Odsłon: 10 107

13 komentarzy


  • Anna

    Za każdym razem będąc w górach czuję to samo. A zdobywając jakiś szczyt toczę walkę nie tylko ze swoimi slabościami, ale i z chorobą, która powoli acz skutecznie robi swoje. Za każdym razem wędrując po szlakach mam namacalny dowód, że jeszce nie jest najgorzej, że jeszcze dam radę… To mi daje siły i wiarę… Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku:)

    Październik 28, 2012
  • Martin

    Te słowa. Idealnie to napisałeś . Ja cie rozumiem. Jesteś bardzo dobrym człowiekiem, z tego co wnioskuje 😉

    Październik 28, 2012
  • kasia

    ‚To właśnie tam wysoko, oderwani od szarej, ponurej nieraz rzeczywistości możemy naładować się pozytywną energią, która pozwoli nam żyć inaczej również w dolinach, po powrocie do naszych domów. Każdy, kto pokochał góry, wie jak pozytywnego kopa dostajemy przebywając wśród ulubionych szczytów i dolin, samo przebywanie tam daje nam radość wielką, bo jeśli coś ukochaliśmy to wystarcza nam samo obcowanie z tym. Szczęście jakim napełnia się nasze serce wystarcza na długo. Nieraz po powrocie bliscy zauważają, że wracamy odmienieni. Tak to działa, bezmiar dobrych emocji, jakie dotykają nas w górach, oddajemy potem w domu, czy pracy.”
    Pozwoliłam sobie zacytować ten fragment bo to jest to co chciałam przekazać światu a nie umiałam ubrać w słowa…… dziękuję:)

    Październik 28, 2012
  • Wojtek

    Mam to samo! Ale jestem zbyt leniwy aby ubrać w słowa moje zamiłowanie do gór i dlatego dziękuję Ci Marku ,że jesteś i piszesz to co czuję. Pozdrawiam.

    Październik 28, 2012
  • Piotr

    Marku ! Twój blog jest rewelacyjny.
    Ja po górach chodzę z przerwami od roku 71. Ostatnio co roku jestem w Tatrach i to co tutaj piszesz o swojej miłości do gór pokrywa się z odczuciami pozostałych Góro-maniaków.:) Ja też do nich należę i gdy tylko jest okazja uciekam w góry. A że okazji nie ma za dużo, cieszę się podwójnie. Pozdrawiam:)

    Październik 29, 2012
  • Anna

    ” … czujemy się tacy przemijający, malutcy, ale czasami wręcz odwrotnie czujemy się mocni, zdolni do wielkich wyzwań, gdy uda się nam przejść trudną wysokogórską trasę… „zatrzymuję się na dole, spoglądam na zdobyte szczyty, duma mnie rozpiera….byłam, zdobyłam, zwyciężyłam…. bo każdy wchodząc na szczyt „coś” zwycięża… Pozdrawiam

    Październik 29, 2012
  • seniorka

    Moja miłość do Gór jest bezgraniczna ,bezkrytyczna i niepodważalna ! Ubolewam,że objawiła się zbyt późno.Wiem,że nie wszędzie wejdę,wiem,że nie zawsze mogę wejść ,wiem,że nie wszystko zobaczę.Ale i tak jeszcze wiele przede mną.Dzisiaj polecono mi ten blog.Wielkie dzięki polecajacemu i piszącemu!To najlepszy i najciekawszy jaki dotąd odnalazlam w sieci!! Od dziś to moja lektura obowiązkowa.Pozdrawiam i życzę aby miłośc do gór trwała wiecznie.

    Listopad 03, 2012
  • uuuu

    „sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga” to nie przysłowie!!!! tylko fragment ody do młodości….

    Luty 08, 2013
  • darek

    Marku .pieknie i przejmująco opisaleś swoją fascynację
    górami , ..,..
    ja po kazdym pobycie w gorach ciesze sie ze choc tam
    wysoko zostalo cos z naszego czlowieczeństwa ,coś co
    pozwala czlowiekowi byc lepszym ,ot i cala magia gór
    i niech tak pozostanie….,
    piekny , ciekawy, fascynujący blog ,zyczę wiele wytrwalości
    w prowadzeniu bo to przyjemna aczkolwiek cieżka praca
    no i do zobaczenia gdzies na szlaku..,.
    pozdrawiam

    Październik 27, 2013
  • Stella

    Kiedy pierwszy raz je zobaczyłam, nie byłam w stanie wydobyć z siebie słowa, wpatrywałam się w nie , a po policzkach płynęły mi łzy. Nigdy potem nie przeżyłam tak silnych emocji. Ale trafiła mnie ta miłość jak grom z jasnego nieba. Zdeptałam nasze góry, ale od lat odwiedzam Tatry. Urlop bez nich nie istnieje- jadę tam , jak do siebie. Wkraczam w inny, magiczny świat, którym się upajam, za którym tęsknię. To czas darowany tylko dla mnie, taki romans: ja i góry. Zbieram myśli, delektuję się każda chwilą, zapamiętuję każdy widok i modlę się, żeby dane mi było tam powrócić.

    Lipiec 09, 2014
  • Justyna

    Racja . Czasami sama obecność się przydaje i sporo daje. Czas nie pozwala ,abym bywała często w górach , ale jak tam jestem to jest cudownie…

    Sierpień 09, 2014
  • Aga

    Jestem tu dzis poraz pierwszy i napewno tu bede wracac.Czytam twoje slowa Marku i komentarze i po policzku leca lzy…Tatry chyba Bog nic lelszego nie wymyslil…Mowia, ze jesli chcesz poznac serce czlowiekaka to zabierz go w gory…ale to juz chyba watek do innej rozmowy.

    Wrzesień 29, 2016
    • dziękuję za miłe słowa, to wspaniałe co piszesz…pozdrawiam

      Wrzesień 29, 2016

Skomentuj


Imię*

Email(nie będzie opublikowany)*

Strona www

Twój komentarz*

Wyślij komentarz

© Copyright MarekOwczarz.pl – blog o turystyce górskiej - Designed by Pexeto