Odsłon: 5 021

11 komentarzy


  • Stanisław

    Świetna przygoda, piękny dzień…

    25 stycznia, 2018
  • Natalia

    Wniosek jeden: trzeba zawsze wierzyć w swoje możliwości! 🙂

    27 stycznia, 2018
  • Olek

    Super przygoda, gratuluje.

    30 stycznia, 2018
  • Jestem, Marku, pod wrażeniem Twojej determinacji w górach. Piszesz, że ”młody już nie jesteś”; ja myślę sobie, że młodość określa nasze wnętrze i stan ducha a u Ciebie on jest niezaprzeczalnie kwitnący. Rzeczywiście dla ludzi, którzy nie uprawiają zimowej turystyki w wyższych partiach gór, Kozi Wierch może być wyzwaniem, chociaż myślę też, sugerując się także czasem przejścia (podajesz półtorej godziny na przełączkę), że dla Ciebie to powinna być zachęta do jeszcze bardziej wymagających wyzwań. Czekam na kolejne relacje. Pozdrawiam. 🙂

    31 stycznia, 2018
    • dziękuję za dobre słowo, ale daleko mi do Twojej kwitnącej młodości…:)

      31 stycznia, 2018
  • Zazdroszę udanego wejścia, cudowne widoki! Podczas swojego drugiego wyjazdu we wrześniu próbowaliśmy wejść na Kozi, niestety okazało się że że mimo niewielkich ilości śniegu było bardzo ślisko i bez raków nie chcieliśmy ryzykować. Mam madzieję, że następnym razem się uda i będzie mi również dane zobaczyć tą cudowną panoramę!

    03 lutego, 2018
  • Przepiękne zdjęcia! Góry zimą mają swój niepowtarzalny, nieopisany urok. O wiele trudniej wchodzi się na szczyt, ale za to jaka satysfakcja 🙂

    05 lutego, 2018
  • DK8

    Tego dnia, dokładnie o tej godzinie byłem na Kościelcu, więc może się widzieliśmy 😉

    22 lutego, 2018
  • Beata

    Jak zawsze świetne zdjęcia i opis.Dojrzewam do zimowego wejścia na Kozi Wierch, chcę tej zimy – mam nadzieję, że pogida się wreszvie wyklaruje bo plan jest wejść tej zimy nie tylko na Kozi. Po głiwue chodzi mi jeszcze od Piątki Zawrat a od Gąsienicowej Kościelec i może jeszcze raz Świnica bo w listopadzie byłam ale warunki były na wpół zimowe więc jest niedosyt pozdrawiam Beata

    01 stycznia, 2019
  • Grzegorz Ksiazek

    Piekny zdjecia i rzeczowy opis trasy, szczegolnie gdy planuje sie pierwsze zimowe wyjscie w Wysokie Tatry.
    Moglbym zapytac o sama partie szczytowa, czy waskosc grani sprawiala duze problemy?
    Poza tym, czy uzywal pan czekana wczasie podejscia czy same kije moglyby wystarczyc?

    04 lutego, 2019
    • grań szczytowa bywa niebezpieczna, trzeba czytać na bieżąco relację, bo to zalezy od warunków, na podejściu wystarczyły kijki i raki, a tam asekurowałem sie czekanem, ale wtedy była wydeptana autostrada…pozdrawiam

      04 lutego, 2019

Skomentuj


Copyright © Szablony Wordpress
Translate »