Góry to stan umysłu: Manifest Nowej Ery (35 lat w drodze)
Prolog: Poza horyzont liczb i statystyk
Siedzę nad mapą, a pod moimi palcami przesuwają się grzbiety, które przez ostatnie 35 lat stały się moją mapą życia. Wikipedia powie Wam, że najwyższy szczyt danego pasma ma określoną wysokość i budowę geologiczną. Ja powiem Wam coś więcej: ten szczyt ma zapach nadchodzącej burzy, smak chłodnej wody z Sulinki i ciężar moich samotnych przemyśleń. Po 14 latach prowadzenia bloga i osiągnięciu nieprawdopodobnej liczby 25 milionów odsłon, zrozumiałem jedno: to nie statystyki przyciągały Was do mojego świata. To autentyczność – prawda o człowieku, który w górach odnalazł swój styl życia i stan umysłu.
Wędrówka jako styl życia: 35 lat wspólnej drogi
Moja droga nie zaczęła się od kliknięcia „Opublikuj”. Zaczęła się od pokory wobec Beskidów i Tatr, którą od samego początku dzielę z moją żoną. Przeszliśmy razem drogę od bawełnianych koszulek i ciężkich butów, po profesjonalny sprzęt, ale nasze serca pozostały te same. Odwiedziłem prawie 100 pasm górskich w 15 krajach Europy – od ukraińskich połonin, przez czeskie Karkonosze, austriackie Alpy, aż po węgierskie wzgórza i słowackie Tatry. Ale to tutaj, w sercu Beskidu Niskiego, który kocham nade wszystko, nauczyłem się, że góry to nie cel podróży, a sposób patrzenia na świat.
Narodziny Rodziny: 25 lat Gorlickiej Grupy Górskiej
W roku 2000, wraz z Mariolą oraz Arkiem i Krystianem rzuciliśmy iskrę, z której zrodziła się Gorlicka Grupa Górska. Zaczynaliśmy jako czwórka marzycieli, a dziś GGG to potężna armia blisko 200 pasjonatów z Gorlic i okolic. Nasza historia to nie tylko daty. To zimowe podejście na Magurę Wątkowską w 2015 roku, gdzie w mokrym śniegu po kolana hartował się duch naszych zlotów. To legendarne biesiady w bacówce w Bartnem, tańce do rana w Starej Cegielni w Gładyszowie i wspólne Sylwestry na Turbaczu, czy Przehybie. Jesteśmy grupą bezpłatną i otwartą, bo pasja nie zna cenników. Symbolem naszej jedności jest Flaga GGG, nasze identyczne koszulki oraz wspólny Hymn, który niesie nas na szczyty.
Pionier i Wizjoner: Moje autorskie projekty koronne
Nowa Era mojego blogowania to także powrót do merytoryki najwyższej próby. Samotnie zdobyłem klasyczną Koronę Gór Polski, ale to był tylko początek. Zdobyłem również Turystyczną Koronę Tatr. Stworzyłem autorski projekt Korony Gór Słowacji (KGS), który ewoluował z 40 do 57 pasm oraz kilka dodatkowych (spornych). Przeszedłem je jako pierwszy turysta, by udowodnić, że poza utartymi szlakami czeka nieskażona dzikość. Ostatnio zamknąłem kolejny wielki rozdział – Nową Koronę Polskich Gór obejmującą 50 szczytów. Jeśli podaję Wam plan trasy, to nie jest to kopia z internetu. To zapis moich kroków, moich potknięć i moich zachwytów.
Nowy Początek: Soczysta Prawda
Dziś ogłaszam Nową Erę. Odcinam się od suchej wiedzy i encyklopedycznych regułek. Wracam do „soczystego” pisania – pełnego dygresji o dawnych zlotach, o „starej gwardii” i o technicznych detalach dojazdu w góry. To będzie merytoryka podlana sosem autentycznych przeżyć. Zanim ruszycie ze mną dalej, posłuchajcie naszego Hymnu – to muzyczne serce naszej grupy. Nasza wesoła ekipa jest otwarta dla wszystkich górołazów z Beskidu Gorlickiego 🙂
Jeśli moja ponad 14-letnia praca i ten nowy manifest są Wam bliskie, wesprzyjcie moją twórczość symboliczną kawą. To paliwo, dzięki któremu flaga GGG wciąż będzie powiewać na nowych szczytach. A blog kipiał od nowych opisów wypraw… Ich plany na najbliższe miesiące i lata już są gotowe! A wiele pozostało przecież do opisania z sentymentalnej przeszłości moich górskich początków… 🙂
☕ Postaw kawę Marcogorowi: buycoffee.to/marcogor
Do zobaczenia na szlaku wolności!
Wasz Marcogor
Wasz Marcogor






