„Kategoria trudności” – kolejny górski klasyk w mojej biblioteczce

„Kategoria trudności” – kolejny górski klasyk w mojej biblioteczce

Sroga zima nie każdemu pozwala na górskie wyprawy. Nie każdy jest przygotowany na ekstremalne nieraz warunki na szlaku i nie każdy lubi zimno. Dla takich ludzi zima daje zatem więcej czasu na poświęcenie się swoim innym hobby. Dla mnie jest doskonałą  okazją do nadrabiania książkowych zaległości. Uwielbiam czytać, a książki potrafię wprost pożerać w ciągu doby. Od dawna w mojej biblioteczce dominuje literatura górska, która wraz z przewodnikami, mapami i albumami zajmuje kilka półek. Tym razem pod czytelniczy młotek poszła pozycja z księgozbioru o wybitnych wspinaczach i wielkich górach. Przeczytałem dzieło rosyjskiego autora Władymira Szatajewa, pt. ” Kategoria trudności” i śmiało mogę polecić każdemu na długie zimowe wieczory. Ale ostrzegam, tekst jest tak wciągający, że ciężko będzie wam się oderwać. Szybka górska akcja, niezwykłe przygody i mnóstwo wiedzy o wspinaczce wysokogórskiej to gratka dla każdego chyba miłośnika gór wysokich i wspinu. A to wszystko za żelazną kurtyną, gdzie wszystko wyglądało inaczej! Ale trochę o szczegółach…

„Ziemia. Dla polityków obszar podzielony na państwa wyznaczone granicami, których
przekraczanie jest czasem niemożliwe, a często bardzo trudne. Dla ludzi wierzących różne kościoły
i wizje stwórcy. Dla żeglarzy – morza i oceany, a te nie mają granic. Dlatego żeglarze mają lepiej niż
alpiniści. Gdyby na świecie mieszkali przede wszystkim ludzie gór, byłby lepszy. Niestety, od jakiegoś
tysiąca lat dominują religie i politycy, a przez to alpiniści nie mogą swobodnie się wspinać gdzie
i kiedy chcą.
Książka Władimira Szatajewa pokazuje nie tylko, jak trudne jest przekraczanie granic, tych
namacalnych, bo państwowych, ale też jak ta sama pasja wygląda, gdy ma nadbudowę w postaci
Systemu zabierającego ludziom wolność. Jest też uwieńczeniem moich wieloletnich poszukiwań
górskich książek zza naszej wschodniej granicy.
Publikowani w serii Literatura górska na świecie autorzy pochodzą z większości „górskich”
krajów świata, ale do tej pory nie było wśród nich Rosjanina. A przecież rosyjskie nazwiska
w literaturze światowej mają wielkie znaczenie.” Tak pisał o powstaniu tej książki jej wydawca Stanisław Pisarek.

autor Władimir Szatajew

Władimir Nikołajewicz Szatajew  ur.01.05.1937 to rosyjski alpinista, wspinacz skałkowy, instruktor i zasłużony trener
alpinizmu, ratownik górski, sędzia alpinizmu, działacz organizacyjny, absolwent Instytutu Kultury Fizycznej. Alpinizm uprawiał od roku 1959. W górach ZSRR uczestniczył m.in. w wejściach trudnymi nowymi drogami na Dałar i Pik Prawdy oraz pierwszym wejściu zimowym na Uszbę. W roku 1981otrzymał tytuł „Śnieżnej Pantery” za wejście na cztery radzieckie siedmiotysięczniki. W Himalajach wszedł na Mt Everest, Shisha Pangmę i Annapurnę Południową. Zdobył też Mount McKinley na Alasce.

Tak zachęca do przeczytanie tej książki Denis Urubko, światowej sławy himalaista, którego chyba nie trzeba głębiej przedstawiać:

„Alpinizm w Rosji przez długi czas egzystował niejako na marginesie alpinizmu światowego. To był surowy system, który pozwalał na niezależne decyzje, dawał możliwość doskonalenia się i rozwoju sportowego, wejścia na nowy, wyższy poziom. Była to epoka wybitnych wspinaczek technicznych w Kaukazie, Ałaju, pokonywania wielkich ścian w Pamirze i Tien-szan. Dlatego ta opowieść sportowca, analityka i działacza zasługuje na szczególną uwagę. Na stronach książki są mrok i wysokość. Krew i wolność. Szczęście zwycięstw i gorycz porażek. To wszystko splata się w jeden skomplikowany węzeł, jakim jest alpinizm. Gdy byłem młody, książka Włodzimierza Szatajewa skłoniła
mnie do przemyślenia wielu spraw. Pomogła mi zorientować się, czym jest alpinizm, ponieważ zawiera pytania i odpowiedzi – to jej ogromna wartość. Czytając ją, nie tylko podążamy za historią, lecz oceniamy samych siebie, naszą moralność, to, co uważamy za dobre i złe, dociekamy przyczyn naszych zachowań. Dzieło staje się lustrem, w którym każdy może się przejrzeć. Razem autorem przeżywamy ważne chwile jego życia – trudne i radosne, gorzkie i natchnione. Zostajemy wciągnięci w świat człowieka balansującego na ostrzu kontrastów i emocji. To nie pamiętnik, nie, wszystko jest o wiele bardziej złożone. I cenniejsze, ponieważ książka Szatajewa odnosi się do aktualnych w tamtych czasach problemów, które wcale aktualne być nie przestały.”

moja biblioteczka coraz większa, lektury czekają

Jeśli nadal nie jesteście przekonani, że warto sięgnąć po tę pozycję to przytoczę jej fragment, jakże obrazowy jest język autora…

Tu tracisz poczucie odległości, nie wiadomo, co jest daleko, a co blisko. Brakuje punktów
odniesienia – te dalekie wzgórza po prawej stronie tak naprawdę są godzinę drogi od nas, a do
wierzchołka po lewej, który wydaje się tak bliski, trzeba wędrować dobę. Kiedy pokonujesz tysiąc
metrów za tysiącem, kiedy nie do końca zdajesz sobie sprawę, co tak grzechocze – rzeczy w plecaku
czy twoje kości – kiedy nie widzisz, co jest po prawej, a co po lewej, wtedy blaknie piękno, a zagadki
i paradoksy w ogóle nie są interesujące. Myśli wspinacza w takim miejscu podążają w dwóch
kierunkach: tam, gdzie ciągną się ludzkie ślady, gdzie jest ciepło i wspólnota, i tam, gdzie nie ma ani
jednego, ani drugiego…

Dodam jeszcze, że książka otrzymała wyróżnienie od jury konkursu na Książkę Górską Roku 2015
im. Wawrzyńca Żuławskiego. Tak więc zapraszam do lektury, którą możecie nabyć choćby tutaj http://stapis.com.pl/?p=112. Z górskim pozdrowieniem

Marcogor

O autorze

marcogor

Bloger z Gorlic, górołaz opisujący swoje górskie wyprawy, zakochany w Tatrach, miłośnik górskich wędrówek i wszystkiego piękna natury. Góry to moja pasja i mój drugi dom.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TURYSTYKA – GÓRY – PODRÓŻE – BLOG ISTNIEJE OD II.2012

POSTAW KAWĘ MARKOWI

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pasma Górskie

Translate »