Wybierz Strona

Wizyta w Bańskiej Szczawnicy i wejście na Sitno

Wizyta w Bańskiej Szczawnicy i wejście na Sitno

Rok 2019 obfitował w wycieczki na Słowację. Ostro wziąłem się wtedy za realizację zdobywania Korony Gór Słowacji. W końcu jak wymyśliłem sobie taki autorski projekt KGS trzeba było go kiedyś zakończyć. Jednym z celów długiego majowego weekendu tegoż roku były poznanie Gór Szczawnickich i okolic, połączone z wejście na najwyższy szczyt pasma – Sitno mierzące 1009 m. Ta grupa górska stanowi zachodnią część Rudaw słowackich. Zajmuje powierzchnię ok. 800 km² i jest największą grupą gór pochodzenia wulkanicznego na Słowacji. Nie mają one wyraźnie rozwiniętego głównego grzbietu. Morfologicznie dzielą się na cztery jednostki: Pasmo Sitniańskie (słow. Sitnianska vrchovina), Skałkę (słow. Skalka), Pasmo Hodruszskie (słow. Hodrušská hornatina), Kozmalowskie Górki (słow. Kozmálovské vŕšky).

masyw Sitna z Kalwarii bańskoszczawnickiej

Znaczna część Gór Szczawnickich objęta jest ochroną w ramach Obszaru Chronionego Krajobrazu Gór Szczawnickich, powołanego w 1979 r. Ze względu na powierzchnię (77 630 ha) jest to największy tego typu obszar chronionej przyrody na Słowacji. Cechą charakterystyczną tych gór jest ich niezmiernie bogata przeszłość górnicza. Pozostały po niej widoczne ślady w krajobrazie w postaci dawnych sztolni, hałd skały płonej, śladów po płytkich szybach oraz liczne zabytki techniki. Specyfiką wyjątkową w skali tej części Europy, jest kompleksowy system gospodarki wodnej, który powstał i w przeszłości służył potrzebom tutejszego górnictwa.

Bańska Szczawnica

Chodzi nie tylko o całą sieć sztolni i kanałów odwadniających kopalnie, ale przede wszystkim o sieć kanałów zbierających wodę (tzw. jarki) z okolicznych stoków, system sztucznych zbiorników gromadzących i piętrzących wodę (tzw. tajchy, z niem. der Teich – staw) oraz sieć kanałów zasilających koła wodne. Od początku XVI w. do połowy XIX w. zbudowano tu ok. 60 sztucznych zbiorników, z czego ok. 50 służyło górnictwu (pozostałe to stawy rybne). Towarzyszyła im sieć 72 km kanałów zbierających wodę oraz 57 km kanałów łączących poszczególne zbiorniki i doprowadzających wodę do zakładów. Do dziś wykorzystywane są 23 zbiorniki, stanowiące charakterystyczny element tutejszego krajobrazu; w większości służą celom rekreacyjnym. 

Jezioro Počuvadliańskie

Co za tym idzie pasmo jest doskonałym terenem do uprawiania pieszej turystyki górskiej. Pierwszymi turystami byli profesorowie i studenci bańskoszczawnickich szkół, a pierwsze wycieczki związane były z praktyczną nauką przedmiotów zawodowych: geologii, mineralogii, geodezji i licznych nauk leśnych. Pierwsze szlaki turystyczne zaczęto znakować tu już w 1874 r. Prowadziły one do takich atrakcyjnych punktów, jak Jezioro Počuvadliańskie, szczyt Sitna czy kopalnia Gedeon koło Sklenych Cieplic. Były to pierwsze znakowane szlaki turystyczne nie tylko na terenie dzisiejszej Słowacji, ale w ogóle całych ówczesnych Węgier. Dziś sieć znakowanych szlaków na terenie tej grupy górskiej liczy ok. 530 km.

Centrum turystyki tego wspaniałego regionu, który urzekł mnie już podczas pierwszego spotkania jest stare, górnicze miasto Bańska Szczawnica. Właśnie tam dotarłem na majówkę i rozpocząłem swoją przygodę z tymi górami. Miasto należy do najstarszych i najbardziej znaczących miast górniczych w Europie. W średniowieczu było najważniejszym miastem górniczym Węgier. Wydobycie i przetwórstwo znacznych ilości złota, a następnie i srebra, stanowiło przez kilka wieków o jego znaczeniu i zamożności jego obywateli. Pierwsza osada górnicza – gród otoczony glinianym wałem – znajdowała się na wierzchołku wzgórza Glanzenberg, na którym rudonośne żyły wychodziły na powierzchnię i mogły być eksploatowane metodami odkrywkowymi. Powstała ona zapewne już w XI w. Dawne sztolnie i szyby wydobywcze w masywie Glanzenbergu były odwadniane przez istniejącą do dziś sztolnię dziedziczną Glanzenberg  z XIII w. – jeden z najstarszych znanych dziś tego typu obiektów w tej części Europy.

sztolnia Glanzenberg

Glanzenberg ze śladami dawnego górnictwa i pozostałościami średniowiecznego grodu jest dostępny specjalnie wytyczoną ścieżką dydaktyczną pn. „Náučný chodník Glanzenberg”, która zaczyna się w centrum starego miasta, na Placu Świętej Trójcy (słow. Námestie Svätej trojice), wspina się na Glanzenberg, przechodzi wzdłuż odkrywek archeologicznych na jego grzbiecie i doprowadza do ulicy Šobov. W 1735 r. Samuel Mikovíni założył w Bańskiej Szczawnicy pierwszą szkołę górniczą na Węgrzech. W 1763 r. szkołę przekształcono w Wyższą Szkołę Górniczą, a w 1770 r. w Akademię Górniczą (później: Akademię Górniczo-Leśną) – pierwszą wyższą szkołę górniczą w Europie i najstarszą dziś wyższą uczelnię techniczną na świecie. Jak widzicie atrakcji historycznych tutaj nie brakuje, zatem należy zostawić sobie kilka godzin na zwiedzanie miasta i okolic. 

Plac św.Trójcy

A jest do zobaczenia bardzo wiele! Bańska Szczawnica jest jednym z najbogatszych w zabytki miast słowackich. Naliczono w nim 360 obiektów zabytkowych. Wśród nich wyróżniają się: zespół archeologiczny starego miasta na górze Glanzenberg; barokowa kolumna Świętej Trójcy na placu o tej samej nazwie w centrum miasta;, barokowa Kolumna Mariańska na Placu Ratuszowym;, Stary Zamek z ekspozycją muzealną;, Nowy Zamek z ekspozycją muzealną;, gotycki kościół św. Katarzyny z XV w.;, kościół Wniebowzięcia Marii Panny;, kościółek św. Elżbiety;, dawny kościół Marii Panny Śnieżnej; barokowo-klasycystyczny kościół ewangelicki;, zespół barokowych obiektów kalwarii na wzgórzu Scharfenberg;, ratusz;, synagoga z końca XIX w.;, zabudowania dawnego Kammerhofu – dziś siedziba Słowackiego Muzeum Górniczego;, budynek tzw. klopaczki;, kompleks zabudowań dawnej Akademii Górniczo-Leśnej wraz z przyległym arboretum;, budynek Berggerichtu – dawnego sądu górniczego, mieszczący dziś Muzeum Mineralogiczne;, Brama Piargska – jedyna zachowana brama miejska, XVI/XVIII w.

Bańska Szczawnica

Specyficznym składnikiem historycznej przeszłości miasta są cmentarze. Najstarsze, funkcjonujące jeszcze w średniowieczu, zanikły. Obecnie w Bańskiej Szczawnicy istnieje 12 cmentarzy (katolickie, ewangelickie i żydowski) – najwięcej z wszystkich miast na Słowacji. Atrakcję stanowi też skansen techniczny pod nazwą Banské múzeum v prírode na terenie dawnej kopalni (z trasą zwiedzania w podziemnej sztolni „Bartolomej”), a także sztolnia „Glanzenberg” znajdująca się pod centrum miasta. Nic dziwnego, że 11 grudnia 1993 średniowieczne miasto górnicze zostało zapisane na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Osobiście polecam wyjście na wzniesienie Scharfenberg dróżkami Kalwarii. Miejsce pozwoli na kontemplację i piękne widoki. W miasteczku jest mnóstwo klimatycznych uliczek, zakamarków, knajp, czy barów. Można miło spędzić tu czas, np. zostając na nocleg.  Ale moim głównym celem było zdobycie najwyższego szczytu tych gór, więc drugie pół dnia poświęciłem właśnie na to. 

dróżki Kalwariina wzgórzu Scharfenberg

Z Bańskiej Szczawnicy kierujemy się na Szczawnickie Banie i dalej odbijamy w lewo drogą nad Počúvadlianske jazero, będącym największym z dawnych tajchów – sztucznych zbiorników piętrzących wodę do napędzania maszyn i urządzeń górniczych i hutniczych. Obecnie zbiornik wykorzystywany jest do celów rekreacyjnych. Istnieje tu kąpielisko, a w jego otoczeniu kemping, szereg pensjonatów i zaplecze gastronomiczne oraz duży parking, gdyż stąd wychodzi najpopularniejszy i najszybszy szlak na Sitno. Miejsce jest bardzo malownicze i nic dziwnego, że spotkamy tu rzeszę turystów i spacerowiczów, czy plażowiczów w lecie. Ruszyłem więc stąd zielonym szlakiem i szybko, łatwo i przyjemnie wspinałem się na wierzchołek. Po drodze mijamy rozległą polanę z widokiem, zwaną Tatarską Luką. Można z niej wejść na drugi najwyższy szczyt pasma, czyli Petrov Vrch, ale na dziko. 

 

Natomiast Sitno ma postać ostańca o dość płaskiej platformie szczytowej, otoczonej z trzech stron stromymi ścianami skalnymi i dostępnej jedynie od północnego wschodu. Dlatego w końcowej części szlaku wejście ułatwiają liczne drewniane schodki z poręczami. Już na rozległej platformie szczytowej jest kilka wychodni skalnych, na które prowadzą dzikie ścieżki. Warto je odszukać, gdyż oferują świetne panoramy. Na jednej z nich zrobiłem sobie nawet piknik, przed dojściem na sam szczyt. Sitno leży w centrum Gór Szczawnickich i stanowi ich widoczną z daleka, charakterystyczną dominantę. Na szczycie znajduje się także wysoka wieża przekaźnika telekomunikacyjnego. Wejście na szczyt Sitna nie przedstawia żadnych trudności. Wierzchołek góry dostępny jest kilkoma znakowanymi szlakami turystycznymi. Skaliste urwiska pod szczytem góry są miejscem nadającym się do wspinaczki. Wyznaczone tu drogi wspinaczkowe mają do 80 m długości.

widok na Sitno z drona

Na szczycie góry znajduje się drewniana, kryta gontem wieża widokowa (pierwsza została wzniesiona w 1724 r.), z której rozpościera się frapująca panorama. Obejmuje ona Góry Szczawnickie oraz szereg grup górskich w środkowej Słowacji: Hroński Inowiec, Ptacznik, Małą i Wielką Fatrę, Niżne Tatry, Góry Weporskie, Polanę, Javorie i inne. Natomiast pod szczytem stoi budynek schroniska im. Andreja Kmeťa, słowackiego botanika i archeologa. Obok mamy duży drewniany krzyż, są też ławki i stoły, czy miejsca na ognisko. Sama wieża była wtedy nieczynna, ale panoramy możemy podziwiać ze wspomnianych wychodni skalnych. Zatrzymałem się na kawę w schronisku i postanowiłem zejść trochę w dół do ruin zamku Sitno.

na wierzchołku Sitna

Ze względu na wyjątkowo korzystne ukształtowanie terenu szczyt Sitna zamieszkany był już w czasach prehistorycznych, o czym świadczą liczne znaleziska archeologiczne. Istniało tu jedno z największych znanych grodzisk kultury łużyckiej, otoczone podwójnym pierścieniem wałów. Z południowo-zachodnich stoków góry pochodzi cenne znalezisko z młodszej epoki brązu (brązowe narzędzia, naczynia, biżuteria, kawałki cyny). Na wschodnim stoku, na wysokości ok. 840 m n.p.m. znajdują się wspomniane ruiny zamku. Zamek powstał zapewne już w II połowie XIII w. jako jedna z systemu warowni królewskich, wznoszonych po najazdach tatarskich. W 1703 r. obsadziły go powstańcze wojska Rakoczego, które w 1711 r. zniszczyły go zupełnie w trakcie opuszczania. Dziś pozostaje w stanie zupełnej ruiny, ale pozostałości są zabezpieczone i udostępnione do zwiedzania. Z resztek murów mamy całkiem ładne widoki na południe. Do zamku biegnie ścieżka dydaktyczna im. Andreja Kmeťa, z Prenčova aż na szczyt Sitna. Prawie do podnóży zamku można dojechać również samochodem (boczną drogą z szosy między Bańską Szczawnicą a miejscowością Svätý Anton). Auto należy zostawić na specjalnym parkingu zwanym Haviarska.

ruiny zamku Sitno

Do zamku dotarłem ze szczytu niebieskim szlakiem, w drodze powrotnej skorzystałem właśnie z owej ścieżki dydaktycznej, która jest krótsza. Potem pozostało mi zejście do auta na parkingu. Postanowiłem zrobić jak zawsze pętelkę i schodziłem niebieskim szlakiem wiodącym wraz ze ścieżką dydaktyczną A. Kmeta w kierunku Jeziora Počuvadliańskiego. Doszedłem w ten sposób na przełęcz Krížna i dalej prowadził mnie żółty szlak pokrywający się z drogą dojazdową do jeziora. W końcu osiągnąłem brzeg jeziora i wzdłuż niego zdobyłem cel. Na sam koniec mej eskapady odpocząłem dłuższą chwilę delektując się klimatem tego uroczego miejsca. Później musiałem już tylko dotrzeć na nocleg, ale że został mi jeszcze czas do zmroku postanowiłem odnaleźć kolejne cudo tego regionu, tj, Vyhniansky travertín. 

panorama z Sitna

W rejonie są dwa termalne źródła mineralne w Szklanych Cieplicach i Vyhniach. Właśnie w tej drugiej wsi znajduje się ten niesamowity wodospad. Po raz pierwszy wody termalne o temperaturze 37 °C zaczęto wykorzystywać tu w 1497 r! Miejscowość szczyci się swoją górniczo-hutniczą historią oraz posiadaniem najstarszego, czynnego browaru na Słowacji. Pierwszy browar został założony w 1473 r. przez templariuszy lub joannitów. Od północy ponad dolną, przemysłowo-uzdrowiskową częścią wsi góruje wzniesienie Kamenná, na której zboczach znajduje się rezerwat przyrody Kamenné more vo Vyhniach – największe gołoborze (słow. kamenné more) w wulkanicznej części Karpat i jeden z najstarszych obszarów chronionych na Słowacji, cenny przede wszystkim ze względów geologicznych. Na jego zwiedzanie brakło mi już czasu, więc będę musiał tu kiedyś powrócić. Innym chronionym obszarem jest wspomniany pomnik przyrody Vyhniansky travertín – wzniesienie zbudowane z trawertynu, z wodospadem o wysokości 3,5 m z wodą wypływającą ze starej sztolni.

Vyhniansky travertín

Znajdziemy go ok. 100 m od nowo powstałego uzdrowiska Vodný raj Vyhne, utworzonego w 2007 r., w pobliżu boisk sportowych. Obszar został uznany za pomnik przyrody w 1986 r. Jego powierzchnia wynosi 0,36 ha. Przedmiotem ochrony jest krasowy utwór – trawertyn. Sam utwór powstał wskutek działalności górniczej człowieka na obszarze dawnego wulkanizmu. Gorąca woda, z rozpuszczonymi solami mineralnymi, wypływa ze starej sztolni. W miejscu wypływu oziębia się i wytrącają się z niej nacieki węglanowe. Kolumna trawertynowa ma 3,5 m wysokości i 80 cm szerokości. Proces wytrącania trawertynu trwa w dalszym ciągu. Wygląda to po prostu obłędnie. Po tym krótkim zachwycie musiałem już tylko powrócić na nocleg. A Was zapraszam do obejrzenia fotorelacji z wycieczki i czytania innych wpisów o zdobywaniu Korony Gór Słowacji. Natomiast Góry Szczawnickie polecam każdemu turyście, niewymagające, ale pełne tajemnic. Nudzić się tu nie sposób, za każdym pobytem możemy odkryć coś nowego. Zachęcam do zdobywania KGS, to fantastyczna przygoda na lata. A kto chce może postawić mi kawę za ten artykuł. Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

 
Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

2 komentarze

  1. górskie spacery

    Rzeczywiście Korona Gór to niewątpliwie dobry sposób na zaplanowanie sobie wycieczek na wiele miesięcy a może i lat 🙂 Czasem jak brakuje mi pomysłów gdzie by pójść sprawdzam niecodzienne miejsca i okazuje się, że jest sporo do zobaczenia, jak tutaj 🙂 Chociaz przyznać musze że nazwa Bańska Szczawnica mnie zmyliła . Bardzo szczegółowy wpis, dziekuję

    Odpowiedz
    • marcogor

      na Słowacji chyba nigdy nie braknie mi inspiracji do odkrywania nowego….w końcu 56 pasm górskich, polecam

      Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Licznik odwiedzin

Translate »