiej Góry jako słabo zaznaczona kulminacja, w rozległym krótkim ramieniu odchodzącym od niej. Rozległy mało wyniesiony wierzchołek, czynią górę trudno rozpoznawalną w terenie. Po szczytowaniu zbiegłem dziką ścieżką na siodło przełęczy pod Kłodzką Górą, będąca węzłem szlaków turystycznych: niebieskiego i żółtego. Teraz już szybko żółtym szlakiem dotarłem na wierzchołek Kłodzkiej Góry (757 m). Zmieniło się na tyle od ostatniego pobytu, że powstała tu potężna, metalowa wieża widokowa! Na którą najpierw wybiegłem, by podziwiać panoramy na wszystkie strony świata!
Wieża o wysokości 34,5 m, ma najwyższy taras widokowy, z dojściem po 166 krętych schodach, na poziomie 30,5 m. Widoki przy dobrej pogodzie są naprawdę nieziemskie, a informują o nich tablice z opisem wszystkich panoram, na każdą stronę widnokręgu! Warto było tutaj dotrzeć po raz kolejny… Zobaczymy stąd Zalew Paczkowski, Jezioro Otmuchowskie, miasto Nysa, a nawet Górę św. Anny. Jak na dłoni mamy Masyw Śnieżnika, Igliczną, Trójmorski Wierch, czy Czerniec… Z drugiej strony ujrzymy Góry Orlickie z Orlicą, Velką Destną, czy Góry Stołowe ze Szczelińcem Wlk. i Bozanovskim Spicakiem.
W końcu obejrzymy dokładnie pobliski Grzbiet Wschodni z Ostrą Górą, Góry Sowie z Wlk. Sową po lewej, czy Ślężę po prawej! Przy dobrej przejrzystości powietrza mamy szansę na zobaczenie Ząbkowic Śl., a nawet Sky Tower we Wrocławiu! Jak widzicie panorama jest imponująca, ale jesteśmy w centrum Kotliny Kłodzkiej, więc to nie powinno dziwić… Zrobiłem mnóstwo zdjęć i dopiero zszedłem na dół, by zrobić fotki przy tabliczce szczytowej, których mamy tam kilka. Postawiono także w pobliżu wiatę turystyczną, a nawet zadbano o skrzynkę z pieczątką dla zdobywców wszelakich koron!
Odpocząłem chwilę i zszedłem kawałek żółtym szlakiem prowadzącym w kierunku Kłodzka, a potem nieoznakowaną dróżką na przeł. Trzy Granice, gdzie ponownie złapałem niebieski szlak i nim zawróciłem do samochodu znaną mi już trasą, trawersując wszystkie zdobyte wcześniej szczyty. Wędrówka w dół, po własnych śladach była szybka i po przejściu około 7,5 km mogłem jechać w dalszą trasę, bo atrakcji w Kotlinie Kłodzkiej nie brakuje… Na koniec jak zawsze zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć i czytania innych wpisów na blogu. Poniżej mapka mej trasy…
A jeśli ten wpis dał Ci wartość, znalazłeś u mnie potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będę wdzięczny, jeśli postawisz mi kawę przez serwis Buycoffee. Tworzę bloga z ogromną przyjemnością i pasją od ponad 13 lat. Z górskim pozdrowieniem
Marcogor











