Wypad na Wajdów Groń z Lipnicy Wielkiej w Działach Orawskich
W czerwcu tego roku odwiedziłem znane mi doskonale okolice Babiej Góry. Pojechałem do wsi Lipnica Wielka, niedaleko Jabłonki, gdzie zaczyna się jeden ze szlaków na Babią. Ale tym razem nie ona była moim celem. Postanowiłem wejść na kolejny szczyt do nowej Korony Polskich Gór. Zdobyłem więc wierzchołek Wajdów Gronia, najwyższy szczyt Działów Orawskich. Krótki spacer rozpocząłem w przysiółku Lipnicy- Przywarówce, skąd zaplanowałem sobie fajną pętelkę.
Działy Orawskie (słow. Oravské diely) to region geograficzny o krajobrazie pogórskim położony w Beskidach Zachodnich, na pograniczu polsko-słowackim, w obrębie regionu kulturowego Orawy. Obejmuje obszar wzniesień między masywami Babiej Góry i Pilska na północy oraz Jeziorem Orawskim na południu. Wyszczególniony został jako mezoregion w regionalizacji fizycznogeograficznej Polski z 2018 roku sporządzonej przez zespół geografów pod kierownictwem Jerzego Solona. Działy zajmują terytorium 307 km², w tym 115 km² (tj. 37,5%) w Polsce.
Są jedynym polskim mezoregionem należącym w pełni do zlewiska Morza Czarnego. Niezbyt duże przewyższenia, rzędu 150 m, nadają pogórzu charakter strefy przejściowej pomiędzy górami Beskidu Żywiecko-Orawskiego, a wypłaszczeniem Kotliny Orawsko-Nowotarskiej. Jest to kraina rolniczo-leśna, gdzie wiejskie osadnictwo i użytki rolne w dolinach sąsiadują z zespołami świerka, jodły i buka na wzgórzach. Rozciąga się ukosem z południowego zachodu na północny wschód, mniej więcej od wsi Zakamienny Klin w dolinie rzeki Białej Orawy, do wsi Jabłonka w dolinie Czarnej Orawy.
Starszy podział Jerzego Kondrackiego definiuje Działy Orawskie bardziej wąsko i klasyfikuje je jako mikroregion w rozległym mezoregionie Beskidu Żywieckiego. Zresztą tych geograficznych podziałów jest mnóstwo i nie warto się tu nimi zajmować. Zatem skupimy się na moim spacerze na Wajdów Groń. Na osiedlu Przywarówka, a więc blisko północnego końca tej długiej wioski zostawiłem auto w sąsiedztwie ładnej kapliczki, gdzie niedaleko skręca w lewo cyklotrasa o nr. 2411. Początkowo prowadzi ona szosą wśród zabudowań, a potem polną drogą coraz wyżej w kierunku granicy państwa.
Sceneria podczas wędrówki końcem wiosny 2025 była bardzo ładna. Kwitnące wszelakie kwiaty i zioła na łąkach, klimatyczne chatki letniskowe, jak np. Stacja Relax na Polanie Widokówka sprawiły, że podchodziłem na pasmo graniczne nieśpiesznym krokiem… 🙂 Łąkowa droga towarzyszyła mi, aż do Przeł. Stachurowskiej, gdzie chwilę wcześniej odkryłem fajne, choć prywatne miejsce piknikowe ze sprzętem do wypoczynku… Z granicznego grzbietu otworzyły się cudne widoki na masyw Babiej Góry, Pilsko po lewej wraz z Doliną Białej Orawy, a z prawej ujrzałem nawet lekko zamglone Tatry!
Opuściłem wygodną drogę rowerową i odtąd maszerowałem żółtym szlakiem granicznym. Skierowałem się w lewo na pobliską kulminację Działów Orawskich, czyli Wajdów Groń. Ostatnie podejście na wierzchołek mierzący 933 m jest bardzo strome. Na szczęście jest ono krótkie, a na polanie szczytowej mogłem odpocząć. Jest ona całkowicie zalesiona, więc widoków nie ma żadnych. Stoi tu jedynie słupek z tabliczką szczytową. Na drzewie jest też tabliczka informująca o mogile nieznanego żołnierza w pobliżu.
Ruszyłem więc tam i odnalazłem grób dzięki czerwonej strzałce na drzewie, bo inaczej nie byłoby łatwo 🙂 Na drewnianej tabliczce napisano informację, że spoczywają tam żołnierze polegli na froncie w 1945 r. Zawróciłem z powrotem na szczyt i zbiegłem znaną już stromizną na Przeł. Stachurowską. Odtąd spacerowałem granicą polsko – słowacką po malowniczych łąkach. Żółty szlak wiedzie pośród uroczych krajobrazów, kierując się w stronę masywu babiogórskiego. Minąłem dawne przejście graniczne Lipnica Wlk.- Rabčice, gdzie w prawo schodziła leśna droga do Polski.
Po pięknym spacerze po równym grzbiecie opuściłem cudowne łąkowe pejzaże zagłębiając się w las. Czekało mnie dość łagodnie podejście na kolejny szczyt graniczny, tym razem Chyżów Wierszek, mający 939 m. Leży on kawałek z lewej strony szlaku, który trawersuje jego zboczami do Stańcowego Siodła. To duża krzyżówka szlaków i leśnych dróg. Żółty szlak kończy tu swój bieg, a z lewej do prawej przebiega niebieski, którym dotrzemy do schroniska Slana Voda na Słowacji. Tam też prowadzi droga rowerowa, a konkretnie schodzi do Oravskiej Polhory. Ja skręciłem w prawo, by dojść do rozleglej polany Stańcowa.
Jest tam parking i wielka polana przeznaczona do rekreacji i rodzinnych pikników. Stoi tutaj też punkt informacyjny Babiogórskiego Parku Narodowego. Nieopodal rozpoczyna się także zielony szlak na Babią Górę i droga na Przeł. Krowiarki. W pobliżu znajdziemy również piękną kaplicę rekolekcyjną oraz chatę górską Polana Stańcowa. A mi pozostało zejść szosą, która tu dochodzi w dół wioski do osiedla Przywarówka, gdzie czekał mój samochód. W taki oto łatwy sposób zdobyłem następny szczyt do KPG. Poniżej mapka mojej trasy na około 7 km. 🙂
Na zakończenie jak zawsze zapraszam do obejrzenia galerii podpisanych zdjęć i czytania innych wpisów na blogu o mych górskich przygodach. A jeśli ten wpis dał Ci wartość, znalazłeś u mnie potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będę wdzięczny, jeśli postawisz mi kawę przez serwis Buycoffee. Tworzę bloga z ogromną przyjemnością i pasją od ponad 13 lat. Od teraz możecie robić płatność blikiem nie podając numeru karty. I ustawić stałą płatność. 🙂 Z górskim pozdrowieniem
Marcogor









