Wybierz Strona

Bastei – perła Saskiej Szwajcarii, czyli spacer wokół kurortu Rathen

Bastei – perła Saskiej Szwajcarii, czyli spacer wokół kurortu Rathen

Podczas ostatniego wrześniowego urlopu dotarłem w końcu do Saskiej Szwajcarii. Tym samym spełniło się jedno z moich wielu marzeń. Park Narodowy Czeskiej i Saksońskiej Szwajcarii od dawna rozpalał moją wyobraźnię, jako pełen niezwykłych formacji skalnych i innych atrakcji, nagromadzonych  w tym miejscu na niespotykaną skalę. Obejrzane wcześniej zdjęcia Pravcickiej Bramy po stronie czeskiej, czy Baszty, po niemieckiej stronie Łaby przekonały mnie wystarczająco, że muszę te cuda zobaczyć na własne oczy. Zaplanowałem więc sobie podróż tak, aby dotrzeć wszędzie tam, o czym wcześniej czytałem i oglądałem w necie. Mój długi, jesienny urlop rozpocząłem więc w Niemczech, bo tam jeszcze nigdy nie byłem w żadnych górach. To miał być już dziesiąty kraj na liście moich górskich wypraw. 

malowniczy niemiecki kurort – Rathen nad Łabą u stóp Bastei

Teren wzmiankowanego parku leży wzdłuż granicy na terenie Gór Połabskich. Góry te (czes.: Děčínská vrchovina, niem.: Elbsandsteingebirge) położone są w północno-zachodnich Czechach, w kraju usteckim i południowo-wschodnich Niemczech (Saksonia). Rozciągają się między Rudawami ( niem. Erzgebirge) na zachodzie i Górami Łużyckimi (czes. Lužické hory, niem. Zittauer Gebirge) na wschodzie, oraz Czeskim Średniogórzem na południu, aż poza granicę z Niemcami na północy, gdzie swym zasięgiem obejmują Saską Szwajcarię. Ten właśnie region by moim pierwszym celem. Specyfikiem tych gór są liczne skupiska form skalnych: pionowe ściany, baszty, iglice, wąwozy, szczeliny, głębokie doliny, kaniony, skalne miasta i wąskie tarasy skalne, oraz bazaltowe wzniesienia w kształcie stożków o wyspowym charakterze, położone na rozległej płycie w której sieć dolin rzecznych utworzyła system odrębnych masywów o charakterystycznym krajobrazie dla gór płytowych. 

dolina Łaby widziana z Baszty

Góry Połabskie przedstawiają krajobraz niskich gór, z niezwykle różnorodną rzeźbą terenu. Powierzchnia jest pofałdowana z niewielkimi wzniesieniami. Występują tu niewielkie doliny i głębokie kaniony. Rzeźbę masywu kształtują wyniesione szczyty o wyraźnych stożkowych kształtach, powstałych w wyniku wzmożonej działalności wulkanicznej. Najwyższe wzniesienia nie przekraczają 750 metrów n.p.m. Wzniesienia mimo niewielkich wysokości mają strome zbocza. Krajobrazowo jest to teren bardzo urozmaicony o znacznych kontrastach, obok zurbanizowanych dolin wyrastają strome, zalesione wzniesienia oraz pionowe piaskowcowe ściany skalne. Większość obszaru, w których położone są wzniesienia, zajmują lasy. Czesi i Niemcy utworzyli tutaj w celu ochrony przyrody parki narodowe. 

na styku Polski, Czech i Niemiec

Przekroczywszy granicę Polski wjechałem do Niemiec, by jako pierwsze odwiedzić Zittau. To jedno z największych miast Łużyc Górnych, po polsku Żytawa. Nieopodal na terenie przygranicznym przy Nysie Łużyckiej znajduje się trójstyk trzech granic, gdzie spotykają się terytoria trzech państw. Jako, że odwiedziłem już trójstyki na Kremenarosie (Bieszczady) i Jaworzynce (Beskid Śląski) bardzo chciałem zaliczyć też ostatni z nich na południowej granicy. To taka ciekawostka, ale zaliczone jest. Z Żytawy pojechałem już prosto do Rathewalde, malutkiej miejscowości, gdzie jest wejście do PN Saska Szwajcaria. Jest tam kilka parkingów, więc łatwo można zostawić samochód. Mogłem również podjechać bliżej Baszty – mego porannego celu, ale postanowiłem zrobić pętelkę z tego miejsca, aby więcej zobaczyć. Zatem autko pozostawiłem przy gościńcu Lindengarden i ruszyłem na spotkanie kolejnej przygody.

droga na Basztę z Rathewalde

 Park Narodowy Saskiej Szwajcarii (niem. Nationalpark Sächsische Schweiz) został utworzony w 1990 r. Całkowita powierzchnia parku wynosi 93 500 ha, a najwyższe szczyty to Großer Zschirnstein (562 m) i Großer Winterberg (552 m). W Parku jest 400 km oznakowanych szlaków turystycznych, 50 km szlaków rowerowych i wiele wychodni skalnych udostępnionych do klasycznej wspinaczki, a także via ferraty. Jest więc co tam robić. Saska Szwajcaria, to inaczej Saksońska Szwajcaria (niem. Sächsische Schweiz). To określenie niemieckiej części Gór Połabskich („po-łabie”) znajdujących się po obu brzegach rzeki Łaba, na południowy wschód od Drezna. Czeską ich część miałem zwiedzać już popołudniu, ale o tym wkrótce. 

pierwsze spojrzenie na Bastei i słynny most z panoramicznej kawiarni

Z Rathewalde wychodzi kilka szlaków, ja wybrałem ten najkrótszy do Baszty ( niem. Bastei). Jest to chyba największa atrakcja po tej stronie granicy. Dla turystyki Saska Szwajcaria została „odkryta” na początku XIX wieku, zaś autorem nazwy jest szwajcarski malarz Adrian Zingg, który tak nazwał w 1800 roku ten rejon Saksonii. Przyjęła się też analogiczna nazwa Czeska Szwajcaria (České Švýcarsko), a także nazwa zbiorcza: Sasko-Czeska. Wyjątkową atrakcją krajobrazową w tym regionie są piaskowce o oryginalnych kształtach wyrzeźbionych przez erozję. Jest to również obszar o niespotykanej gdzie indziej różnorodności ukształtowania terenu na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Równiny znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie jarów, gór stołowych i skalistych. 

kiosk z pamiątkami nieopodal parkingu i hotelu przy Baszcie

Szybko przez las doszedłem najpierw na kolejny parking z kioskiem z pamiątkami, a potem do hotelu z restauracją przyklejonymi do Baszty. Bo nawet takie „atrakcje” tam są. W tym miejscy rozpoczyna się prawdziwy spacer po ostańcach skalnych tworzących Bastei. W kilku miejscach zrobiono punkty widokowe na kolejne olbrzymie wychodne skalne. Zaś w dole ładnie prezentuje się rzeka Łaba. Widać też wioski po obu stronach rzeki, między którymi kursuje prom wożący turystów. Bastei (czyli „baszta”) to formacja skalna stanowiąca jedną z największych atrakcji turystycznych całej Saksonii, charakteryzujących się licznymi formacjami skalnymi. Nadmienię tylko, że spotkałem tu turystów z Japonii, zatem sława tego miejsca musi być wielka w świecie. Źródłem nazwy jest wąska skała najdalej wysunięta nad Łabę, czyli „baszta”, która wznosi się na wysokości 190 m nad taflą wody. Pięknie prezentuje się z niej inna potężna skała w oddali, czyli Lilienstein. 

stary, kamienny most miedzy skałami Bastei

W 1824 r. pobudowano drewniany most znajdujący się ok. 110 m n.p.m. łączący kilka olbrzymów skalnych. W XII wieku w pobliżu dzisiejszego mostu powstał Zamek Neurathen, którego ruiny rozsiane na skałach także można zwiedzać za opłatą. Pierwsze wzmianki pisemne o skałach pochodzą z końca XVI w. W 1798 r. został on po raz pierwszy opisany w publikacji o charakterze turystycznym. W tym czasie Bastei szybko rozwijał się jako atrakcja turystyczna. Na początku XIX w. dotarła tu pierwsza wycieczka zorganizowana, a sam obiekt stał się inspiracją dla wielu malarzy. W 1826 roku w pobliżu punktu widokowego zbudowano pierwszą kwaterę noclegową dla turystów oraz wzniesiono pierwszy, drewniany most nad wąwozem Mardertelle, który łączył zewnętrzną półkę skał z zamkiem Neurathen. W połowie XIX w. konstrukcja została przebudowana na piaskowcową ze względu na dużą ilość turystów. Most ten osiągnął długość 76,5 m długości i wzniósł się na wysokość 40 m ponad dno wąwozu. Od tego czasu cały kompleks skał i punktów widokowych rozwija się pod względem turystycznym niemalże nieustannie. Warto zajrzeć tu do panoramicznej restauracji, gdy poczujemy głód.

ruiny zamku Neurathen pośród skał Baszty

Spacer po tej niesamowitej konstrukcji dostarczył mi mnóstwo emocji i nawet niezbyt dobra widoczność nie zepsuła tego. Zwiedziłem również zamek, gdzie zrobiono nawet małą ekspozycję na świeżym powietrzu. Jak pisałem w okolicach kompleksu skalnego rozwinęła się sieć usługowa. Działa tu czterogwiazdkowy hotel, kilka restauracji i kawiarni, liczne sklepy z pamiątkami i niewielkie bary. Najbliższe budynki o charakterze schronisk są oddalone od mostu o około pół godziny pieszej drogi. Most jest połączony z wieloma innymi punktami widokowymi. Jednym z nich są właśnie pozostałości po Zamku Neurathen, który już wspominałem, skąd zobaczyć można prawy brzeg Łaby. Poza tym turyści odwiedzają także punkty Ferdinandstein oraz Kleine Gans. Most Bastei stanowi więc ważny węzeł szlaków turystycznych.

pozostałości zamku Neurathen

Bastei jest jednym z najbardziej znanych punktów widokowych w Szwajcarii Saksońskiej i najczęściej odwiedzanym miejscem w tym regionie. Turystów przyciągają tu widoki na kurort Rathen, wijącą się Łabę i jej lewy brzeg. Wśród charakterystycznych punktów, które możemy zobaczyć z mostu znajdują się: Twierdza Königstein, zespoły skalne Lilienstein oraz Pfaffenstein. Z jednej z widokowych platform zobaczyć możemy też amfiteatr w dole. Znajdujący się u podnóża szczytu teatr na świeżym powietrzu może pomieścić 2000 osób. Co roku odbywa się tutaj kilkadziesiąt różnorodnych występów lub przedstawień. Schodząc szlakiem w kierunku Łaby, turyści odwiedzają również Amselsee – niewielkie jezioro, znajdujące się w dolinie rzecznej, w okolicach miasta Rathen.

jeziorko leśne Amselsee po opadach

Właśnie po zejściu z tych niezwykłych skał wygodną spacerową trasą dotarłem najpierw do kurortu Rathen. Tu odnalazłem przystań promową i po sprawdzeniu rozkładu jazdy udałem się na spacer malowniczymi uliczkami uzdrowiska. Trochę przypomina ono naszą Krynicę Górską, ale my nie mamy tam potężnej Łaby. Stateczki kursują od rana do wieczora i są tanie, zatem możliwy jest wariant dojazdu do części kurortu leżącego po drugiej stronie rzeki. Stąd ruszyłem jednak w kierunku Amselsee, ślicznego jeziorka zagubionego wśród lasów, ulubionego miejsca spacerowego niedzielnych turystów. Można na nim popływać łódkami. Później moja trasa wznosiła się łagodnie wzdłuż potoku Amselgrundbach, aż doprowadziła mnie do kolejnej atrakcji, czyli wodospadu Amselfall. Po drodze mogłem jeszcze podziwiać niezwykle wyniosłą iglicę skalną, zwaną Honigsteine.

wodospad Amselfall

W ten sposób znalazłem się przy wodospadzie Amselfall. Obok niego wybudowano Amselfallbaude, historyczny już gościniec z 1910 r, gdzie turyści mogą się posilić zmęczeni spacerem. Sam wodospad może nie powala, ale wymyślono tu wynalazek, z którym spotkałem się pierwszy raz w życiu. Mianowicie za opłatą podnosi się zapadnia, która tamuje wodę z potoku i powoduje jej nagły wypływ stwarzając na moment efekt olbrzymiej, efektownej kaskady. Przyznam szczerze, że ja byłem trochę zdegustowany tym pomysłem, choć jak się przekonałem w trakcie swej podróży tutaj, jest on powszechni w tym rejonie. Z tego miejsca miałem już niedaleko na parking w Rathewalde, gdzie zakończyła się moja wędrówka.

schronisko Amselfallbaude przy wodospadzie

Bastei jest najstarszym centrum turystycznym w regionie, a wytworzony tu krajobraz górski pozostawia niezatarte wrażenia. Dlatego warto zobaczyć te cuda na własne oczy. Bastei to słynne miasto skalne z kamiennym mostem wbitym w strzeliste skały. Dodatkowo z mostu rozpościerają się widoki zapierające dech w piersiach na Pirnę, Bad Schandau i wzgórza Saskiej Szwajcarii. Spacer wśród tych niesamowitych, piaskowcowych form skalnych z ruinami średniowiecznego zamku, z niezapomnianymi widokami na przełom Łaby z mostów i wielu platform widokowych zawieszonych na skałach robi niezwykłe wrażenie. Zwłaszcza łączący skały 76 metrowy most jest nie do opisania, trzeba po nim się po prostu przejść, mając wiatr pod nogami. Zresztą zobaczcie to sami na zdjęciach w galerii. Na koniec zapraszam zatem do fotorelacji i polecam każdemu zapuszczenie się osobiście w to niebotyczne miejsce. Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

 

 

 

 

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

4 komentarze

  1. Sławomir

    w tym roku też odwiedziłem Bastei- widoki wspaniałe. Aż żałuję że nie zeszliśmy w dół …. za to udaliśmy się zwiedzać twierdzę Königstein.
    W przyszłym roku planujemy udać się do pobliskiej czeskiej szwajcarii

    Odpowiedz
  2. WalutowyInwestor

    Ale piękne widoki! Dopisuję do listy miejsc, które muszę odwiedzić.

    Odpowiedz
  3. Maria

    Dziękuję za świetny artykuł!

    Odpowiedz
  4. Piotr

    Piękne zdjęcia i świetny opis! Ja odwiedziłem Bastei, Koenigsten i Stolpen w tym roku po raz pierwszy. A do słynnego mostu wybrałem się „pod prąd” – od strony Schwedenlocher , parkując w Rathenwalde 🙂 I już mam plany na kolejne takie skalne miejsca w Saksonii Szwajcarskiej – zarówno po stronie niemieckiej jak i czeskiej. A tu zapraszam na moją fotorelację z Bastei 🙂 https://www.allinclusive-blaski-cienie.com/post/kopia-skalne-miasto-i-most-w-bastei

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Licznik odwiedzin

Translate »