Wybierz stronę

Na Holicy w paśmie Żukowa oraz Gromadzyń i Kamienna Laworta

Na Holicy w paśmie Żukowa oraz Gromadzyń i Kamienna Laworta

Czasami lubię pojechać w niższe góry. Może to wiek, a może sił już coraz mniej, w każdym razie wysokie góry z ich ostrymi szczytami już nie przyciągają mnie tak jak kiedyś. Poza tym, jeśli przeszło się wszystkie tatrzańskie szlaki, zdobyło wielokrotnie najwyższe wierzchołki, to siłą rzeczy szukam nowych wyzwań i miejsc, gdzie mnie jeszcze nie było. Od zawsze lubiłem odkrywać nowe piękne miejscówki i atrakcyjne krajobrazy na łonie natury. Tego gorącego lata mniej się chce, więc sierpniową porą wybrałem się w tzw. „Bieszczady Niskie”. Tak nazywa się potocznie niższe pasma na północ od grzbietu Bieszczad. A, że w pobliżu jest Zalew Soliński, to taki wypad można połączyć z wypoczynkiem. Tym razem skusiło mnie zobaczenie na własne oczy nowej wieży widokowej wybudowanej niedawno w paśmie Żukowa.

wieża na Holicy

Należy ono właściwie według podziału kartograficznego do Gór Sanocko- Turczańskich. Inne główne pasma tych gór to: Chwaniów, Góry Słonne, Grupa Laworty, masyw Ostrego, Jawor i Stożek, masyw Jaworników, czy masyw Magury Łomniańskiej. Niektórzy zaliczają tutaj także pasmo Otrytu. Kilka z nich już odwiedziłem, a tym razem pojechałem do wsi Ustjanowa, która leży przy drodze z Leska do Ustrzyk Dolnych. Chciałem zwiedzić pasmo Żukowa od innej strony, niż za pierwszym razem. W Ustjanowej istniała szkoła szybowcowa Wojskowego Obozu Szybowcowego, a w latach 30. XX w. pilot szybowcowy Bolesław Baranowski ustanowił rekord przelatując szybowcem 332 km z Ustjanowej pod Czerniowce.

parking leśny w paśmie Żukowa

parking leśny w paśmie Żukowa

Po 1931 r. na grzbiecie Żukowa nad Ustjanową powstało ogromne, słynne w całej Polsce lotnisko szybowcowe. Wybudowano obszerne hangary, na zboczu Żukowa zainstalowano wyciągarki. Było także lotnisko dla samolotów. Wojskowa szkoła pilotażu szybowcowego dysponowała w 1939 r. 774 maszynami i 54 stanowiskami startowymi; szkoliło się tu od 300 do 1000 pilotów miesięcznie! W Ustianowej odbywały się zawody szybowcowe, m.in. mistrzostwa Polski w 1935 r. Do dziś na grzbiecie Żukowa można znaleźć ślady hangarów. Obecnie utworzono tu ścieżkę dydaktyczną śladami historii, którą właśnie wędrowałem pasmem na szczyt Holica. Rozpoczyna się ona na parkingu leśnym, który udostępniono zaraz za skrętem z Ustjanowej na Łobozew drogą, która prowadzi też do Soliny.

kulminacja Holicy

Po dwóch kilometrach należy odbić ostro w lewo w boczną drogę i zaraz odnajdziemy dolny i górny parking. Wybrałem się tam w niedzielę i zastałem mnóstwo samochodów, ale miejsca jest bardzo dużo. Nowa atrakcja przyciąga na razie rzesze turystów. Dalej jej szlaban, a ścieżka dydaktyczna prowadzi do góry starym asfaltem, gdzie w zimie poprowadzone są nartostrady. Trasa wiedze 4 km tą nudną drogą, a czas umilają tablice dydaktyczne informujące o rozwoju szybownictwa w tym rejonie. Podejście chwilami jest dość strome, a słońce też tutaj dogrzewa konkretnie, więc lepiej wybrać się rano. Wtedy też przejrzystość powietrza jest lepsza, a więc widoki wspanialsze. Można również odpocząć na licznych ławkach przy trasie. 

miejsce rekreacyjne w okolicy wieży widokowej

Najpierw zdobywamy najwyższą kulminację Holicy, czyli 761 m, gdzie poniżej dołącza zielony szlak z Ustjanowej, którym szedłem kiedyś. Na wierzchołku jest stary słup triangulacyjny w miejscu, gdzie stała kiedyś wieża. To także punkt widokowy w stronę Ustrzyk Dolnych oraz startowisko paralotniarskie. Odtąd czeka nas jeszcze troszkę spaceru równym grzbietem do wieży. Najpierw jednak zobaczymy rozlegle miejsce rekreacyjne, z ławami, stołami, zadaszoną wiatą z kuchnią, miejsce na ognisko, a nawet toaletę. Przygotowano to dla turystów w pobliżu wieży w miejscu dawnego hangaru, który został zniszczony w czasie wojny wraz z resztą infrastruktury szkoleniowej. Kawałek dalej wejdziemy w końcu na otwartą w tym roku wieżę widokową mierzącą 35 m! Widać ją zatem z daleka, a panoramy są naprawdę genialne. Musimy pokonać 173 stopnie na górny taras na wysokości 30m. Natomiast dolny usytuowany jest na 17 metrze wysokości. 

autor na wieży widokowej

Przez Holicę nie prowadzą szlaki turystyczne. Przebiega natomiast tam szlak konny oraz leśna ścieżka historyczno-przyrodnicza „Żukowem do Krainy Lipieckiej” rozpoczynająca się w Ustjanowej Górnej a kończąca w Żłobku, którą szedłem. Na północnym stoku Holicy nad Ustjanową Górną znajdują się trasy narciarstwa biegowego (wyczynowa z homologacją FIS i rekreacyjna). Wbiegłem na wieżę, że zdążyć obejrzeć wspaniałe panoramy przed tłumem turystów, który podążał za mną… Widoki obejmują całe nasze Bieszczady, Zalew Soliński z górą Jawor, Karpaty ukraińskie, z pasmem Pikuja, Borżawę, Gorgany i wreszcie najbliższe szczyty Gór Sanocko-Turczańskich. Widać też wschodnią część Beskidu Niskiego! Dlatego warto wybrać się tu przy dobrej pogodzie, by zobaczyć to na własne oczy! Poniżej wieży jest kolejne miejsce do odpoczynku z widoczkiem na Ustrzyki.

 

Po obejrzeniu tych cudów wróciłem pod wiatę zjeść drugie śniadanie. Odkryłem tam kolejną krótką ścieżkę dydaktyczną ” Szlakiem przeszłości Holicy”. Potem zszedłem tą samą trasą do auta i pojechałem do Ustrzyk Dolnych na lody, bo upał w południe był już niemiłosierny… Miasto leży na wysokości ok. 480 m n.p.m., na trasie małej i dużej pętli bieszczadzkiej. Na ładnym rynku, gdzie upamiętniono obeliskami liczne walki w tym regionie odnalazłem także tablicę ze szlakami wychodzącymi z rynku oraz informację o istniejącej Koronie Gór Ustrzyckich. Zalicza się do niej kilka najwyższych szczytów w okolicy. Jako, że miałem jeszcze dużo czasu postanowiłem zdobyć dwa z nich, by obejrzeć widoki z innej perspektywy na okoliczne masywy górskie.

na wierzchołku Gromadzynia

Podjechałem zatem na parking u podnóża wyciągu narciarskiego na Gromadzyń leżącego na peryferiach miejscowości , czynnego oczywiście tylko w zimie, by po trasie narciarskiej zdobyć na szybko ten szczyt mierzący 655 m. Droga zajęła mi trzydzieści minut w obie strony. Ładnie z góry prezentują się Ustrzyki Dolne otoczone malowniczymi pasmami górskimi. Ustrzyki mają najbardziej rozbudowaną infrastrukturę narciarską w woj. podkarpackim, dlatego nazywane są często zimową stolicą tego województwa. Kiedyś istniały tutaj też skocznie narciarskie. Stacja Narciarska „Gromadzyń” jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych Ustrzyk. Dysponuje prawie 7 kilometrami tras narciarskich i 5 wyciągami. 

wierzchołek Kamiennej Laworty

Po zbiegnięciu podjechałem autem przez Brzegi Dolne pod następny areał narciarski, tj. stację narciarską „Laworta”, która znajduje się na północnym zboczu góry Kamienna Laworta (769 m ). Szczyt góry znajduje się mniej niż 2 km od centrum miasta Ustrzyki Dolne. Ta stacja dysponuje 3 wyciągami i prawie 3 kilometrami tras narciarskich. Jest to również dobry teren do uprawiania paralotniarstwa. Przez wierzchołek przechodzi niebieski szlak Rzeszów – Grybów oraz przebiegają też szlaki spacerowe z Ustrzyk. Teren ten lubią też cykliści, gdyż kolejka krzesełkowa funkcjonuje również w lecie. Skorzystałem z niej także i ja, gdyż popołudniowy upał odbierał resztki sił… 5 minut poniżej szczytu jest punkt widokowy na Ustrzyki i pasmo Żukowa. Widać też stamtąd nową wieżę na Holicy, więc warto zejść te kilkaset metrów w dół, na północ. 

panorama na pasmo Żukowa z Kamiennej Laworty

Na parking przy dolnej stacji zszedłem już o własnych siłach i na powrocie do domu zapragnąłem jeszcze odkryć wodospad na potoku Olszanka. Gdzieś widziałem na zdjęciach, że jest bajeczny i rzeczywiście wart był poświęconego czasu! Wracając do Leska w Uhercach Mineralnych skręciłem na wiejską drogę, która doprowadziła mnie w pobliże potoku Olszanka. Wodospad usytuowany jest blisko głównej drogi, ale po drugiej stronie rzeki, więc nie ma innego dojazdu. Jest on bardzo popularny, wraz z kąpieliskiem rzecznym poniżej. Ilość aut w pobliżu zszokowała mnie i musiałem kombinować, gdzie zostawić samochód. Wszyscy wykorzystują do tego okoliczne łąki i nieużytki, więc ja też tak zrobiłem. Później podszedłem około stu metrów na brzeg potoku i zobaczyłem malowniczy wodospad. Już z daleka robi wrażenie, a po dojściu wpław blisko jego progu byłem jeszcze bardziej zauroczony. To miejsce jest też pomnikiem przyrody i z centrum wioski Uherce wiedzie tu ścieżka przyrodnicza. 

 

Chłodna woda dała mi przy okazji ukojenie od gorąca tego dnia. Posiedziałem tu kilka minut delektując się chwilą i powróciłem do auta, by ruszyć do domu, zahaczając jeszcze o zalew w Myczkowcach, gdzie oprócz jeziora można zwiedzić też Ogród Biblijny i Park Miniatur Świątyń. Polecam te miejsca, gdyż spokojniej tutaj niż nad Soliną, a miniatury najsłynniejszych cerkwi Karpat robią wrażenie. Nad samym Zalewem Myczkowskim możemy zaś wypatrzeć słynne serce Bieszczad, pod linią lasu, powstałe przez odpowiednie zasadzenie krzewów. Odnajdziemy je jadąc wzdłuż jeziora od Bóbrki, np. z dużego parkingu nad brzegiem. W samym Myczkowcach oprócz zwiedzenia tamy i wspomnianych atrakcji warto wyjść także na platformę widokową na San, postawioną na Skałkach Myczkowieckich, którą odnajdziemy przy drodze w kierunku Uherec spod zapory. 

wodospad na potoku Olszanka

W ten sposób miło minął mi dzień. Nie zrywając się rano, tylko wyjeżdżając z domu po 8 odkryłem przed wieczorem tyle ciekawych miejsc, w których nigdy nie byłem. A do Ustrzyk Dolnych miałem tylko 120 km jazdy. Zatem można fajnie zorganizować sobie dzień, wyspawszy się przy tym i na lekko, bez ciężkiego plecaka pozwiedzać nasz piękny kraj. Bo drzemie we mnie przecież też dusza odkrywcy i krajoznawcy. Więc zapraszam do odkrywania naszej cudnej Ojczyzny! Na koniec jak zawsze zachęcam do obejrzenia galerii zdjęć z wycieczki i czytania innych mych opowieści. A komu moje artykuły się podobają może postawić mi również wirtualną kawę. Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

 Postaw mi kawę na buycoffee.to

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Translate »