Wybierz Strona

Via ferraty na Słowacji

Via ferraty na Słowacji

Zapewne wielu już słyszało o planach wybudowania pierwszej via ferraty w Tatrach, a konkretnie w słowackich Tatrach Wysokich. Od wielu lat jest plan zbudowania takiej podniebnej drogi, ze stalowa liną między dwoma przełęczami: Czerwoną Ławką ( Priecne sedlo) , a Lodową ( Siedelko) . Ma ona przebiegać na wysokości ponad 2300m i przechodzić przez szczyt Małego Lodowego Szczytu. Przygotowania trwają na tyle długo, że wielu już przestało wierzyć w sukces tego przedsięwzięcia. Jednak ostatnie wieści potwierdzają, że opór wielu decyzyjnych gremi został przełamany i w czasie tego lata czekano tylko na pozwolenie na budowę. Nie udało się jednak otworzyć ferraty w tym roku, mimo podanego terminu na 1 lipca. Pozostaje nadzieja, że nie będzie dalszych komplikacji i w przyszłym roku będzie nam dane chodzić po niej. Biorąc pod uwagę plany otwarcia szlaków na najwyższe szczyty Tatr, w tym Gerlach, o czym pisałem wcześniej, kolejny rok zapowiada się bardzo interesująco.

ferrata na górze Hoblik, foto by https://plus.google.com/photos/Tomas Reges

Mało kto wie, ze na Słowacji istnieją już inne via ferraty, gdzie możemy potrenować przed wyjazdem w Alpy, czy Dolomity. Co prawda krótkie i w niskich górach, ale działanie wymaganej lonży i uprzęży można sprawdzić w terenie. Jedna z nich jest na górze Hoblik w Małej Fatrze, inne w paśmie Ptacznika ( Vtacnik)  i Kremnickich Wierchów, czyli na tzw. Łańcuchu Wielkofatrzańskim. Najbliżej Polski powspinać się można w rejonie Tatr Bielskich, w starym kamieniołomie w Tatrzańskiej Kotlinie. Miejsce to jest bardzo popularne wśród słowackich wspinaczy. Jak widać Słowacy się ” zbroją” w metalowe drogi, chcąc przyciągnąć turystów, głównie z Polski.

ferrata na Martinskie Hole, foto by http://hiking.sk

Ostatnią taką trasą jest otwarta we wrześniu ferrata na Martinską Holę, mająca swój początek w mieście Martin i prowadząca wzdłuż Piwowarskiego Potoku. Droga nazwana Ferratą HZS ( Horskiej Zachrannej Sluzby) wyprowadza nas na podszczytowe polany pod szczytem Mincola, skąd możemy wrócić zwykłym szlakiem z powrotem do punktu wyjścia w dzielnicy Martin- Strane. Zaczyna się robić coraz ciekawiej na Słowacji, widać, że stawiają coraz mocniej na turystykę, czego nie można powiedzieć niestety o Polsce, a zwłaszcza TPN, gdzie raczej myślą, co by tu pozamykać, jakby góry były własnością tych panów. Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

via ferrata ” Stary Łom” w Tatrzańskiej Kotlinie, foto by http://www.ktw.bielsko.pttk.pl

 

 Postaw mi kawę na buycoffee.to

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

7 komentarzy

  1. Wiesia

    Prawda…..tak blisko,a tak inaczej…frontem do ludzi,u nas wazniejsze są cietrzewie,ważne,owszem,ale można to przecież pogodzić,tylko trzeba do tego „myślącego”człowieka,który umiałby wykorzystać walory danych terenów,a nie iść „pod prąd”….pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Yardo

    Widziałem filmik o ferracie HZS na Martinske Hole 🙂 Zapowiada się niezła zabawa 🙂 A co do ferrat w Polsce, może ktoś wpadnie na pomysł wykorzystania któregoś nieczynnego kamieniołomu 🙂

    Odpowiedz
  3. wpogonizapieczatka.pl

    Oby wszystko poszło planowo. Fajnie by było też gdyby i TPN o tym pomyśleli.

    Odpowiedz
  4. kefir

    A ja mam nadzieję, że ta via ferrata nigdy nie powstanie. Takie ferraty powinny być na jeśli już muszą na bardzo trudnych i eksponowanych drogach, a z całym szacunkiem ale odcinek Czerwona Ławka-Lodowa Przełęcz mimo, że nie udostępniny turystom nie wymaga nadludzkich możliwości i osoby jako tako sprawne fizyczne, chodzące po Tatrach obejdą się nawet bez liny. Żelastwu mówię stanowcze i zdecydowane NIE

    Odpowiedz
  5. Grzegorz

    Dyskusja, tworzyć ferraty, czy nie będzie długa, a każda strona będzie miała swoje logiczne argumenty. Moim zdaniem, jak najbardziej budować, ale z głową. Ferrata udostępnia lękliwym turystom wejścia w miejsca, gdzie bez niej w zyciu by nie stanęli. Czy można odbierać im doznań zarezerwowanych wyłącznie doświadczonym turystom?. Niby można, bo jeżeli nie jesteś wstanie wejść w eksponowany teren, to tam nie wchodź. Jednak jeżeli zrobi się to z głową, tzn. te ferratę/ferraty, będzie wilk syty i owca cała. Pamiętać musimy przede wszystkim o dobru nadrzędnym, jakim jest przyroda Tatr. Myślę, że mądrze podjęte decyzje, uszanują i Tatry, i turystów.

    Odpowiedz
  6. jacoo

    jak zwykle tylko niekonstruktywna krytyka ze strony polaków

    Odpowiedz
    • padapl

      „Polaków” z wielkiej litery, waflu.

      Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Licznik odwiedzin

Translate »