Wybierz stronę

Rekordy i dramaty w Himalajach. Raport z ośmiotysięczników

Rekordy i dramaty w Himalajach. Raport z ośmiotysięczników

Pora na kolejne górskie newsy… a dzieje się bardzo dużo, zwłaszcza w Himalajach! 🙂 Świat najwyższych gór świata przechodzi obecnie potężną rewolucję, która całkowicie zmienia nasze dotychczasowe spojrzenie na granice ludzkiej wytrzymałości. Współczesny himalaizm podzielił się na dwa skrajnie różne światy: czysty, niezależny styl sportowy oraz potężne, sprinterskie wyprawy komercyjne. Polski himalaizm zapisał nową, monumentalną kartę w historii światowej eksploracji najwyższych szczytów ziemi. Zaledwie tydzień po pionierskim zjeździe z sąsiedniego Lhotse, 30-letni bielszczanin, Bartek Ziemski, zdobył najwyższy szczyt Ziemi – Mount Everest (8849 m n.p.m.).

Co najważniejsze, Polak dokonał tego wyczynu w czystym stylu alpejskim, czyli bez korzystania z tlenu z butli oraz bez osobistego wsparcia Szerpów. Tuż po zameldowaniu się na wierzchołku, Ziemski zapiął narty i zjechał z dachu świata bezpośrednio do bazy. Warto dodać, że zjazd w strefie śmierci wymagał od niego ogromnej odporności psychicznej ze względu na ekstremalne warunki terenowe. Polak musiał bowiem manewrować na nartach pomiędzy linami poręczowymi oraz tłumem wspinaczy na klasycznej drodze. Jednocześnie cała akcja powrotna z wierzchołkach do bazy zajęła mu niecałe pięć i pół godziny, co jest wynikiem wręcz niewiarygodnym. Dla członka klubu KW Sakwa to już dziewiąty ośmiotysięcznik, z którego zjechał na nartach bez wspomagania tlenowego w ramach autorskiego projektu MAD Ski Project.

Bartek Ziemski

Dodatkowo w tym samym sezonie niesamowitego, historycznego wyczynu dokonał inny wybitny Polak – Piotr Krzyżowski. Ten skromny prawnik i ratownik GOPR z Bielska-Białej zrealizował cel, który zszokował cały międzynarodowy świat wspinaczkowy. Krzyżowski zdobył bowiem w niesamowicie krótkim odstępie czasu dwa potężne i skrajnie trudne ośmiotysięczniki: Lhotse (8516 m n.p.m.) oraz potężną, trzecią górę świata – Kanczendzongę (8586 m n.p.m.). Co najważniejsze, dokonał tego w swoim tradycyjnym stylu, czyli bez używania dodatkowego tlenu z butli i bez pomocy osobistych Szerpów.

W praktyce te dwa sportowe wejścia bez wspomagania tlenowego stawiają Krzyżowskiego w absolutnej czołówce współczesnego himalaizmu niezależnego. Polak pokazał dawną szkołę wspinania, udowadniając, że determinacja i twardy trening pozwalają przesuwać granice ludzkich możliwości. Ale to nie koniec jego osiągnięć. Prawdziwym pomostem między historią, a współczesnym, czystym sportem okazał się wyczyn, jakiego Krzyżowski dokonał, który zszokował cały międzynarodowy świat wspinaczkowy. Krzyżowski jako jedyny człowiek w historii zdobył Lhotse (8516 m n.p.m.) i Mount Everest (8848 m n.p.m.) bez schodzenia do bazy i bez tlenu z butli. Ten niesamowity, samotny trawers w strefie śmierci zajął mu zaledwie 1 dzień, 23 godziny i 22 minuty.

Piotr Krzyżowski

Jednocześnie majowe okno pogodowe w Himalajach zostało doskonale wykorzystane przez kolejnych wspinaczy z Polski. Swoją konsekwentną walkę na stokach czwartej góry świata pomyślnie sfinalizował Krzysztof Solecki. Dzięki twardej logistyce i świetnej aklimatyzacji, Solecki zameldował się na wierzchołku Lhotse, realizując swój wielki, wysokogórski cel. Dlatego ten udany krok w pełni dopełnia obraz wielkiego, polskiego sukcesu, jaki ma obecnie miejsce w najwyższych partiach nepalskich olbrzymów.

Zupełnie inny biegun wysokogórskiej działalności reprezentuje współczesny himalaizm prędkościowy, oparty na tlenie z butli, helikopterach i armii pomocników. Najlepszym tego przykładem stała się historia Norweżki Kristin Harili, która wstrząsnęła światem wspinaczkowym. Norweska sportsmenka, działając ramię w ramię z nepalskim przewodnikiem Tenjinem „Lamą” Sherpą, dokonała tego historycznego wyczynu w 2023 roku. Oboje zdobyli wszystkie 14 ośmiotysięczników w niewiarygodnym czasie zaledwie 92 dni, czyli dokładnie trzech miesięcy i jednego dnia. Ich logistyczna machina ruszyła 26 kwietnia 2023 roku od tybetańskiego szczytu Sziszapangma (8013 m n.p.m.). Całość zamknęli spektakularnym wejściem na niezwykle groźne K2 (8611 m n.p.m.) dokładnie 27 lipca 2023 roku.

K2 second highest mountain in the world

Przed nią palmę pierwszeństwa w tej sprinterskiej dyscyplinie dzierżył słynny Nirmal „Nims” Purja. Brytyjski komandos nepalskiego pochodzenia zszokował środowisko w 2019 roku, realizując swój słynny program „Project Possible” w 6 miesięcy i 6 dni. Warto pamiętać, że nasza narodowa legenda Jerzy Kukuczka, potrzebował na skompletowanie Korony Himalajów blisko ośmiu lat. Kukuczka dokonał tego jednak w pionierskich czasach, często wytyczając nowe, ekstremalnie trudne drogi lub wchodząc na szczyty zimą. Podczas gdy sportowcy i sprinterzy śrubują rekordy, na dachu świata wciąż trwa ciężka praca lokalnych przewodników.

view of Mount Everest, Lhotse and Makalu with buddhist prayer flags, Mount Everest seen from Renjo La pass – Nepal himalaya mountain, Khumbu valley

Obok sprinterów, Himalaje piszą też niesamowite historie czystego hartu ducha, czego dowodem jest wyczyn Rustama Nabieva. Ten były rosyjski komandos stracił obie nogi w 2015 roku podczas katastrofy budowlanej w koszarach wojskowych. W maju 2026 roku dokonał czegoś, co zaprzecza prawom biologii, zdobywając szczyt Mount Everestu bez użycia protez. Całą trasę w strefie śmierci pokonał wyłącznie na sile własnych rąk, wbijając przed sobą dwa czekany.

Rustan Nabiev

Legendarny, nepalski przewodnik, Kami Rita Sherpa, stanął na wierzchołku Mount Everestu już po raz 32. w swojej karierze. W konsekwencji wybitny himalaista pobił swój własny rekord, który ustanowił zaledwie rok wcześniej. Swoją historyczną wspinaczkę zrealizował w porannych godzinach, prowadząc na szczyt zagranicznych klientów komercyjnej agencji. Niestety, masowa turystyka wysokogórska i strefa śmierci zbierają w tym samym czasie tragiczne żniwo. Do mediów napłynęły kolejne tragiczne informacje z Mount Everest o śmierci dwóch indyjskich wspinaczy, którzy zginęli podczas zejścia.

Arun Kumar Tiwari (46)• Hillary Step (zejście ze szczytu)• 21 maja 2026 roku• Przyczyna: pogorszenie stanu zdrowia po zdobyciu szczytu / wyczerpanie wysokościowe

 Sandeep Are (46)• Camp II• 21–22 maja 2026 roku• Przyczyna: komplikacje zdrowotne i wyczerpanie podczas zejścia.

Obaj wspinacze osiągnęli szczyt 21 maja 2026 roku, jednak ich stan gwałtownie się pogorszył podczas zejścia z góry. Te dwa przypadki zwiększyły łączną liczbę ofiar w Himalajach w sezonie 2026 do 7 osób. Everest – 3 wcześniejsze ofiary:

Lakpa Dendi Sherpa (51)• 3 maja 2026 roku – okolice Base Camp (~5200 m)• Przyczyna: problemy zdrowotne związane z wysokością

Bijaya Ghimire Bishwakarma (35)• 10 maja 2026 roku – Khumbu Icefall• Przyczyna: nagłe pogorszenie stanu zdrowia (choroba wysokościowa)

Phura Gyaljen Sherpa (21)• 11 maja 2026 roku – Lhotse Face (~7000 m)• Przyczyna: śmiertelny upadek w terenie lodowym

Makalu – 2 ofiary: David Roubínek (38)• 10 maja 2026 roku – okolice Camp III• Przyczyna: choroba wysokościowa

 Shelley Johannesen (59)• 10 maja 2026 roku – około 7000 m podczas zejścia• Przyczyna: lawina po zdobyciu szczytu

Łącznie wiosenny sezon himalajski 2026 pochłonął już siedem ofiar śmiertelnych. Każda z tych tragedii przypomina, że nawet przy nowoczesnym sprzęcie, wsparciu Szerpów i dobrych prognozach pogody najwyższe góry świata pozostają niezwykle wymagającym i niebezpiecznym środowiskiem. Zachęcam również do lektury pozostałych wpisów na moim blogu – znajdziecie tam setki relacji z moich 35 lat wędrowania. Do zobaczenia na szlaku! Jeśli doceniasz moją pracę możesz postawić mi wirtualną kawę…

Marcogor

buycoffee.to/marcogor

 Postaw kawę dla Marcogor na buycoffee.to

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jeśli podoba Ci się moja twórczość i znalazłeś tu coś inspirującego oraz chcesz docenić mój wkład pracy, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

Pasma Górskie

Translate »