Odsłon: 40 832

9 komentarzy


  • Mirka

    Karkonosze… jak powrót do przeszłości…
    Moje pierwsze zetknięcie z górami i wielki sentyment. Ja i moja rodzina na Śnieżkę szliśmy szlakiem z Karpacza. Pięknie było. Pamiętam, że kiedy wracaliśmy, mijaliśmy symboliczny cmentarzyk ofiar gór, to chyba był jak dobrze kojarzę Kocioł Łomniczki. Mój wtedy 8-letni syn powiedział: ‚Mama, jak dobrze, że tu naszych tablic nie ma…’ Chociaż minęło prawie 15 lat, na samo wspomnienie tych słów mam ciarki…
    Chociaż wielu miejsc z Twojej opowieści nie kojarzę, to i tak dziękuję Ci za to wspomnienie. Jak zwykle rewelacyjne zdjęcia!!

    Luty 28, 2014
  • ikroopka

    Pamietam moje pierwsze spotkanie z Sudetami i zdziwenie, że są takie ‚mało wymagające’:)
    Dziś sobie to chwalę, bo góry są górami, a przy słabszej kondycji łatwo je pokonać;)
    Ale gdybyś zaglądnął np. w Góry Kamienne i Wałbrzyskie, to zobaczyłbys klimaty bardziej beskidzkie.

    Co do dróg – częśc z nich była strategicznymi, bo granicznymi, nie dla turystów, a bardziej dla tzw. służb, stąd te asfalty, ale nie wiem, czy dotyczy to też Karkonoszy.

    Zdjęcia slubne wymagaja poświęceń, swego czasu widziałam parę moczącą się – dosłownie – w lodowatych wodach Tanwi, a wszystko dla potomnych:)

    Marzec 01, 2014
  • Lili

    Mi Karkonosze bardziej kojarzą się z bieszczadzkimi połoninami. Piękne o każdej porze roku.
    Pozdrawiam Ciebie Marku i wszystkich górołazów 🙂

    Marzec 02, 2014
  • R.

    Wspomnienia studenckie 🙂 a Śnieżne Kotły „z bardziej bliska” widziałeś? Warto. 🙂

    Marzec 03, 2014
    • oczywiście, niedługo o tym przeczytasz…

      Marzec 03, 2014
  • Twój Raj

    Świetne góry, piękne fotki i jakie super wodospady;)

    Marzec 03, 2014
  • Asia

    Faktycznie świetne widoki. W czasie wrześniowego urlopu byłam tam po raz pierwszy i również mi się podobało. Zaskoczyły mnie wybrukowane kamieniami drogi, które dla takiego laika jak ja były doskonałe. Ps. Pozdrowienia dla właściciela tego świetnego bloga :).

    Marzec 05, 2014
  • Ania Korcz

    Świetna relacja!!! Sama wybieram się w Karkonosze w sierpniu. I jak się tak naczytałam i naoglądałam to jeszcze bardziej nie mogę się doczekać.

    Lipiec 24, 2014
  • Lech

    Gdzie jesteście

    Serce rozdarte tęsknotą
    bólem nie do zaleczenia
    szczytem wysokim
    wstydzącym się w chmurach
    jeziorem kamiennym
    mocno niebieskookim
    lasem świerkowym
    pachnącym żywicą
    bukami chlubiących się
    szelestem liści w brązach
    kosodrzewiny krzakiem
    niezwykłym w sobie

    Pamiętam… mgły zaczarowane
    gdy maszerowało się w deszczu
    wichry które wzbraniały oddechu
    herbatki w schroniskach
    jak ambrozja smaczne
    zmęczenie – było esencją zachwytu

    Grzbiety słońcem skąpane
    górskie kamieniste ścieżki
    com je zdeptał
    butami zdartymi na szlaku
    porzuconymi gdzieś w koszu
    – na zawsze
    plecakiem niepotrzebny już i niczyim

    Przyjaciele z tego samego szlaku
    gdzie teraz jesteście

    Lech Kamiński

    Czerwiec 23, 2015

Skomentuj


Imię*

Email(nie będzie opublikowany)*

Strona www

Twój komentarz*

Wyślij komentarz

© Copyright MarekOwczarz.pl – blog o turystyce górskiej - Designed by Pexeto