Wybierz Strona

Z Hřenska przełomami Kamenicy, czyli w Edmundowej i Dzikiej Soutěsce

Z Hřenska przełomami Kamenicy, czyli w Edmundowej i Dzikiej Soutěsce

Następnego dnia szwendania się po Czeskiej Szwajcarii za cel obrałem sobie Hřensko i niezwykłe przełomy rzeki Kamenicy, gdzie w dzikich i częściowo niedostępnych wąwozach utworzono bardzo ciekawą ścieżkę przyrodniczą. Niedostępną to tak nie do końca, bo najbardziej ciasne i nastromione odcinki kanionu Kamenicy są dostępne na łodziach, które są do dyspozycji turystów, oczywiście za opłatą. Tak więc albo ze szlaku lądowego, lub wodnego możemy podziwiać tutaj piękne wytwory natury. Całą wycieczkę w centrum parku narodowego Czeska Szwajcaria blisko niemieckiej granicy najlepiej rozpocząć w miejscowości Hřensko, takim mini kurorcie. Hřensko położone jest w północnych Czechach, około 12 km na północ od miasta Děčín, przy ujściu rzeki Kamenice do Łaby. Leży u podnóża pasma Děčínská vrchovina, na wysokości od 115 m n.p.m.

Hřensko

Położona jest między obszarem chronionego krajobrazu Łabskie Piaskowce (czes.: Labské pískovce) po południowej stronie, a Parkiem Narodowym Czeska Szwajcaria (czes.: České Švýcarsko) po stronie północnej. Miejscowość rozciągnięta jest wzdłuż drogi i rzeki Kamienice. Położona w ciasnym, skalnym kanionie, którego skalne ściany górują nad miejscowością na kilkadziesiąt metrów. Charakteryzuje się wąską i skupioną zabudową budynków po obu stronach rzeki i drogi, wciśniętych w skalne wnęki w pionowych ścianach wąwozu. Wszystko to wygląda bajecznie pięknie. Nie dziwota, że turyści już dawno temu odkryli urok tego miejsca. Pierwsi turyści pojawili się w Hřensku w XIX wieku. Przyciągał ich uroczy i romantyczny krajobraz, który stał się wielką atrakcją i drugim dobrem tej okolicy.

stary dom w Hřensku

Przy skręcie w dolinę Kamenicy nad Łabą są pierwsze parkingi, ale lepiej dojechać kilometr  w jej wgłąb, by mieć blisko do wejścia do pierwszego kanionu. Całodzienny koszt pozostawienia tu auta to 4,5 Euro. Pierwszym wąwozem jest Edmundova soutěska, zwana też Tichá soutěska lub Dolní soutěska. Idziemy najpierw kawałek żółtym szlakiem wzdłuż rzeki obserwując ładne skały po obu stronach, by dojść do przystani, gdzie wąwóz zwęża się, a lądowa ścieżka urywa. Fajne tu są zwłaszcza przejścia tunelami wykutymi w skałach, bo rzeka płynie bezpośrednio przy urwistym brzegu. Już z końcem XIX wieku z inicjatywy księcia Edmunda Clary-Aldringena i Hreńskiego Towarzystwa Górskiego Szwajcarii Czeskiej rozpoczęto budowę kładek i przejść tunelowych w skałach oraz jazów i pomostów, które umożliwiły drożność niedostępnych odcinków wąwozu na długości około 500 m! Nazwę wąwozu Edmundova soutěska nadano właśnie na cześć księcia Edmunda Clary-Aldringena, który przyczynił się do udostępnienia przełomu rzeki.

rzeka Kamenica w Edmundovej soutěsce

Od tego momentu pozostaje nam tylko podróż wygodnymi łodziami. Flisacy po drodze opowiadają ciekawe historie o regionie, szkoda, że czeski jest taki niezrozumiały… Jest to charakterystyczna naturalna formacja skalna o długości około 960 m i prawie pionowych ścianach o wysokości od 50 do 150 m. Przełom stanowi głęboka dolina rzeczna wyżłobiona erozyjną działalnością rzeki. Dno doliny pokrywa gruz i większe bloki kamienne obrywające się ze skalnych ścian, a wzdłuż wodnego biegu rzeki lokalnie układają się piaszczyste osady. Wstęp na łódź kosztowała 3 Euro, a przejażdżka jest czynna od 9 do 17.30. Łodzie są małe, na dziesięć osób, to tzw. pychówki, czyli pchane żerdzią przez przewoźnika. Wzdłuż trasy wystawiono na skałach ciekawe rzeźby oddające historię rozwoju turystyki. Główną atrakcją podczas przepływania pierwszego przełomu jest jednak wodospad, który jest uruchamiany przez flisaka poprzez odblokowanie zapadni nad skałą, co wyzwala wielki wypływ wody z małej kaskady.  

Edmundova soutěska

Powyżej, w kierunku górnego biegu rzeki, znajduje się Divoká soutěska. Pomiędzy cieśninami Edmundova soutěska i Divoká soutěska wzdłuż rzeki, nad którą wznoszą się olbrzymie ściany i wieże z piaskowca, prowadzi wąska droga, którą prowadzi szlak turystyczny. Poruszanie się ułatwiają mostki, kamienne schody, barierki, przy kolejnej przystani jest też baza żywieniowa i małe muzeum prezentujące wykorzystywanie tej rzeki na przestrzeni lat. Cała trasa jest bardzo wygodna i dostosowana do wielkiej masy turystów, jakie nawiedzają ten bardzo atrakcyjny rejon Czech. Wstęp do Dzikiej (Divoká)  Soutěski kosztował 2,5 Euro, a przeprawa czynna jest od 9 do 16.30. W pobliżu kasy jest śluza wodna i ładny wodospad. Jak wspomniałem między przełomami jest zadaszone miejsce do odpoczynku i restauracja, gdzie możemy coś zjeść.

Po drugiej przejażdżce łodzią idziemy jeszcze 1, 5 km wzdłuż Kamenicy, dróżką nad urwiskami, by po przejściu przed kładkę wejść w las i niebieskim szlakiem dojść do przysiółka Mezni Louka, gdzie zakończyła się moja wodna przygoda. To duży zwornik szlaków, jest tu zatem informacja turystyczna, parking i kilka restauracji i pensjonatów. Leży 5 km od  Hřenska. Nazwa wąwozu Divoká soutěska wywodzi się od dzikiego charakteru otoczenia rzeki Kamenice w tym rejonie. Kanion ma długość około 450 m i prawie pionowe ściany o wysokości do 150 m. Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że pierwszego przepłynięcia Kamenicy wąwozem, na odcinku od Dolskiego mlýna koło Jetrichovic do Hřenska bez przesiadki w ramach zakładu dokonano na trzech tratwach o długości 4 m w 1877 roku. Wyczyn ten zrodził pomysł wykorzystania łodzi do zwiedzania niedostępnych miejsc wzdłuż malowniczego przełomu.

pomosty w Divokiej soutěsce

W Mezni Louce zakończył się pierwszy etap mego planu na ten dzień. Resztę czasu miałem wykorzystać na dojście i penetrowanie Pravčickiej Bramy – największego naturalnego, skalnego mostu w Europie z przyklejonym do jego skał schroniskiem. Ale o tym przeczytacie w kolejnym wpisie na blogu… Poznawałem coraz bardziej uroki Czeskiej Szwajcarii i muszę przyznać, że z każdą godziną byłem coraz bardziej oczarowany tym miejscem. Bo nie tylko wysokie góry są piękne, jest wiele atrakcyjnych miejsc turystycznie, godnych zwiedzenia. W swoim podróżniczym życiu skupiam się i na wędrówkach górskich, jak i krajoznawczych odkryciach. Dzięki temu nie ma monotonii i ciągle coś się dzieje nowego… Na koniec zapraszam jeszcze do obejrzenia fotorelacji z tej wrześniowej wycieczki. I zachęcam do przeczytania wcześniejszych  artykułów o tym cudnym regionie, niemieckiej Bastei oraz Tiskich Stenach. Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

3 komentarze

  1. Tomek

    Dzięki za ciekawy opis i piękne fotki. Wybieram się w tamte strony przyszłym roku. W związku z tym bardzo proszę o informację, czy łodzie wożą turystów w obie strony (czy może tylko w jednym kierunku) i dlaczego ceny podałeś w euro? W Czechach mają korony i nastawiam się na ich zakup przed wyjazdem. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  2. Tomek

    Dzięki za ciekawy artykuł i fotki. Bardzo proszę o informację czy łodzie wożą turystów w obie strony, czy obowiązuje ruch jednokierunkowy? No i drugie pytanie – dlaczego ceny podajesz w euro? W Czechach mają korony i zamierzam się zaopatrzyć w większą ich ilość.

    Odpowiedz
    • marcogor

      ruch jest jednokierunkowy, a euro też można płacić…

      Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Licznik odwiedzin

Translate »