W parku narodowym Risnjak na Chorwacji

W parku narodowym Risnjak na Chorwacji

Pora na opis drugiej części wędrówki w Parku Narodowym Risnjak, położonym w przecudnej krainie Gorskiego Kotaru na północy Chorwacji. Znajduje się on w pobliżu portowego miasta Rijeka, a więc stosunkowo blisko Morza Adriatyckiego. Ostatnio przybliżyłem Wam wejście na Veliki Snježnik w sąsiednim masywie górskim. Po zejściu na siodło Rimska Vrata rozpocząłem wędrówkę w kierunku Risnjaka. Szlakowskaz pokazywał 2, 5 godziny marszu, co wydawało się niedługą trasą. Jednak nie wiedziałem wtedy, że szlak prowadzi przez liczne hopki i będzie wymagający, co miało znaczenie w tym chorwackim upale końcem czerwca.

Park Narodowy Risnjak położony jest 15 km od wybrzeża Kvarneru, na północ od Rijeki. Utworzony został 15 września 1953 r., jego powierzchnia to 30 km². Różnica wysokości na terenie parku wynosi ponad 1000 m, a więc jest się gdzie zmęczyć. Najniżej położonym punktem jest dolina Leska (680 m n.p.m.), najwyższym natomiast szczyt Wielki Risnjak (1528 m n.p.m.). W tym rejonie ścierają się odmienne wpływy klimatyczne: górski związany z bliskością Alp oraz łagodny morski związany z bliskością Adriatyku. Park stanowi zalesione pasmo górskie, obejmujące swym terenem źródło rzeki Kupa. Z powodu swego położenia – między Alpami a Górami Dynarskimi – żyje tu na małej powierzchni bardzo dużo gatunków roślin (w tym ok. 30 endemitów) i zwierząt. W naturalnych warunkach zobaczyć możemy niedźwiedzia brunatnego, jelenie, sarny, górskie kozice oraz białego rysia, od którego prawdopodobnie park przybrał swoją nazwę.

Z przełęczy droga prowadzi długo wygodnym i płaskim trawersem leśnym duktem. Tutaj, w cieniu drzew szło się doskonale. Czerwono znakowany szlak ciągnie się wzdłuż granicy parku narodowego, by wyprowadzić na szeroką leśną drogę. Nią podchodzimy już górę do ważnego rozejścia dróg w miejscu zwanym Cajtige. Tutaj należy opuścić wygodny dukt i wejść na leśny grzbiet prowadzący już w stronę szczytu. Dochodzimy do wyraźnej kulminacji naszej grani nazwanej Grić. Tu z lewej strony dołącza niebieski szlak, znana mi już trasa Via Adriatica. Miałem nią początkowo iść, ale zrezygnowałem, gdyż było więcej przewyższeń… Odtąd oba szlaki prowadziły po licznych hopkach, a więc góra- dół w kierunku płaskowyżu pod kulminacją szczytową. Idąc pośród licznych głazów i coraz ładniejszych krajobrazów doszedłem w końcu na wypłaszczenie, gdzie stoi schronisko- Planinarski dom na Risnjaku.

Planiniarski dom na Risnjaku

Jest to rozległa polana podszczytową, skąd mamy już wspaniałe widoki na liczne szczyty dookoła. Niestety to schronisko także jest nieczynne, ale przynajmniej nie jest w ruinie… Jednak jest zamknięte na dwie kłódki, okiennice zabite gwoździami, podobno czasem korzystają z niego meteorolodzy, którzy robią tu swoje badania. Schronisko nosi imię dr. Josipa Schlossera Klekovskiego, pierwszego prezesa Chorwackiego Towarzystwa Alpinistycznego i założyciela chorwackiej botaniki. Zostało zbudowane w 1932 roku na siodle między szczytami Veliki i płd. Mali Risnjak na wysokości 1418 m. Wielka szkoda, że kolejny tak wspaniale położony obiekt nie służy turystom!

końcowe podejście na Risnjaka

Odpocząłem tutaj chwilę i zjadłem co nieco, by rozpocząć wspinaczkę na wierzchołek Risnjaka. Na kulminację masywu mamy stąd kwadrans stromego podejścia. Idziemy w kosówce, po skalistych stopniach, a w kilku miejscach pomaga nam zainstalowana stalowa lina. Wapienno – dolomitowa sceneria skalna jest tu fantastyczna. Nie mogłem się napatrzeć na te cuda natury. Pejzaże są niczym z bajki, a widoki na wszystkie strony świata ze szczytu równie genialne! Na szczytowej skale jest przytwierdzona metalowa puszka z pieczątką, nawet zapas tuszu był wsadzony! Tuż poniżej na wielkiej przechylonej półce skalnej wygrawerowano napis upamiętniający pana Schlossera. Okap tej skały jest tak duży, że może dawać schronienie przed deszczem. Kamienny murek dookoła świadczy też, że turyści lubią tutaj nocować!

Panoramy z wierzchołka obejmują wiele pasm Gór Dynarskich, wyraźnie zobaczyłem także potężny masyw Snježnika, na którym byłem do południa. Pasmo Risnjaka leży w odległosci 10-15 km od Morza Adriatyckiego. Rozciąga się pomiędzy górą Snježnik (zachód), rzeką Kupą (północ) i górą Drgomalj (wschód). Jego najwyższe kulminacje to: Veliki Risnjak (1528 m), Mali Risnjak (1448 m), Cajtnik (1406 m), Viljske stijene (1387 m), Bijele stijene (1194 m) i Veliki Bukovac (1266 m).  Jest zbudowany z wapienia, ale w południowej części występują także dolomit, ił, margiel i piaskowiec. Występują tutaj procesy krasowe, odnajdziemy także jaskinie: Strumpfova jama, Vučja jama i Jama pod Travnikom. Jedną z nich nawet zlokalizowałem… 

Długo delektowałem się nieziemską scenerią i widoczkami jak w raju… W dole było widać również zamknięte schronisko, do którego musiałem ponownie zejść, gdyż szlak na szczyt jest tam i z powrotem. Potem czekało mnie zejście tą samą trasą, przez znane mi już hopki, gdyż musiałem wrócić do auta pozostawionego na parkingu w ośrodku narciarskim Platak. Po dojściu do skrzyżowania na Cajtige postanowiłem urozmaicić sobie trasę i poszedłem na wprost szeroką drogą bez znaków. Po kilku minutach pojawił się znowu czerwony szlak, który trawersował zbocza Vrhu Cajtige. Było znowu trochę podejścia w górę, a później już dość ostre zejście lasem na wielką polanę z następnym schroniskiem. Końcówka to już marsz wygodną drogą, która doprowadziła mnie do Planinarskiego domu „Sušak”.

Planinarski dom „Sušak”

To wielkie schronisko z restauracją i parkingiem było czynne, gdyż jest tak łatwo dostępne samochodem, że przyciąga turystów. Zatem mogłem tu solidnie wypocząć, zjeść obiad i napić się zimnego piwa… Czekał mnie stąd już tylko krótki spacer na parking do swojego auta. Urozmaiciłem go troszkę podchodząc pod sztuczny zbiornik wodny, służący do naśnieżania tras narciarskich w zimie. Potem pomaszerowałem podobnie jak rano przez tereny nieczynnych wyciągów i dotarłem do samochodu. Tak zakończyłem jedną z najpiękniejszych górskich przygód. Kto by pomyślał, że w Chorwacji, słynącej z gorącego morza odnajdę takie niesamowite góry…

 

Na koniec jak zawsze zapraszam do obejrzenia fotorelacji z wycieczki i czytania innych wpisów o moich eskapadach. Może któryś Was zainspiruje do zrobienia własnego wypadu. Tutaj znajdziecie opis rannego wejścia na Snježnik tego samego dnia. Cała trasa zajęła mi całościowo około 7 godzin z postojami, więc jest do zrobienia na spokojnie dla każdego. Oba te wapienne masywy są warte wysiłku zdobycia ich nawet w upale adriatyckiego klimatu. Powyżej obejrzyjcie też film z wierzchołka Risnjaka. A komu artykuł się podobał, może postawić mi wirtualną kawę. Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

 Postaw mi kawę na buycoffee.to

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Translate »