Sudecka objazdówka na zamek Szczerba, Czerniec i Jagodną

Sudecka objazdówka na zamek Szczerba, Czerniec i Jagodną

Byłem dwa razy w Górach Bystrzyckich, ale zawsze interesowała mnie tylko Jagodna, czyli najwyższy szczyt tego pasma sudeckiego. Zresztą do kulminacji też nie miałem szczęścia, bo było bez widoków, albo brakło pogody jak już postawili tam wieżę widokową. Dlatego w 2021 roku podczas urlopu postanowiłem spróbować swego szczęścia jeszcze raz. I się w końcu wszystko udało tak jak chciałem. Ale wtedy także postanowiłem poznać lepiej te góry i zobaczyć je od innej strony… Zrobiłem sobie wycieczkę objazdową samochodem, gdyż podróżowałem wtedy między sudeckimi pasmami! Po noclegu w kapitalnej Bystrzycy Kłodzkiej udałem się na południe, by przez uzdrowisko Długopole- Zdrój dotrzeć do wsi Gniewoszów.

Zostawiłem auto na małym parkingu leśnym przy tzw. autostradzie sudeckiej zwana też „trasą Göringa. Przez Gniewoszów przechodzi niebieski szlak turystyczny z przełęczy Spalona do Międzylesia. Wioska leży w dolinie potoku Głownia, na zachód od szczytu Gniewosz. Powstała najprawdopodobniej w XIII wieku jako wieś służebna przy zamku Szczerba, który był moim pierwszym celem. We wsi warto zobaczyć barokowy kościół ewangelicki pw. św. Michała Archanioła, z 1568 roku. Z parkingu ruszyłem właśnie niebieskim szlakiem w las, stromo pod górę do pobliskich ruin zamku.

wejście na zamek Szczerba

Ruiny kamiennego zamku Szczerba z około XIV wieku położone są w południowo-wschodniej części Gór Bystrzyckich, blisko drogi wojewódzkiej nr 389 na południe od Gniewoszowa. Zamek został wzniesiony na wysokim gnejsowym wzgórzu zamkowym wznoszącym się 520 m n.p.m. między Diabelskimi Skałkami. Pierwotna nazwa zamku to Śnielin, do dziś zachowały się jedynie fragmenty murów ukryte w gęstym lesie. Historia powstania i funkcjonowania warowni położonej w pobliżu wsi Gniewoszów okryta jest cieniem tajemnicy, niewiele zachowało się dokumentów mówiących o dziejach i losach historycznych tego zamku.

resztki murów na skałach i ścieżka na zamek

Zamek Szczerba zbudowano z nieobrobionego kamienia, na obrysie nieregularnego owalu. Mury obronne o długości ponad 100 m, wysokości 9 m i grubości około 1,5 m otaczały niewielki dziedziniec zamkowy. Od południa, południowego zachodu i zachodu otaczała mury zamkowe głęboka sucha fosa wykuta w skale. Obecnie budowla stanowi dobrze czytelną ruinę. Do dziś mimo upływu przeszło pięciu stuleci zachowały się obszerne fragmenty: grubych obronnych murów obwodowych, baszta, dziedziniec, oraz pozostałości kamiennego budynku mieszkalnego i bramy. Wokół zamku widoczne są pozostałości po suchej fosie. Niedaleko ruin stoi wiata turystyczna i jest też miejsce na ognisko. 

Solna jama

Wędrowałem dalej na przemian przez las i łąki niebieskim szlakiem, by dojść do kolejnej atrakcji regionu. Mowa o Solnej Jamie, czyli niewielkiej jaskini krasowej w wyrobisku starego kamieniołomu, jedynej w Górach Bystrzyckich. Powstała w wyniku wypłukiwania przez wodę marmurów i mierzy ok. 50 m. Z boku wejścia postawiono ławy ze stołem dla turystów. Zaglądnąłem kawałek do środka i ruszyłem dalej do rozstaju, gdzie dochodzi czarny szlak z Niemojowa, już na granicy czeskiej. Przy drogowskazie wybudowano ładną kapliczkę św. Ambrożego. Szedłem dalej już czarnym szlakiem wzdłuż potoku Piekiełko przez gęsty las liściasty, by zawędrować na przełęcz pod Czerńcem.

wieża widokowa na Czerńcu

Tam była krzyżówka szlaków, bieg czarnego przecinał żółty z Międzylesia do Mostowic. Wszedłem na niego idąc utwardzoną drogą leśną, aż do wierzchołka Czerńca, mającego 891 m. Czerniec jest drugą co do wielkości górą w paśmie Gór Bystrzyckich, wznosząca się na wysokość około 300 m nad Dolinę Dzikiej Orlicy położoną u zachodniego podnóża. Jest górą o kopulastym kształcie i stromych zboczach z wyraźnie zaznaczonym wierzchołkiem. Stanowi kulminację mikroregionu Gór Bystrzyckich – Masywu Czerńca. Wieża widokowa na Czerńcu została oficjalnie otwarta 28 czerwca 2021 roku, więc byłem tam dwa tygodnie przed otwarciem… -:) Dzięki niej mogłem zobaczyć piękną panoramę pogranicza!

panorama z wieży na Czerńcu

Otwierają się z niej widoki Kotliny Kłodzkiej, Masywu Śnieżnika i Doliny Orlicy. Zobaczymy również Góry Orlickie i Jagodną w Górach Bystrzyckich. Podelektowałem się widoczkami i rozpocząłem zejście nadal żółtym szlakiem w kierunku Gniewoszowa. Strawersowałem wierzchołek Gniewosza, by wyjść na cudne i malownicze łąki nad wioską. Tu także mamy ładne widoki na góry górujące nad Kotliną Kłodzką. Schodziłem koło jakiegoś rozburzonego domu, by zawitać na autostradzie sudeckiej nad wsią. Zbiegłem więc w dół szosą, po drodze zwiedzając zabytkowy kościół w Gniewoszowie. Potem zostało mi tylko dojść do auta na parkingu poniżej w lesie. 

malownicze łąki nad Gniewoszowem

Wsiadłem do mojej bryki i pojechałem przed siebie, a konkretnie w stronę przełęczy Spalona ze słynnym schroniskiem PTTK Jagodna tamże. Po drodze przejeżdżałem przez widokową przeł. nad Porębą, by później zjechać w dziką i niesamowitą dolinę Dzikiej Orlicy na granicy polsko- czeskiej. Dolina Orlicy uchodziła dawniej za krajobrazowy odpowiednik dolin alpejskich. Położona jest między Górami Bystrzyckimi, a Górami Orlickimi. Obszar doliny jest ciekawy przyrodniczo i krajobrazowo i przejazd przez nią zachwyca. Dnem biegnie też czerwony Główny Szlak Sudecki. Wzdłuż koryta rzeki i na terasach zalewowych rosną lasy liściaste, na terenach wsi rosną okazałe pomnikowe drzewa (głównie lipy).

staw w dolinie Dzikiej Orlicy

Zatrzymałem się tu na krótki odpoczynek przy Ośrodku Wypoczynkowym „Jędruś-Orlica”. Jest tam wielki staw z plażą i ławeczki, miejsce niezwykle urocze! Zauroczony i pełny sił wyruszyłem dalej, by we wsi Mostowice odbić pod górę, na przeł. Spaloną, gdzie stoi słynne sudeckie schronisko. Przełęcz stanowi rozległe, mało widoczne w terenie obniżenie dzielące Góry Bystrzyckie na część południową i północną. Przełęcz Spalona to powszechnie używana nazwa rozległej łąki na wierzchowinie tych gór położonej na wysokości 800-815 m n.p.m. Na łące znajduje się węzeł szlaków turystycznych, a także połączenie widokowej Spalonej Drogi z Bystrzycy Kłodzkiej na przełęcz do tzw. Autostrady Sudeckiej.

schronisko PTTK Jagodna

Przy drodze koło skrzyżowania dróg, w budynku dawnej karczmy z 1895 roku znajduje się schronisko górskie „Jagodna”, a także stok i wyciąg narciarski oraz dwa przebudowane bunkry. Przy schronisku istnieje stadion narciarski i utrzymywane są w okresie zimowym trasy narciarstwa biegowego. Wyruszyłem stąd na ostatni etap wycieczki. Chciałem po raz trzeci zdobyć Jagodną mierzącą 977 m. Znałem już nudną bitą drogę leśną, którą prowadzi niebieski szlak na tę kulminację tych gór, więc skorzystałem z nowo wybudowanego singletracka, czyli rowerowej trasy zjazdowej… -:)

wieża widokowa na szczycie Jagodnej

Późnym popołudniem nie spodziewałem się tam nikogo i to się sprawdziło. Tym oto skrótem przez lasy wspiąłem się na najwyższy wierzchołek Gór Bystrzyckich. Góra zaliczana jest do Korony Gór Polski, ale posiada dwa szczyty. Północny o wysokości 985 m n.p.m. i południowy o wysokości 977,2 m. I ten niższy jest wpisany do KGP. Będąc już tu trzeci raz, przy dobrej pogodzie mogłem w końcu bez pośpiechu wejść także na wyższy, północny wierzchołek. Ale najpierw wspiąłem się na nową, stalowo-drewnianą wieżę widokową o wysokości 23 metrów otwartą w 2019 r. Dzięki niej mamy teraz widoki na Kotlinę Kłodzką, Masyw Śnieżnika, Góry Orlickie i Rów Górnej Nysy oraz resztę Gór Bystrzyckich.

panorama z wieży na południe

Jako, że było zamieszanie z kulminacjami Jagodnej, zwłaszcza po ostatnich pomiarach postanowiłem wracać z powrotem szlakiem do schroniska, by zaliczyć też inne wierzchołki. Wzniesienie wznosi się w środku wysokiego rozciągniętego południkowo masywu w kształcie niewielkiego grzbietu, który tworzy z dwoma sąsiednimi wzniesieniami. Jagodna ma mało podkreślone wierzchołki, wznoszące się zaledwie kilka metrów ponad wierzchowinę. Zatem najpierw odbiłem w lewo w las z szerokiej drogi leśnej, by odnaleźć najwyższy szczyt mający 985 m. Miłośnicy tych gór przybili tam nawet tabliczkę szczytową.

Jagodna Północna

szczyt Sasanka

Schodziłem dalej lekko w dół niebieskim szlakiem, by znowu po lewej, prawie przy drodze wytropić następną kulminację, czyli Sasankę mającą 965 m. Po zdobyciu wszystkich trzech szczytów mogłem już spokojnie spacerowym tempem zejść na przełęcz Spalona. Tam udałem się do schroniska znanego z wybornego jedzenia, by zjeść obiadokolację! Zatem później mogłem wsiąść do samochodu i spokojnie dojechać na mój nocleg. To się udało przed zmrokiem i kolejny dzień odkrywania Sudetów był za mną. -:) Poniżej mapka porannej trasy, która wyniosła 12 km i popołudniowej na 9 km.

 

 

Kolejny cudny dzień w Sudetach przeszedł do historii! Następne atrakcje zostały odkryte, a inne cele dodane do listy na kiedyś… Bo zawsze tak jest, że gdy gdzieś jestem to zobaczę coś, przeczytam lub usłyszę, że warto się tam wybrać i mam wtedy po co wracać w dany region. Kocham to odkrywanie takich czarujących miejsc… A Was na koniec zapraszam jak zawsze do obejrzenia fotorelacji pod wpisem. I zachęcam stale do czytania innych artykułów na blogu o przygodach w różnorakich górach Europy. A komu się podoba moja praca lub pomogła w snuciu własnych planów może postawić mi też wirtualną kawę przez serwis Buycoffee. Z góry dziękuję za każde wsparcie! Komentujcie, lajkujcie, podawajcie dalej… I do zobaczenia kiedyś mam nadzieję na szlaku, bo mi się to przydarza ostatnio! Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

 Postaw mi kawę na buycoffee.to

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Translate »