Wybierz Strona

Busov – najwyższy szczyt Beskidu Niskiego zdobyty dawno temu

Busov – najwyższy szczyt Beskidu Niskiego zdobyty dawno temu

Busov o wysokości 1002 m n.p.m.to najwyższy szczyt Beskidu Niskiego. Leży w jego słowackiej części, w niewielkim pasmie górskim o tej samej nazwie. Przebiega tam tylko jeden szlak turystyczny z Cigelki przez Busov do Gaboltova.

Busov

Busov to niewielkie pasmo górskie w południowej części Beskidu Niskiego. Leży tuż na południe od granicy polsko-słowackiej. Busov rozciąga się równolegle do głównego granicznego grzbietu Karpat, na odcinku od Przełęczy Beskid pod Czerteżem na zachodzie do doliny górnej Ondavy na wschodzie. Pasmo ciągnie się z zachodu na wschód łukiem wybrzuszonym na południe. Na północy niewielkie obniżenie dzieli je od głównego grzbietu granicznego, a na południu stoki Busova łagodnie opadają do Pogórza Ondawskiego. Całe pasmo należy do dorzecza Topľi. Najwyższe szczyty pasma to (od zachodu): Sivá skala (837 m n.p.m.), Busov (1002 m n.p.m.), Magura i Smilniansky vrch (750 m n.p.m.).

Mimo dobrych warunków do uprawiania turystyki Busov jest mało uczęszczany przez turystów. Najwyższe szczyty są chronione w rezerwatach. Wschodnią część pasma przecina droga nr 545 z przejścia granicznego Konieczna-Becherov do Zborova. Z Polski najprościej dostać się tam z Wysowej, z naszego przygranicznego uzdrowiska. Tak też zrobiłem kiedyś dawno temu chcąc zdobyć ten najwyższy szczyt Beskidu Niskiego. Samochodem dostałem się do Wysowej, skąd ładnym szlakiem doszedłem na Cigelkę, obniżenie w grani granicznej. Tam w starych czasach przed Schengen istniało przejście graniczne, gdzie można było turystycznie przekroczyć granicę.

Góra Jawor

Po drodze zwiedziłem wzniesienie Jawor w obrębie Gór Hańczowskich, na granicy ze Słowacją, w odległości około 3 km od Wysowej-Zdroju. Góra Jawor jest uważana przez wyznawców prawosławia za świętą, w związku z objawieniami maryjnymi, jakie miały tam miejsce w okresie międzywojennym. Na północnym stoku wzniesienia znajduje się prawosławne sanktuarium – drewniana cerkiew pod wezwaniem Opieki Matki Bożej, a także otoczone kultem źródełko. Świątynia jest celem wielu pielgrzymek zarówno z Polski, jak i ze Słowacji. Początki sanktuarium sięgają lat 20. XX w. i wiążą się z objawieniami maryjnymi, których po raz pierwszy doznała w dniu 21 września 1925 jedna z mieszkanek Wysowej. Wieści o powtarzających się objawieniach na polanie pod górą Jawor szybko stały się znane w całej okolicy i przyciągały coraz liczniejsze rzesze pielgrzymów. Świątynię wzniesiono w 1929. Obiekt zaprojektował nauczyciel Batiuk z Wysowej, natomiast głównym wykonawcą był cieśla Józef Ferenc z Huty Wysowskiej.

Cigelka

Dawniej, żeby przekroczyć granicę trzeba było mieć paszport i można było zostać skontrolowanym przez pogranicznika. Po przejściu na Słowację zszedłem do wsi Cigelka. To rusińska wieś położona w historycznym regionie Szarysz. Znajduje się tu cerkiew świętych Kosmy i Damiana wzniesiona w 1816 roku. Żeby dostać się na szlak na Busov trzeba przejść przez cygańską wioskę, co nie należy do najbezpieczniejszych rzeczy, więc lepiej zdobywać najwyższy szczyt Beskidu Niskiego w większej grupie. Wtedy przed tymi mieszkańcami ostrzegał nawet wopista, gdyż zdarzały się przypadki okradania turystów. Ja też byłem w większej grupie i udało się bezpiecznie przejść, choć z przygodami, bo cygańskie dzieci były bardzo natarczywe. Podobne przypadki miałem również w Słowackim Raju, wszędzie cygańskie dzieci są wykorzystywane do nachalnego żebrania. Po pokonaniu tych, niespodziewanych przeszkód dotarłem już łatwo na szczyt Busova. Drogę powrotną wybrałem już trochę inną, częściowo na dziko, żeby uniknąć nieprzyjemnych spotkań. We wsi jest dużo relikwi przeszłości, pozostałości po dawnych komunistycznych czasach. Stąd już bez przygód wróciłem z powrotem na przejście graniczne i do Wysowej.

Wysowa

Wysowa to wieś uzdrowiskowa w południowej Polsce, w województwie małopolskim, w powiecie gorlickim. Położona w dolinie Ropy niedaleko Uścia Gorlickiego. Miejscowość znana jest z leczniczych wód mineralnych.

W parku zdrojowym znajdują się ogólnodostępne ujęcia wód mineralnych (solanki) Aleksandra, Józef I oraz płatne i dostępne w nowej pijalni wód: Henryk, Franciszek, Józef II, Słone i Anna. Z miejscowej rozlewni pochodzi woda mineralna Wysowianka i wody lecznicze Franciszek, Henryk i Józef. Głównymi obszarami i celami spacerów turystów są Park Zdrojowy położony w centrum wsi, malownicza Dolina Łopacińskiego położona na przestrzeni 2 km na wschód od centrum, Huta Wysowska – zachodnia część Wysowej oraz wzniesienia Wysoty, a także szlak spacerowy na górę Jawor. Dobrze jest rozwinięta turystyka konna na szlakach konnych Wysowa – Dolina Łopacińskiego – Hańczowa (długość 5,2 km), oraz Izby – Bieliczna – Przełęcz Pułaskiego (długość 4 km). W uzdrowisku jest możliwość aktywnego wypoczynku: tenis ziemny, w zimie narciarstwo oraz nauka jazdy na nartach w szkółce. W parku zdrojowym znajduje się kryty basen rekreacyjny.

Na koniec zapraszam do obejrzenia kilku starych fotek, które się zachowały, a było to prawie dziesięć lat temu,więc przepraszam za małą ilość pikseli. A kto chce poznać lepiej tereny dzikiego Beskidu Niskiego niech przeczyta także opis wejścia na Lackową, najwyższy szczyt polskiej części Beskidu Niskiego.

Marcogor

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

9 komentarzy

  1. Zbyszek Kolendo

    wiesz marek, faktycznie jest coś w tym beskidzie niskim i niektórym jest dane to odebrac

    jakiś czas temu, kto wie czy nie mniej więcej w tym roku jak ty szedłeś tę wyprawę, jechałem pierwszy raz zobaczyć bieszczady, autem, od strony grybowa; no i zaczął się ten beskid niski, nawet nie wiedziałem że tak się nazywa, nie przestawałem tylko powtarzać 'ale piękne pagórki!’

    owszem, bieszczady zrobiły swoje wrażenie, ale do dziś nie mogę ochłonąć po 'tym czymś’ co ma w sobie beskid niski

    Odpowiedz
    • Magda

      mam tak samo! zanim wybraliśmy się w Bieszczady, byliśmy w Wysowej – zimą. Wszyscy dookoła mówili, że to taki bieszczadzki „początek”. Za jakiś czas pojechaliśmy w Bieszczady, żeby ugryźć to co Beskid Niski tak pięknie zapowiadał… no i… owszem – Bieszczady piękne, ale ja cały czas tęknię za tymi „pagórkami”, dlatego jadę tam w tym roku i już nie mogę się doczekać 🙂

      Odpowiedz
  2. Iza

    Piękne zdjęcia 🙂

    Odpowiedz
  3. Ag__a

    CZEŚĆ !!

    Mam pytanko- czy na szczycie Busova znalazł Pan Zeszyt Wejść w metalowej skrzynce na drzewie i wpisywał się Pan? Pytam , gdyż byliśmy na Busovie w sierpniu 2013r, również po przygodzie z cyganami w Cigelce ( „daj cukierka”, „daj złotówki” , ” dobra ciocia” ,itd) natomiast o Zeszycie w skrzynce dowiedzieliśmy się sporo póżniej (mimo, że skrzynkę widzieliśmy )i córka do tej pory zastanawia się czemu żeśmy się do owego Zeszytu nie wpisali….. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • marcogor

      dziesięć lat temu jak tam byłem książki wejść jeszcze nie było, obecnie jak gdzieś są to się oczywiście wpisuje…

      Odpowiedz
  4. Ag__a

    No właśnie-jak to teraz jest właściwie? Czy to powszechne teraz zjawiskq te zeszyty wejść; jakaś nowa moda ? My sporo chodzimy po górach, (choć na pewno nie tyle co Pan) i zeszyty wejść…. ? W muzeach, salach tradycji, cerkwiach, etc. Ale na szczytach ? Myślałam, że Busov to wyjątek ale z tego co Pan pisze to nie tak do końca. Choć stan takiego zeszytu w takich warunkach to pewnie „średni” raczej jest 🙂 ( zardzewiała skrzynka, wilgoć).Cóż trzeba będzie solidniej rozglądać się na szczytach – nie tylko na widoki. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam!!

    Odpowiedz
  5. marcogor

    w kilku miejscach, na beskidzkich szczytach, zdawało by sie, że mało uczeszczanych książki widziałem, nowa moda PTTK-u? byc może….

    Odpowiedz
  6. Wiesław

    Witam zeszyt jest ma się dobrze cała okolica to ślikota l16 Lipca 2016

    Odpowiedz
  7. Sławek

    Ja byłem z buta z Wysowej sam na Busovie. Przeszedłem skrajem cygańskich faveli. Dzieci cygańskie oczywiście mnie dopadły. Jeden maluch ze 4 lata stał na czatach i wezwał kumpli w tym nastolatków. Jedni wyszli do mnie z przodu a drudzy z tyłu. Pojawił się też dorosły cygan z agresywnym wilczurem. Wyglądało trochę tam jakby je odganiał ale to chyba tak dla picu. Zapytany pokazał mi o dziwo drogę. Dzieciom od razu powiedziałem ze nic nie dam. Chciały 3 zł za przejście. Jestem dosyć krępej postury wiec dzieciaki bały się mnie dotknąć ale ostro przyglądały się plecakowi. Nic im nie dałem i po prostu szybkim krokiem poszedłem do przodu. Z powrotem już wróciłem okrężną drogą zejściem na Guboltov i potem koło ujęcia wody źródlanej (można ominąć wszystkie osady cygańskie). Radzę omijać cyganów i po prostu szybko przejść obok zanim się zbiorą w kupę.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Licznik odwiedzin

Translate »