Spacer z psem z Jaworek na Durbaszkę i Wysoki Wierch

Spacer z psem z Jaworek na Durbaszkę i Wysoki Wierch

Pieniny to chyba najpiękniejsze góry w Polsce… Mają coś z Tatr, tj. ostre turnie, z Gorców piękne hale, z Bieszczad piękny las i beskidzką cudną zieleń! Dlatego każdego roku muszę je odwiedzić oczywiście zmieniając trasę wycieczki. Tym razem padło na spacerowy wariant wędrówki, gdyż był to rodzinny wypad z kieszonkowym pieskiem… Którego więcej trzeba było nosić 🙂 Wybrałem najkrótszą możliwą pętlę w Małych Pieninach, z początkiem w Jaworkach. Całe przejście wyniosło 11 km i zajęło 5 godzin rekreacyjnym tempem…

parking w Jaworkach

pierwszy cel-schronisko

Wieś Jaworki leży w górnej części doliny Grajcarka na granicy Małych Pienin i Beskidu Sądeckiego, na obszarze historycznie określanym jako Ruś Szlachtowska. Do 1951 r. Jaworki razem z przyległymi wsiami: Szlachtową, Białą i Czarną Wodą stanowiły łemkowską wyspę etnograficzną tzw. Ruś Szlachtowską. Jej nazwa pochodzi od jaworów i już w 1581 r. była notowana w ruskiej formie. Zasiedlona została ok. XV w. przez koczowniczych pasterzy „wołoskich”. Zamieszkiwała ją ludność obrządku wschodniego, posiadająca odrębną kulturę, obyczaje, ubiór i gwarę. 

kościół w Jaworkach

Jarmuta i Szczawnica widziane ze szlaku

Wiosną 1972 r. na jaworczańskie „hale” przypędzono spod Tatr 6 tysięcy owiec. Z okazji 25-lecia pierwszego takiego wydarzenia w dniach 2-4 maja odbyła się wówczas wielka impreza folklorystyczna pod nazwą „Wielki Redyk”. We wsi istnieje klub muzyczny Muzyczna Owczarnia oraz Arena Narciarska Jaworki-Homole. Tutaj jest też wejście do słynnego wąwozu Homole, gdzie nieopodal na wielkim parkingu zostawiłem samochód. Największym zabytkiem wioski jest dawna łemkowska cerkiew greckokatolicka, zbudowana w 1798 r. 

 

autor i szpic miniaturowy Leo

Ruszyliśmy z parkingu kamienistą drogą dojazdową, prowadzącą do schroniska pod Durbaszką. Należy cofnąć się kawałek z parkingu w dół szosy, by ją odnaleźć. Dojście tam zajmuje około trzech kwadransów, ale my robiliśmy mnóstwo zdjęć, gdyż sceneria soczystej zieleni urzekała już od początku spaceru! Na dużej hali spotkaliśmy także duże stado owiec z bacą i kilkoma pieskami pilnującymi stada. Dlatego dojście do celu zajęło nam znacznie więcej czasu… Samo schronisko to miejsce niezwykle klimatyczne i pięknie prowadzone przez zarządców, którzy bardzo dbają o wygodę turystów i proponują pyszne jedzenie. Ostatnio powstała tam duża wiata ogniskowa i boisko do siatkówki.

schronisko pod Durbaszką

Górskie schronisko turystyczne położone na północnym stoku Durbaszki, na wysokości 850 m n.p.m. to właściwie MDK Górski Ośrodek Szkolno-Wypoczynkowy im. Władysława Pilińskiego „Pucka”. Dlatego nie kupimy tu alkoholu… 🙂 Budynek powstał w latach 1949–1952 jako wzorcowa bacówka do wypasu owiec. Ostatecznie nie został on jednak wykorzystany do celów hodowlanych, a w 1973 z inicjatywy grupy instruktorów Związku Harcerstwa Polskiego przejął go Wydział Oświaty Miasta Krakowa, celem stworzenia bazy turystycznej dla młodzieży. 

schronisko

pyszna szarlotka i kawa latte

Obiekt posiada 86 miejsc noclegowych oraz prowadzi wyżywienie dla gości pobytowych, ale nie tylko. Polecam pyszną szarlotkę i to bardzo tanio… Po długim wypoczynku tamże ruszyliśmy dalej wydeptaną ścieżką na pobliski wierzchołek Durbaszki. Stoi tam kultowa już ławką, obiekt licznych sesji fotograficznych, więc my również nie mogliśmy być gorsi… Przez szczyt przebiega granica słowacko-polska wiedzie tu niebieski szlak z Wysokiej do Szczawnicy. Wędrowaliśmy nim kawałek w cudnych okolicznościach przyrody, by po zejściu odbić w lewo na żółty szlak na Wysoki Wierch.

w drodze na Wysoki Wierch

kultowa ławeczka na Wysokim Wierchu z panoramą Tatr

Wysoki Wierch jest tak naprawdę niewysoki, ale panoramy z niego powalają. Tatry widać jak na dłoni, a widok na pobliskie Pieniny Właściwe z masywem Trzech Koron wymiata… jest tu kilka kultowych ławek, gdzie warto usiąść na długie minuty i kontemplować to całe piękno i magię tego miejsca. Zrobiliśmy tutaj także dziesiątki zdjęć i dziką ścieżką wróciliśmy na niebieski szlak. Na cudnej łące między wierzchołkami Huściawy i Cyrhli w prawo odbija żółty szlak do Szlachtowej, którym rozpoczęliśmy zejście. Nadal delektowaliśmy się niezwykłą, bardzo soczystą o tej porze roku ( koniec maja) zielenią!

widok na Jarmutę z żółtego szlaku

Dawna cerkiew pw. MB. Pokrownej w Szlachtowej

Tak dotarliśmy do Szlachtowej, dochodząc do głównej szosy naprzeciwko karczmy szlachtowskiej. Wieś jest najbardziej wysuniętą na zachód wsią w Polsce, zamieszkałą niegdyś przez autochtoniczną ludność ruską. Głównym zabytkiem jest dawna łemkowska cerkiew greckokatolicka pw. Matki Boskiej Pokrownej, wzniesiona w latach 1895–1920. Przed wejściem znajduje się dzwonnica w stylu bizantyjskim pochodząca z 1922 roku. Ta kamienna budowla ma kształt arkad i jest wbudowana w ogrodzenie placu przykościelnego. Miejsce warte odwiedzenia… My z racji posiadania pieska ruszyliśmy szosą do auta!

słynna karczma szlachtowska

muzeum pienińskie w Szlachtowej

W wiosce warto też odwiedzić Muzeum Pienińskie im. Józefa Szalaya. Jest ono poświęcone historii regionu Pienin. Ekspozycja muzeum prezentuje życie i kulturę dawnych mieszkańców Pienin, regionu znajdującego się na pograniczu wyznań i narodowości oraz historię uzdrowiska w Szczawnicy. Rozpoczyna się galerią fotografii Pienin i Dunajca, m.in. widoków z łodzi flisackich. Następna jest wystawa prezentująca początki osadnictwa w Pieninach, po niej obejrzeć można część etnograficzną. Kolejna część prezentuje historię kurortu w Szczawnicy i przybliża zwiedzającym działalność Józefa Szalaya, czy Adama Stadnickiego. Na zwiedzanie należy poświęcić zatem godzinkę czasu…

 

Nam pozostało jeszcze przejść szosą niecałe dwa kilometry, by wrócić do auta na parkingu w Jaworkach. Dotarliśmy tam, by przed odjazdem zjeść jeszcze pyszne lody i oscypki z grilla z żurawiną- pychota! Powyżej zostawiam mapkę trasy i zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z wypadu. Zachęcam także do czytania innych wpisów na blogu, z innych gór i wędrówek, jest w czym wybierać! A komu wpis się podobał lub pomógł w planowaniu własnego wyjazdu może postawić mi wirtualną kawę przez serwis Buycoffee. Z góry dziękuję za każde wsparcie rozwoju tego bloga. Na koniec polecam też film ze spotkania z owieczkami powyżej! Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

 Postaw mi kawę na buycoffee.to

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Translate »