Hej ho, hej ho, na Wielkiego Chocza by się szło.
Wielki Chocz z Wyżniego Kubina to jedna z najciekawszych tras w Górach Choczańskich, prowadząca na niezwykle widokowy szczyt w samym sercu słowackich Karpat. Zapowiadał się kolejny cudowny weekend czerwca. Zebrałem więc ekipę GGG i postanowiliśmy jechać właśnie tam, a konkretnie na wspomnianego Wielkiego Chocza, skąd roztacza się najwspanialsza panorama w całej Słowacji. Pasmo to mało znane znajduje się między Tatrami, Niżnymi Tatrami, Małą Fatrą, Wielką Fatrą, dosłownie w samym środku górskiego świata, dlatego warto odkryć te góry dla niezwykłych panoram!
Wielki Chocz (słow. Veľký Choč, 1608 m n.p.m.) – kulminacja grupy Wielkiego Chocza i najwyższy szczyt całych Gór Choczańskich w Karpatach Zachodnich w Słowacji. Wielki Chocz leży w zachodniej części Gór Choczańskich. W skład masywu wchodzą także: Mały Chocz (słow. Malý Choč, 1465 m n.p.m.) na pd. od głównego szczytu, oddzielony od niego halną przełączką Vráca (1422 m n.p.m.);
Mało wybitny i zalesiony Zadni Chocz (słow. Zadný Choč, 1288 m n.p.m.) na pd.-zach. od Małego Chocza, pod którym istniało w latach międzywojennych małe schronisko turystyczne, tzw. Hviezdoslavova útulňa; widokowy Przedni Chocz (słow. Predný Choč, 1249 m) na pd.-zach. od Zadniego Chocza, oddzielony z kolei od niego przełęczą Spuštiak (słow. Sedlo Spuštiak, 1095 m n.p.m.)
Wielki Chocz z Wyżniego Kubina – początek podejścia
Najłatwiej dojechać przez przejście graniczne w Chyżnem, a potem kierując się na Dolny Kubin. Tym bardziej mnie tam ciągło, że już raz tam byłem, ale nic nie zobaczyłem ze szczytu. Teraz miało być inaczej. Wyjazd jak zwykle wcześnie rano na dwa auta i przez Chochołów kierujemy się na Dolny Kubin. Później jedziemy do Wyżniego Kubina, skąd zaczyna się nasze podejście na szczyt. Warto wiedzieć, że we wsi są obecnie zarówno płatne, jak i bezpłatne miejsca parkingowe, a popularnym miejscem startu pozostaje rejon kościoła. Na trasie nie należy liczyć na pewne źródło wody.
Czeka nas 1100m prawie cały czas w górę. Początkowo idziemy zielonym szlakiem, by później skierować się na czerwony i za nim dojść na szczyt. Jeszcze przed wierzchołkiem wychodzimy na widokową polanę, gdzie możemy podziwiać panoramę Małej Fatry- dla mnie najpiękniejszych gór Słowacji. Widać ją prawie całą od Wielkiego Krywania, poprzez Chleb, Steny, Stoha, aż po Rozsutce.
Jest tutaj tak pięknie, że robimy dłuższy postój i nasycamy nasze oczy do woli. Wejście na główny spośród czterech wierzchołków Chocza zajmuje nam już niewiele czasu, bo nasza ośmioosobowa ekipa jest bardzo mocna. Na szczycie tłum turystów, głównie Słowaków, choć trafiają się także Polacy. Przez godzinę delektujemy się widokami dookoła nas, w grupie i samotnie.
Panorama ze szczytu Wielkiego Chocza
Każdy na swój sposób przeżywa to spotkanie z nieskończonymi cudami natury i raduje się z przebywania w tym miejscu. A że pogoda jest wyśmienita, to i widoki są przednie. Widać niezwykłą, bo nieznaną panoramę Tatr, pasmo Niżnych Tatr, Wielkiej Fatry, Małej Fatry, Beskidy, a nawet oddalony o ponad 50 km Kłak.
Oraz oczywiście resztę Gór Choczańskich, które dane mi było zwiedzać rok temu wraz z częścią obecnej grupy. Oj warto było tu powrócić i myślę, że to nie koniec wizyt na Wielkim Choczu. Polecam każdemu to miejsce- w Polsce podobny punkt widokowy jest tylko na Babiej Górze. Na dół schodzimy zielonym szlakiem przez Średnią Polanę, gdzie znajduje się szałas pasterski, w którym można awaryjnie przenocować.
Przez Średnią Polanę i Jasieniową – zejście z Wielkiego Chocza
Rok temu idąc we mgle, zziębnięci, tutaj ogrzewaliśmy się przy rozpalonym ognisku. Po krótkim postoju na ukwieconej łące ruszyliśmy dalej, żeby lasem i wykoszonymi łąkami dotrzeć znowu za czerwonymi znaczkami z powrotem do Jaseniowej, a stamtąd już łatwo do Wyżniego Kubina. Ponad 1070 m. zejścia dało się trochę we znaki. Ważna uwaga dotyczy zimy – zielony wariant ze Strednej Poľany w stronę szczytu jest trasą letnią, a zimą należy korzystać z wyznaczonego wariantu prowadzącego czerwonym szlakiem.
Ten wpis został odświeżony w ramach projektu Korona Gór Słowacji 2.0, w którym porządkuję i uzupełniam moje dawne relacje z najwyższych szczytów słowackich pasm.
Tam więc zatrzymujemy się w miłej knajpce podsumowując nasz kolejny wspólny wypad, dzieląc się radością, jaka nas przepełnia po tylu wspaniałych doznaniach dzisiejszego dnia. Powrót do domu to już tylko formalność. Ta góra ma w sobie magię, każdy z czterech wierzchołków jest inny, a widoki z najwyższego niezapomniane. Każdy kto kocha góry powinien choć raz zobaczyć panoramę z Wielkiego Chocza! Zapraszam na fotorelację i inne górskie opowieści!
Jeśli ten opis pomógł Ci zaplanować własną wycieczkę albo po prostu lubisz takie dokładne górskie relacje, możesz wesprzeć moją dalszą pracę symboliczną kawą przez serwis wspierający twórców BuyCoffee. Dzięki temu łatwiej mi rozwijać KGS 2.0 i przygotowywać kolejne opisy tras. Z górskim pozdrowieniem
Marcogor
Wielki Chocz z Wyżniego Kubina – aktualne informacje o trasie
| Parametr | Dane trasy |
|---|---|
| Start i meta | Wyżni Kubin (Vyšný Kubín) |
| Trasa | Wyżni Kubin – Drapáč – Wielki Chocz – Stredná Poľana – Jasenová – Wyżni Kubin |
| Dystans | ok. 14,8 km |
| Suma podejść | ok. 1110 m |
| Suma zejść | ok. 1110 m |
| Czas przejścia | ok. 6 godz. 45 min |
| Najwyższy punkt | Wielki Chocz (Veľký Choč) – 1611 m |
| Trudność | średnio trudna, wymagająca dobrej kondycji |
| Charakter trasy | widokowa pętla z dużym przewyższeniem, miejscami strome podejścia i zejścia oraz krótki odcinek ubezpieczony łańcuchem |
| Główne punkty | Drapáč, Wielki Chocz, Stredná Poľana, Jasenová |
Technicznie trasa nie należy do szczególnie trudnych, jednak prawie 15 km długości i około 1110 m podejść sprawiają, że wymaga dobrej kondycji. Krótki fragment pod szczytem zabezpieczono łańcuchem, a na odkrytych partiach Wielkiego Chocza trzeba liczyć się z silnym wiatrem i szybkimi zmianami pogody. Wielki Chocz z Wyżniego Kubina mogę polecić szczególnie tym, którzy lubią fajne pętle, duże przewyższenia i rozległe panoramy słowackich gór.

przepiekne zdjęcia Wielki Chocz majestatyczna góra
dwa najlepsze dziewczyna patrząca w dal z końskim
ogonem i ta sama osoba patrząca na Liptowską Mare
ile tu uroku i ile spokoju w tej przestrzeni bez miar.
Jeżdziłem do Rużemberoku przez Walaskę Dubową na
Wielkim Choczu nie byłem nigdy i już nie pójdę nie te lata.
Dziękuje za te zdjęcia ogłądałem kilka razy a trawiłem tu
przez wpis z księgi gości http://www.pttk-jasło.
Proszę chodzić z tą blondynką i w tle proszę o zdjęcia
różnych pasm górskich .Pozdrawiam serdecznie nie ma
jak włóczęga,jacek.
Witam! W przyszłym roku zamierzam zdobyć szczyt Wielkiego Chocza i w związku z tym mam pytanie, gdzie w Wyżnym Kubinie można zostawić samochód przed wyjściem na szlak? Z góry dzięki za odpowiedź i pozdrawiam.
w Wyżnim Kubinie niedaleko drogi głównej jest taki placyk przy barze , zaraz na początku szlaku, tam jest najlepsze miejsce..
piękne miejsce 🙂 nocowałem w tym roku w czerwcu w tym szałasie… niezapomniana noc i piękny poranek z widokami 🙂
Pozdrawiam
Ciekawy opis i piękne fotki!
A blondynka fakt jest the best 🙂 zdobi jeszcze bardziej i tak już świetne zdjęcia 🙂 Pozdrawiam.
Jak tu ładnie !! Pytasz: „Czy widzicie te pola?” – nie sposób oderwać od nich wzroku… Przepiękne widoki, a pogoda wymarzona. Góry Choczańskie… wstyd, ale nawet nie wiedziałam, ze takowe są 😉
Dołączam się do poprzednich komentarzy – Twoja Pani to naprawdę urocza babeczka 🙂 hej!
Mega widoki na tym szczycie serio warto tam się wybrać. troche długo ale opłaca się bo panorama zajebista